Analiza użytkowania nasienia buhajów w 2018 roku – cz. 2

W tym numerze 2/2020 „Hodowli i Chowu Bydła”, w części pierwszej naszej analizy, przedstawiliśmy użytkowanie buhajów w 2018 roku, biorąc pod uwagę wiek samic, wielkość obory i województwo.

tekst: dr Tomasz Krychowski, dr Agnieszka Nowosielska

W drugiej części chcemy pokazać:
użytkowanie buhajów w zależności od właściciela i kraju pochodzenia:
wykorzystanie potencjału hodowlanego oferowanych buhajów;
top 10 użytkowanych buhajów w 2018 roku.

Użytkowanie buhajów w zależności od właściciela nasienia
Wpływ polskiego programu hodowlanego na krajową populację bydła rasy HF w dużej mierze zależy od procentu samic pokrytych buhajami należącymi do spółek inseminacyjnych realizujących Programy Selekcji Buhajów w Polsce.


W 2018 roku około 46% pierwszych zabiegów inseminacyjnych było wykonanych nasieniem należącym do czterech spółek inseminacyjnych: SHiUZ w Bydgoszczy, WCHiRZ w Poznaniu, MCHiRZ w Łowiczu i MCB w Krasnem. 54% inseminacji zrobiono nasieniem, którego właścicielem były inne podmioty importujące nasienie z Europy czy Ameryki Północnej. Należy zaznaczyć, że przyporządkowanie zabiegu inseminacyjnego do właściciela nasienia buhajów jest możliwe wyłącznie za pomocą indywidualnego kodu firmy lub osoby wprowadzającej zabieg inseminacyjny do systemu Symlek. W związku z powyższym publikowane dane są szacunkowe, gdyż ponad 1% pierwszych zabiegów zarejestrowali w systemie sami hodowcy czy też inseminatorzy. W większości było to nasienie pochodzące z importu, dlatego zostało przypisane do nasienia, którego właścicielem są inne podmioty.

Wykres 1. Struktura użytkowania nasienia buhajów w zależności od właściciela w latach 2015–2018

Niepokojący jest tak duży i stale zwiększający się udział firm importujących materiał genetyczny w ogólnej sprzedaży nasienia na polskim rynku. W 2017 roku był on na poziomie 50%, w 2016 – 45%, a w 2015 – 43% (wyk. 1). Ten stale postępujący wzrost importu nasienia powinien być sygnałem do optymalizacji polskich programów selekcji buhajów w kierunku jak największego wykorzystania technologii genomicznej.

Wykres 2. Struktura użytkowania nasienia buhajów ocenionych genomowo i konwencjonalnie w zależności od właściciela w 2018 r.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę użytkowanie buhajów ocenionych genomowo, to SHiUZ w Bydgoszczy jest zdecydowanym liderem w sprzedaży nasienia rozpłodników ocenionych tą metodą. 84% pierwszych inseminacji wykonanych nasieniem buhajów z tej firmy stanowiły młode buhaje ocenione genomowo (wyk. 2). W przypadku WCHiRZ w Poznaniu nasienie buhajów ocenionych genomowo stanowiło 77%, a w MCB w Krasnem – 76%. Najmniejsze wykorzystanie młodych buhajów było w MCHiRZ w Łowiczu – kształtowało się na poziomie 61%, ale w porównaniu do 2017 roku wzrosło aż o 17%. Trzeba podkreślić, że użytkowanie buhajów z genomową oceną wartości hodowlanej w 2018 roku przez wszystkie cztery polskie spółki inseminacyjne wyniosło średnio 75%, natomiast rok wcześniej, w 2017 – 66%. Pokazuje to, jak bardzo rodzime spółki inseminacyjne i polscy hodowcy przekonali się do oceny genomowej po latach latach uznania jej w Polsce za oficjalną.

Dużo mniej, bo tylko połowa zabiegów inseminacyjnych wykonanych nasieniem będącym własnością innych podmiotów niż spółki inseminacyjne, stanowiło nasienie buhajów ocenionych na podstawie genomu. Tak mały udział buhajów genomowych w imporcie nasienia jest bardzo niezrozumiały, gdyż w krajach, gdzie to nasienie zostało wyprodukowane, buhaje genomowe użytkowane są w ilości powyżej 70%. Jest to też z dużą szkodą dla postępu genetycznego, ponieważ użytkowane w 2018 roku buhaje ocenione konwencjonalnie miały średnią wartość hodowlaną wyrażoną indeksem selekcyjnym PF 122,3 jednostki, niższą o 12,9 jednostki PF niż buhaje genomowe – PF 135,2.

Należy również pamiętać, że w erze genomiki bardzo szybko następuje wymiana oferty buhajów dostępnych na rynku inseminacyjnym. Dlatego hodowcy i inseminatorzy powinni pamiętać, aby nie kupować do kontenera dużych zapasów nasienia, nawet jeśli w większych ilościach jest sprzedawane po promocyjnej cenie. Często pozorna oszczędność na cenie nasienia przynosi straty w późniejszym użytkowaniu córek buhaja. Doskonałym narzędziem, pozwalającym przewidzieć różnicę w zyskach z produkcji mleka w odniesieniu do jednej laktacji przyszłych córek porównywanych buhajów, jest opracowany w 2019 przez CGen PFHBiPM Indeks Ekonomiczny. Nigdy porównanie oferty buhajów nie było tak proste, jak przy pomocy Indeksu Ekonomicznego.

Wykres 3. Użytkowanie buhajów genomowych w latach 2015–2018

Wykres nr 3, dla porównania przedstawia, jak bardzo zmieniło się wykorzystanie buhajów ocenionych genomowo na przestrzeni lat 2015–2018. Największy wzrost w użytkowaniu buhajów genomowych nastąpił w spółce WCHiRZ w Poznaniu – 208%. W spółce MCHiRZ w Łowiczu w 2018 roku w porównaniu do 2015 nastąpił wzrost zużycia buhajów genomowych o 118%, w MCB w Krasnem – o 90%, a w SHiUZ w Bydgoszczy – o 47%.

Wykres 4. Średnia wartość hodowlana buhajów użytkowanych w latach 2015–2018

Wykres nr 4 przedstawia średnią wartość hodowlaną użytkowanych buhajów w zależności od właściciela nasienia (spółki inseminacyjne, inne podmioty). Przy jej obliczeniu wzięto pod uwagę procent użytkowania buhajów genomowych i konwencjonalnych, co w rezultacie daje dobry obraz wartości hodowlanej przyszłego pokolenia.

Warto podkreślić, że średnia wartość hodowlana buhajów, których nasienie importowano do Polski (genomowych i konwencjonalnych), wynosząca 129,6 jednostki, jest bardzo zbliżona do średniej wartości hodowlanej buhajów oferowanych przez spółki inseminacyjne (130,0). Związane jest to z dużym udziałem w imporcie nasienia buhajów konwencjonalnych. Jednak import nasienia powinien dotyczyć reproduktorów zdecydowanie lepszych od buhajów krajowych.

Wykorzystanie potencjału genetycznego oferowanych buhajów
Trzy razy do roku, po publikacji przez IZ w Balicach oceny wartości hodowlanej buhajów w Polsce, na łamach czasopisma „Hodowla i Chów Bydła” przedstawiamy analizę tej oceny i przekazujemy wskazówki dotyczące wykorzystania potencjału genetycznego rozpłodników. Po każdej ocenie zwracamy uwagę, że 100 najlepszych rozpłodników ocenionych genomowo i konwencjonalnie jest wystarczającą populacją do wykorzystania w inseminacji w celu pokrycia większości samic. Dlatego też w tej analizie chcemy porównać średnią wartość hodowlaną 100 buhajów z najwyższą oceną wartości hodowlanej (buhaje urodzone w Polsce lub zakupione przez spółki na potrzeby realizacji programów hodowlanych) z wartością hodowlaną buhajów, których nasienie użytkowano w badanym okresie. Średnia wartość indeksu selekcyjnego PF najlepszych 100 buhajów ocenionych genomowo po ocenach 2016.3, 2017.1, 2017.2 i 2017.3 wynosiła 136,6 jednostki, natomiast średnia wartość hodowlana buhajów, których nasienie wykorzystano do krycia samic, była o 1,4 jednostki PF niższa i wynosiła 135,2. W poprzednim roku różnica była znacznie większa i wynosiła 3,4 jednostki indeksu PF.

Mamy nadzieję, że ta tendencja się utrzyma i hodowcy zaczną w pełni wykorzystywać potencjał genetyczny oferowanych na rynku wartościowych buhajów, zwłaszcza że w tym okresie wartość hodowlana 48 buhajów wynosiła ponad 140 jednostek PF (2018/1).

Wykres 5. Porównanie średniej wartości hodowlanej buhajów użytkowanych i 100 najlepszych buhajów w 2018 r.

W przypadku buhajów ocenionych na potomstwie średni indeks selekcyjny PF 100 najlepszych buhajów wynosił 122,1 jednostki, a użytkowanych w praktyce – 122,3 jednostki (wyk. 5).

Aktualnie postęp hodowlany jest bardzo szybki, dlatego na rynku inseminacyjnym ciągle pojawiają się nowe, młodsze rozpłodniki i można spokojnie wybierać jedynie buhaje pochodzące ze ścisłej czołówki rankingu (top 50), o dużo większej wartości hodowlanej. Optymalizacja użytkowania nasienia najlepszych buhajów ma ogromny wpływ na wartość hodowlaną nowego pokolenia, która w dużej mierze jest zależna od jego ojców.

W 2018 roku 6800 pierwszych zabiegów zrobiono nasieniem buhajów, które nie miały obliczonego indeksu selekcyjnego PF. Były to głównie buhaje pochodzące z Ameryki Północnej (5216 zabiegów), Wielkiej Brytanii (556 zabiegów), Holandii (338 zabiegów), Włoch (272 zabiegi), Niemiec (242 zabiegi) i Czech (147 zabiegów). Oznacza to, że hodowcy, wybierając buhaja, nie znali wartości jego indeksu selekcyjnego.

Pierwsze 1764 inseminacje wykonano nasieniem rozpłodników z indeksem PF dwucyfrowym, czyli poniżej 100 (PF 72–99). Biorąc pod uwagę procentową ilość tego nasienia w ogólnej liczbie wykonanych pierwszych zabiegów, stanowi to 0,27%. Nie jest to dużo, jednak zważywszy na fakt, że w tym samym czasie mieliśmy dostęp do buhajów o wartości PF ponad 140, nasienie buhajów o tak niskiej wartości hodowlanej nie powinno w ogóle trafić na polski rynek. Jest to wybór hodowcy, i tylko mamy nadzieję, że był on świadomy.

Łącznie 1445 porcji wprowadziły na rynek firmy importujące materiał genetyczny do Polski, z czego ponad 1004 firmy od lat działające na polskim rynku. Najwięcej zabiegów takim nasieniem wykonano w województwach: mazowieckim (334), wielkopolskim (263), opolskim (226), podlaskim (218), warmińsko-mazurskim (213), łódzkim (131).

Największą liczbę inseminacji – 159, wykonano buhajem ze średnim indeksem PF 98 (buhaj RW). Aktualnie Indeks Ekonomiczny tego buhaja wynosi 385 zł i znajduje się w 20% najsłabszych buhajów odmiany RW obecnie dostępnych na rynku. Potencjalnie, gdyby hodowca wybrał zamiast tego buhaja rozpłodnika, który aktualnie ma wartość Indeksu Ekonomicznego w granicach 2000 zł (najwyższa wartość dla odmiany RW – 2110 zł), to zyski z córek byłyby wyższe o 807,50 zł w przeliczeniu na jedną laktację niż zyski od córek buhaja, którego wybrał.

Ponad 22 600 inseminacji zrobiono buhajami z indeksem PF 100 do 110. Z czego 20 450 to buhaje ocenione konwencjonalnie, a tylko 2172 – buhaje ocenione na podstawie genomu.

Tabela 1. Ranking 10 najbardziej użytkowanych buhajów w 2018 r.

Top 10 użytkowanych buhajów w 2018 roku
Tabela 1 przedstawia listę dziesięciu najbardziej popularnych buhajów w 2018 roku i wartość ich indeksu selekcyjnego PF w chwili wykonania zabiegu inseminacyjnego. Obok indeksu PF po raz pierwszy zamieszczamy informację o aktualnej wartości Indeksu Ekonomicznego buhajów (więcej informacji o Indeksie Ekonomicznym na stronie www.cgen.pl/indeks-ekonomiczny/). Pięć buhajów to rozpłodniki ocenione na podstawie genomu, a kolejne pięć – konwencjonalnie. W sumie nasieniem tych dziesięciu buhajów wykonano 43 527 pierwszych zabiegów inseminacyjnych, co stanowi 6,7% z całości tzw. jedynek. Średnia wartość hodowlana najchętniej użytkowanych buhajów wynosiła 135,4 jednostki indeksu PF i była wyższa o 5 jednostek PF od średniej wartości hodowlanej wszystkich buhajów użytkowanych w 2018 roku (130,4). W 2017 różnica była dużo mniejsza i wynosiła 2,4 jednostki PF. Hodowcy na ojca swoich samic najchętniej wybierali francuskiego buhaja Megabit. Aktualna wartość Indeksu Ekonomicznego tego osobnika wynosi 1798 zł. Urodził się on w kwietniu 2016 roku, czyli używany był w inseminacji, gdy miał niespełna dwa lata. Jest synem duńskiego buhaja Beat, urodzonego w lutym 2014 roku, co oznacza, że odstęp pomiędzy pokoleniami wynosi dwa lata i dwa miesiące!

Trudno zrozumieć tak wysoką pozycję buhaja Nameles, którego średni PF był na poziomie tylko 118,1 jednostki, a obecny indeks ekonomiczny wynosi 369 zł.

Wykres 6. Użytkowanie buhajów w 2018 r. w zależności od kraju pochodzenia

Użytkowanie buhajów w zależności od kraju pochodzenia
Wykres nr 6 przedstawia procentowe wykorzystanie nasienia buhajów pochodzących z różnych krajów. Uwzględniono te państwa, z których użytkowane buhaje pokryły powyżej 1% z ogólnej liczby inseminowanych samic (wykonanych pierwszych zabiegów) w analizowanym roku.

Buhaje pochodzące z polskich hodowli były wybierane na ojców tylko w 17,2%, co stanowi spadek w stosunku do poprzedniego roku o 5,8%. Polskie buhaje w 69% mają ocenę genomową i 31% konwencjonalną.

Najchętniej hodowcy wybierali buhaje amerykańskiego pochodzenia – 31,2%. Alarmujący jest fakt, że w Polsce hodowcy chętniej sięgają po stare buhaje amerykańskie, gdyż tylko w 49% są to młode rozpłodniki ocenione na podstawie genomu.

Powoli zbliżamy się do momentu, kiedy co trzecia samica będzie inseminowana nasieniem buhajów amerykańskich. Najchętniej po buhaje amerykańskie sięgają hodowcy z województwa podlaskiego i wielkopolskiego.

Podsumowanie
Analizując pierwsze zabiegi inseminacyjne w stadach będących pod oceną wartości użytkowej bydła mlecznego w 2018 roku, trzeba stwierdzić:

Cztery spółki inseminacyjne realizujące Programy Oceny i Selekcji Buhajów w Polsce wykonały 46% pierwszych zabiegów inseminacyjnych. Po raz pierwszy więcej niż połowa samic polskich hodowców jest inseminowana nasieniem, którego właścicielem były inne podmioty importujące nasienie z Europy czy Ameryki Północnej.

Nasienie użytkowane od czterech polskich spółek inseminacyjnych pochodziło w 76% od buhajów genomowych. Zdecydowanym liderem w użytkowaniu buhajów genomowych jest SHiUZ w Bydgoszczy: 84% zabiegów w 2018 roku. Duży wzrost w użytkowaniu buhajów ocenionych genomowo na przestrzeni trzech lat.

Buhaje genomowe stanowią tylko 50% użytkowanego nasienia z importu. Użytkujemy więc nasienie importowane pochodzące od starej generacji buhajów, nie wykorzystując młodej, lepszej genetyki z Ameryki czy Europy Zachodniej.

Średnia wartość hodowlana buhajów importowanych jest bardzo zbliżona do średniej wartości hodowlanej polskich buhajów (129,6 do 130,0), co nie wpływa na poprawę genetyczną rodzimej populacji. Materiał z importu powinien być znacznie lepszy genetycznie od produkcji krajowej.

Coraz lepsze, ale niewystarczające, wykorzystanie potencjału genetycznego oferowanych najlepszych rozpłodników genomowych polskich spółek inseminacyjnych w 2018 roku.

Coraz mniejszy udział w użytkowanym nasieniu (17,2%) buhajów pochodzących z polskiej hodowli. 