Nad Starą Regą znów gwarno i trochę smutno…

Zachodniopomorskie Mleczne Laury już za nami. W urokliwym Młynie nad Starą Regą hodowcy z naszego województwa świętowali swoje tryumfy. Organizatorem wydarzenia była Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka przy współudziale regionalnych związków hodowców.

tekst: Rafał Sieradzki, dyrektor Biura OZHB w Koszalinie, zdjęcia: PFHBiPM

Lista nagrodzonych hodowców: mlecznagala.pl/mleczne-laury/

Po dwuletniej przerwie, 4 kwietnia 2022 roku, na Zachodnim Pomorzu zawitały Mleczne Laury, podsumowujące pracę i wyniki oceny hodowców, a jednocześnie nagradzające ich trud w tej niełatwej i wymagającej gałęzi produkcji zwierzęcej. Organizatorzy przedsięwzięcia postarali się, aby nasi hodowcy choć przez chwilę oderwali się od żmudnej i ciężkiej pracy. Przy okazji tej uroczystej chwili chciałbym zwrócić uwagę na ważne wydarzenie towarzyszące tej imprezie.

W Młynie nad Starą Regą podziękowaliśmy trzem osobom, które ważną część zawodowego czasu i pracy poświęciły działalności związkowej i hodowlanej, a dziś przeszły na zasłużony wypoczynek emerytalny. Wbrew pozorom nie jest łatwo dzielić pracę zawodową z działalnością na rzecz szeroko pojętej hodowli bydła mlecznego w Polsce, kiedy ma się na głowie zarządzanie dużą firmą. Dlatego za bezcenne społeczne zaangażowanie pragnęliśmy podziękować – razem, jednym głosem, zarówno Federacja, jak i regionalne związki hodowców – osobom ważnym i znaczącym w naszym światku hodowlanym.

Z ramienia Federacji prezydent Leszek Hądzlik wraz z prezesami związków hodowców Andrzejem Syczewskim i Adamem Bartmanem w dowód uznania i poświęcenia zawodowego wręczyli pamiątkowe grawertony i kwiaty: pani Marii Ścibior – prezesce OHZ Bobrowniki sp. z o.o., panu Stanisławowi Dysze – prezesowi OHZ Lubiana sp. z o.o., panu Eugeniuszowi Malinowskiemu – prezesowi Zakładu Doświadczalnego IZ PIB w Kołbaczu.

Jakże wzruszający był moment, gdy nagrodzonym osobom zakręciła się łezka w oku, i nam oczywiście też. Każdy z nas zdawał sobie sprawę, że wręczone grawertony i kwiaty to tylko miły i pamiątkowy symbol, który nie jest w stanie zrekompensować ogromu pracy i zaangażowania, jakie włożyli w polską hodowlę honorowi goście. Mam nadzieję, że wspomnienia, które zabrali ze sobą, mają barwy nadchodzącej wiosny i zapachu sentymentalnej podróży. Dziękujemy i życzymy sobie, aby nasze drogi jeszcze nieraz się krzyżowały i abyście wiedzą – tą fachową i tą życiową, którą posiadacie – dzielili się z nami przy okazji każdego spotkania. Jeszcze raz DZIĘKUJEMY! 

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas!