Hodowla bydła mlecznego to nie loteria. Wskazane ograniczone zaufanie

Systematyczność i wiedza to fundamenty w hodowli i chowie bydła. Krowa to organizm wyjątkowo wrażliwy na wszelkie zmiany i błędy. Dlaczego warto wystrzegać się „cudownych” specyfików i ufać sprawdzonym metodom i zaufanym doradcom?

Jan Hereditas, Mira Wieczorek

Hodowla i chów bydła wymagają wiedzy i systematyczności w działaniu, fot. Jan Hereditas
  • Choć wielu doradców to wysokiej klasy specjaliści, warto zachować czujność.
  • „Cudowne” preparaty często nie mają rzetelnych i niezależnych badań ośrodków naukowych. Bardzo często ich skuteczność opiera się na marketingu i anegdotach.
  • Gdy w stadzie jest problem to wynika on raczej z braku wiedzy, a „cudowny” preparat będzie jedynie plastrem na ranę, który zamaskuje poważny problem.
  • Celem handlowca jest sprzedaż konkretnego produktu, od którego ma prowizję. Prawdziwy doradca analizuje całe stado zanim cokolwiek zaproponuje.

W byciu asertywnym pomaga zasada ograniczonego zaufania. Zanim hodowcy wyciągną pieniądze z portfela i kupią „cudowne” rozwiązanie dla problemów w stadzie warto sprawdzić skład oferowanego produktu czy przeanalizować proponowane postępowanie. Można też poprosić o wyniki badań oczywiście na dużej grupie krów i skonsultować się ze swoim zaufanym weterynarzem, doradcą, żywieniowcem.

Na pewno warto docenić wiedzę

Podstawą skutecznego zarządzania zdrowiem stada jest wiedza, która pozwala hodowcom samodzielnie oceniać rozwiązania proponowane przez rynek. Niestety hodowcy często podejmują decyzje wyłącznie dlatego, że ktoś przyjechał do gospodarstwa i twierdzi, że dany produkt jest dobry – uczulał słuchaczy dr Sebastian Smulski.

Dr Smulski od ponad 25 lat zajmuje się problematyką zdrowia bydła mlecznego, a jednym z najważniejszych wniosków płynących z wieloletnich obserwacji jest to, że jednorazowa wizyta doradcy lub lekarza weterynarii rzadko przynosi trwałe efekty.

Prawdziwą poprawę można osiągnąć jedynie poprzez konsekwentne działania prowadzone przez dłuższy czas. Po zakończeniu wizyty doradcy gospodarstwo wraca bowiem do codziennych obowiązków i bez systematycznego wdrażania zmian problem zwykle powraca. Dlatego kluczowa jest strategia długoterminowa.

– Edukacja jest kluczowa – pozwala wybierać rozwiązania rzeczywiście poprawiające zdrowotność i wydajność krów.

Nie ma cudownych środków, które zadziałają z godziny na godzinę, czy z dnia na dzień. Tylko wiedza i systematyczność w działaniu przynoszą efekty w dłuższym terminie.

Powtarzalność równa się spokój

Takie odniesienie można zrobić nie tylko do zdrowia krów mlecznych. Powyższa dewiza jest ważna w każdym elemencie zarządzania stadami bydła i dotyczy zarówno chowu bydła w tym żywienia, czy hodowli i prowadzonego postępu genetycznego.

Tylko codzienna, systematyczna obserwacja stada pozwala zauważyć, że krowa „inaczej patrzy” lub mniej je, zanim rozwinie się poważna choroba, urośnie problem.

Systematyczność daje bezpieczeństwo bieżącej produkcji mleka. Pozwala na rozwój i optymalizację kosztów. Bez nich hodowla i chów stają się loterią, w której stawka jest bardzo wysoka, bo są nią zdrowie zwierząt i portfele hodowców.