Od pasji młodych hodowców po genetykę i Francję. Co kryje czerwcowe wydanie „Hodowli i Chowu Bydła”?

Choć statystyki dotyczące wieku unijnych rolników bywają niepokojące, w czerwcowym wydaniu udowadniamy, że przyszłość polskiego mleczarstwa należy do młodych pasjonatów, którzy z sukcesem łączą tradycję z nowoczesną technologią, genetyką i najwyższymi standardami dobrostanu krów.

Marcin Jajor

Jakub Szeligowski
Jakub Szeligowski od najmłodszych lat rozwijał pasję do krów, fot. Marcin Jajor

– Jedynym sposobem na wykonywanie wspaniałej pracy i osiąganie z niej satysfakcji jest kochanie tego, co robisz – mówił Steve Jobs, który odegrał kluczową rolę w rozwoju komputerów osobistych, smartfonów i nowoczesnego designu technologicznego. Mówił do młodych ludzi, których chciał zmotywować do „wielkich rzeczy”. Przypomniałem sobie te słowa, obserwując, jak w minionych latach zmieniały się polskie fermy mleczne i jak ogromny wpływ na ich rozwój, skalę produkcji oraz dobrostan krów miało nowe pokolenie hodowców.

Ale zanim do tego przejdziemy – kilka faktów, które nie napawają optymizmem. Obecnie w UE średni wiek osoby zatrudnionej w rolnictwie to 57 lat, a jedynie 12% rolników ma poniżej 40 lat. To trend, który obserwujemy również w naszym kraju, gdzie tylko w ciągu minionego roku z ok. 152 tys. do ok. 130 tys. spadła liczba siedzib stad bydła mlecznego (z samicami powyżej 24. miesiąca życia, wg ARiMR). Po części związane jest to z brakiem sukcesji gospodarstw. Niejednokrotnie następcy obawiają się braku stabilności cen w skupach, ograniczonych środków na rozwój, nowych wymogów i biurokracji. Do tego dochodzi nadal duże rozdrobnienie gospodarstw, droga ziemia i zagrożenie deficytem wody. Nie oznacza to jednak, że na wsi brakuje młodych, którzy chcą kontynuować rodzinną tradycję – i to w produkcji mleka, uznawanej za jedną z najbardziej wymagających gałęzi rolnictwa.

W niniejszym numerze opisujemy właśnie takich młodych hodowców – ludzi pełnych pasji i zapału do pracy, którzy doskonale odnaleźli się w erze technologii i automatyzacji. To prawdziwi pasjonaci, którzy od dziecka żyli wśród krów i nie wyobrażają sobie pracy na etacie. Są otwarci, pracowici i wykorzystują każdą okazję do poszerzania wiedzy, co sprawia, że nasze gospodarstwa mleczne stają się coraz bardziej konkurencyjne i nie ustępują czołowym eksporterom mleka z krajów Europy Zachodniej.

Zmiana pokoleniowa jest również wyraźnie widoczna w hodowli krów mlecznych. Nowe narzędzia pozwalają na lepsze zarządzanie stadem, genotypowanie znacząco przyspieszyło postęp hodowlany, a profilaktyka zmniejszyła skalę brakowania w stadach. Wzrosła również świadomość w zakresie dobrostanu, produkcji pasz objętościowych i pokrycia potrzeb pokarmowych zwierząt. Na to składa się nieustanny monitoring, ogromna liczba danych, w tym z oceny wartości użytkowej bydła PFHBiPM, oraz fachowe doradztwo. To wszystko, wraz z energią i otwartością nowego pokolenia hodowców, sprawia, że polski sektor produkcji mleka staje się wizytówką rozwoju krajowej gospodarki, co potwierdzają znakomite wyniki produkcyjne i hodowlane.

Koncentrując się na młodym pokoleniu, w wydaniu 6 „Hodowli i Chowu Bydła” przygotowaliśmy także wiele ciekawych informacji i mnóstwo porad zawartych w artykułach dziennikarzy oraz ekspertów z nami współpracujących. Wiem, że tak jak cytowany na wstępie „mózg” nowych technologii, tak samo i Wy wierzycie w to, co robicie, a swoje poświęcenie zwierzętom definiujecie jako pasję. Żeby być pasjonatem, trzeba kochać to, co się robi.

W niniejszym wydaniu miesięcznika kontynuujemy relacje z regionalnych Mlecznych Laurów. Przedstawiamy w nich wyniki produkcyjne i hodowlane oraz sylwetki najlepszych hodowców i ich zwierzęta. Czy to są artykuły mówiące także o Waszym entuzjazmie? Tak, są!

Tradycyjnie zajrzeliśmy także do krajowego Parlamentu, by dostarczyć garść informacji o toczących się pracach legislacyjnych, o których powinniście wiedzieć, bo mogą mieć wpływ na Wasze codzienne życie.

Omówiliśmy również, jak należy interpretować raporty wynikowe jako narzędzie dostarczające wiedzy o rozrodzie bydła.

Przedstawiamy kolejną krowę doskonałą. Tym razem piszemy o Biance z gospodarstwa państwa Szeligowskich.

Kontynuujemy analizę krajowej populacji holsztynów. Dr Katarzyna Rzewuska i Agata Brączkowska wzięły pod lupę wyniki kwietniowej oceny wartości hodowlanej buhajów i samic rasy phf.

Pokazujemy nową oborę państwa Barcisz… i rasę vosgienne. Żeby móc zaprezentować zwierzęta, nasi autorzy zawędrowali z Polski aż do francuskiej Alzacji. Opowiadają w artykule nie tylko o genetyce, ale także o specyfice produkcji serów i mięsa na lokalne rynki.

W numerze 6 powracamy do tematu choroby niebieskiego języka. Niestety rośnie liczba ognisk, a sezon dopiero się zaczyna. Bądźcie czujni!

Chcecie być na bieżąco z technologiami, które zmieniają oblicze współczesnej hodowli, i czerpać wiedzę od najlepszych ekspertów w branży? Nie przegapcie żadnego numeru i dołączcie do społeczności nowoczesnych producentów mleka, zamawiając regularną prenumeratę „Hodowli i Chowu Bydła”. Zapewnijcie sobie stały dostęp do praktycznych analiz, rynkowych trendów oraz inspirujących historii sukcesu, które pomogą rozwinąć skrzydła również Waszemu gospodarstwu!

Zapraszam do lektury i prenumeraty, Marcin Jajor, redaktor prowadzący

Okładka czerwcowego wydania „Hodowli i Chowu Bydła”, grafika: Zofia Borowska
Reklama