Mocznik do raportu! 

Zawartość mocznika w mleku to jeden z najlepszych wskaźników prawidłowości żywienia krów. Zamiast pobieżnie przeglądać raporty, warto dokładnie przeanalizować zawartość mocznika w mleku. Wnioski mogą nas zaskoczyć – podkreśla prof. Zygmunt M. Kowalski w 2/2026 wydaniu „Hodowli i Chowu Bydła”. 

Według prof. Zygmunta M. Kowalskiego z UR w Krakowie, hodowcy przyzwyczaili się trochę do tego, że w raportach wynikowych (RW) dostarczanych przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka obecne są wyniki zawartości mocznika w mleku. A jak to bywa z przyzwyczajeniami, często popadamy w rutynę i wyniki analizujemy pobieżnie. A szkoda, bo zawartość mocznika w mleku to jeden z najlepszych wskaźników prawidłowego żywienia – nie tyle w odniesieniu do samej krowy, co jej żwacza. Na podstawie zawartości mocznika i białka w mleku można bowiem ocenić równowagę białkowo-energetyczną w żwaczu, w zależności od fazy laktacji.

W RW-1 omawiającym wyniki stada z ostatniego doju kontrolnego dowiadujemy się, jakie były zawartości mocznika w poszczególnych grupach laktacyjnych. Widzimy również, jaka była średnia zawartość mocznika w ostatnim doju, a także w każdym z dojów w ostatnich 12 miesiącach. Pełną analizę zawartości mocznika, z podziałem na pierwiastki i wieloródki, wraz z zawartością białka w mleku, zapewnia tzw. raport żywieniowy, czyli RW-11, który dostarczany jest hodowcom na życzenie. – Niestety, nie wszyscy go zamawiają… A szkoda, bo graficznie pokazuje nie tylko, „gdzie jesteśmy”, ale też z jakiego powodu – podkreśla ekspert z Krakowa.

Na podstawie zawartości mocznika i białka w mleku możemy przeanalizować równowagę białkowo-energetyczną w żwaczu. Ocenić, czy przyczyną jest nadmiar lub niedobór białka ogólnego w dawce pokarmowej (w żwaczu); czy też nadmiar lub niedobór energii dla mikroorganizmów żwacza. 

– Trudno zareagować na nieprawidłową zawartość mocznika w mleku, bo tu nie tylko chodzi o zwiększenie lub zmniejszenie zawartości białka ogólnego w dawce. To nie tyle decyzja dotycząca zawartości białka ogólnego, ale i zawartości białka ulegającego rozkładowi w żwaczu (BURŻ). To także decyzja o zwiększeniu lub zmniejszeniu zawartości energii dostarczanej dla mikroorganizmów żwacza – zaznacza prof. Kowalski.

Skąd mocznik w mleku, jaka powinna być jego prawidłowa zawartość, a także kiedy i czym korygować dawki pokarmowe krów mlecznych? – na te i wiele innych pytań znajdziesz odpowiedź w 2/2025 numerze „Hodowli i Chowu Bydła”. Zapraszamy do lektury.

Reklama