Krowy też mają swój okres buntu

Koszmar albo przynajmniej powód do nerwów dla każdego rodzica – chyba tak najkrócej można określić okres dojrzewania człowieka, czyli czas trwający ok. 4–5 lat, w którym następuje rozwój drugo- i trzeciorzędowych cech płciowych. Trwa on przeciętnie od 12. do 16. roku życia i towarzyszą mu zarówno tzw. burza hormonów, jak i proces kształtowania charakteru. Jako gatunek nie jesteśmy tu bynajmniej osamotnieni. Krowy też mają taki epizod w swoim cyklu rozwojowym i decyduje on o tym, na jakiego osobnika wyrosną.

tekst: Mateusz Uciński na podstawie The Guardian

Andrzej Sapkowski, twórca książek o Wiedźminie, w jednym ze swoich opowiadań barwnie i rzeczowo opisał zachowanie jednej z postaci. Charakterystyka ta brzmiała mniej więcej tak: „A bo to Panie, z rana nijak nie wiedzieć, co takiemu z wieczora raczy do łba strzelić!”. Cóż, pod powyższym cytatem zapewne podpisałoby się wielu rodziców, których nastoletnie latorośle właśnie dorastają i nie jest to bynajmniej, używając nomenklatury politycznej, proces pokojowy. Pocieszające może być to, że podobne zachowania mają swoje przełożenie na świat zwierząt, w którym również mamy do czynienia z okresem przejściowym. Nie ominął on przedstawicieli najbardziej interesującego nas gatunku, czyli krów. Zagadnieniu temu uważnie przyjrzeli się naukowcy, którzy na podstawie spostrzeżeń stwierdzili, że taki etap swoistego emocjonalnego zamieszania może nawet zaburzać ich dosyć stabilną osobowość. Do takich wniosków doszli uczeni z kanadyjskiego University of British Columbia, gdzie poddano obserwacji stado bydła mlecznego rasy holsztyńsko-fryzyjskiej w okresie dojrzewania, od cieląt do dorosłości.

– Nasze badanie wykazało wyraźny okres niespójności dotyczący cech osobowości w okresie dojrzewania – informuje Nina Von Keyserlingk, profesor ds. dobrostanu zwierząt UBC i kierownik badań. – Niektóre zwierzęta stają się bardziej nieśmiałe w okresie dojrzewania, a z kolei inne bardziej odważne. Są krowy, które są bardziej ciekawskie i żądne wrażeń, łatwiej nawiązują kontakt z otoczeniem, ale zdarzają się też osobniki mocno wycofane i ostrożne.

Praca, którą wykonano na University of British Columbia, rzuca zupełnie nowe światło na, jak się okazuje, jeszcze nie do końca zbadany świat bydła. Wcześniejsze badania nad osobowością zwierząt w różnym wieku wykazały, że są one dość stabilne w młodości i dorosłości (pisaliśmy o tych badaniach na łamach naszego miesięcznika w ubiegłym roku). Dojrzewanie było jednak tajemnicą.

Profesor Von Keyserlingk i jej była studentka Heather Neave oceniły krowy pod kątem dwóch cech osobowości: umieściły je w oborze testowej i obserwowały, jak zachowują się w samotności, pozbawione innych bodźców, oraz wtedy, gdy wokół siebie mają wiele nieznanych im przedmiotów lub pojawiają się nieznane im osoby. Naukowcy uszeregowali zwierzęta według dwóch grup: do pierwszej należały odważne, do drugiej – te, które były ciekawskie, chętne do poznawania nowego. Testy przeprowadzono na cielętach w różnym wieku: jednego i trzech miesięcy, jednego roku oraz dwóch i pół roku. Uczeni porównują zachowania młodych krów do ludzkich nastolatków. Wiele wskazuje na to, że krowy również doświadczają, tak typowego w okresie dojrzewania, „splątania emocjonalnego”, a ich buzujące hormony w wieku młodzieńczym powodują wahania nastroju. Jednego dnia są nieśmiałe i chcą się alienować, widać wyraźny spadek ich aktywności, a innym razem przechodzą do niewymuszonej, wręcz entuzjastycznej interakcji.

Wnioski z tych eksperymentów, opublikowane w „Royal Society Open Science”, sugerują, że chociaż krowy mają bardzo stabilną osobowość w wieku cielęcym i dorosłym, to jednak pomiędzy tymi okresami, w czasie dojrzewania, ich reakcje i zachowania są zdecydowanie mniej przewidywalne. Naukowcy mają nadzieję, że zrozumienie zachowań zwierząt na różnym etapie ich rozwoju przyczyni się do poprawy ich zdrowia i praktyk hodowlanych. Wcześniejsze badania wykazały negatywny wpływ stresu na odżywianie, wzrost, układ odpornościowy i wydajność krów.
– Naszym ogólnym celem jest poprawa życia zwierząt w gospodarstwach – zapewnia Heather Neave. – Idealnie byłoby, gdyby w przyszłości praktyki zarządzania stadem były dostosowane do indywidualnych osobników, a nie do ogółu hodowli, tak aby wszystkie cielęta i krowy miały możliwość rozwoju w gospodarstwie i osiągnięcia pełnego potencjału produkcyjnego.

Lori Marino, neurobiolog i dyrektor wykonawczy Kimmela Center for Animal Advocacy z Utah, powiedziała, że nie była zaskoczona odkryciami, ponieważ okres dojrzewania był i jest, jej zdaniem, „czasem ogromnych zmian zarówno fizycznych, jak i emocjonalnych”. Marino, która jest współautorem niedawno wydanej publikacji pt. „Psychologia krów”, dodała, że takie badania jednoznacznie wskazują, jak duże są podobieństwa behawioralne między różnymi gatunkami.

– Szeroko pojęte dojrzewanie jest to czas, kiedy ludzie również są bardzo zmienni w swoim nastroju i cechach osobowości – podkreśla Lori Marino. – Odkrycie naukowców University of British Columbia ponownie pokazuje, jak bardzo wszyscy jesteśmy podobni, bez względu na to, czy jesteśmy krowami, czy naczelnymi. Poznawanie takich zachowań może przełożyć się na sposób, w jaki z nimi współdziałamy. W dodatku pokazuje nam, że jeśli krowy i ludzie mają tak dużo wspólnych cech psychologicznych, to musimy patrzeć na nie, jak na istoty czujące i postrzegające świat w sposób podobny do nas.

Trzeba przyznać, że opisane powyżej badania poszerzają wiedzę na temat zachowań utrzymywanych przez nas zwierząt i może warto się nad nimi zastanowić. Co prawda dostosowywanie całego stada do osobniczych cech konkretnych jednostek wydaje się mało realne, ale kto wie, może kolejnym krokiem do poprawy dobrostanu i tym samym polepszenia komfortu bytowego okaże się właśnie łączenie krów w grupy, w których wyznacznikiem będzie ich podobieństwo psychologiczne. Brzmi jak fantastyka? Możliwe, ale pamiętajmy, że wiele kwestii budziło podobne wątpliwości, a dzisiaj są powszechne. Czas zweryfikuje te hipotezy. Oby z pożytkiem zarówno dla krów, jak i ich hodowców. 