Ekonomika zbioru i czystość paszy. Filary opłacalnej produkcji mleka

Przy obecnych cenach rynkowych białko z lucerny zebranej w optymalnym terminie jest cennym zasobem, a opóźnienie zbioru drastycznie obniża jego zawartość, czyniąc je w efekcie droższym niż białko ze śruty sojowej czy rzepakowej.

Prof. Zygmunt M. Kowalski, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie

Kiszonki w silosie
Sytuacja na rynku paliw podnosi koszty zbioru zielonek, fot. Jan Hereditas
  • Krytyczne znaczenie terminu zbioru dla wartości białka. Opóźnienie zbioru traw i lucerny drastycznie obniża poziom białka ogólnego, a zwiększa udział włókna (NDF) i ligniny, co w obecnych realiach rynkowych z marca 2026 roku czyni białko z opóźnionych kiszonek droższym w przeliczeniu na kilogram od białka ze śruty sojowej czy rzepakowej.
  • Ekonomiczne skutki marnotrawstwa paszy. Zaniedbania w technologii paszowej, takie jak nieprawidłowe wybieranie kiszonek z silosów czy brak dbałości o szczelność balotów, generują ogromne i nieuzasadnione straty finansowe w gospodarstwie, zwłaszcza w obliczu wysokich cen rynkowych komponentów białkowych.
  • Technologiczne i zdrowotne konsekwencje zanieczyszczenia ziemią. Przekroczenie granicznej zawartości 10% popiołu surowego w suchej masie świadczy o zanieczyszczeniu kiszonki glebą, co nie tylko drastycznie obniża energię paszy, ale wprowadza też bakterie z rodzaju Clostridium niszczące białko w silosie oraz gigantyczne nadmiary żelaza blokujące wchłanianie miedzi i cynku w organizmie krowy.

Drogie białko kiszonki

W planowaniu produkcji kiszonek z zielonek dla zapewnienia wysokiej wartości pokarmowej najważniejszy jest termin zbioru. Na ten temat napisano już wiele artykułów naukowych i porad praktycznych. Wiemy, że im później zbierane są trawy czy lucerna, tym mniej jest w nich białka ogólnego, a więcej włókna (NDF) oraz ligniny. Zatem – skoro wszyscy o tym wiemy – dlaczego kiszonki z traw analizowane w naszym laboratorium wciąż mają poniżej 12% białka ogólnego i powyżej 55% NDF (w suchej masie)? Dlaczego kiszonki z lucerny są wciąż zbyt ubogie w białko ogólne (poniżej 18%)?

Nie wszyscy doceniają znaczenie tych wskaźników dla wydajności oraz opłacalności produkcji mleka. I właśnie warto podyskutować o opłacalności, bo przy obecnych cenach białko ogólne kiszonki z lucerny jest droższe od białka poekstrakcyjnej śruty sojowej (por. tab. 2).

Ceny białka
Zestawienie cen 1 kg białka ogólnego w kiszonkach z lucerny sporządzonej w różnych fazach wzrostu oraz w śrucie poekstrakcyjnej sojowej, tabela: prof. Zygmunt M. Kowalski

W szczególności dotyczy to kiszonek o za niskiej zawartości białka ogólnego, a więc sporządzonych z zielonek zebranych za późno. W zestawieniu przyjęto założenie, że koszt produkcji kiszonki jest taki sam, bez względu na zawartość suchej masy. Ceny przyjęto według średnich cen rynkowych dla kiszonki z lucerny w marcu 2026 r. – 350 zł/t (lucerna w balotach; zawierająca 35% suchej masy), 1650 zł/t – poekstrakcyjna śruta sojowa (o zawartości 46% białka ogólnego). To zestawienie pokazuje, jak „kosztowne” jest marnotrawienie kiszonek z lucerny.

Obecna sytuacja na rynku paliwowym być może jeszcze te zależności pogorszy na niekorzyść kiszonek. Dla porównania cena 1 kg białka ogólnego w poekstrakcyjnej śrucie rzepakowej (przyjęto cenę 1200 zł/t i 35% zawartość białka ogólnego) wynosi obecnie 3,43 zł, co wskazuje, że białko kiszonki z lucerny jest także droższe niż w śrucie rzepakowej. Ile to razy narzekaliśmy na ceny tych pasz? A jak mało dbamy o wybieranie kiszonek z silosów czy o szczelność balotów…

Uwaga na zawartość popiołu 

W sporządzaniu kiszonek z zielonek problemem może być nadmierna zawartość popiołu surowego wynikająca z zanieczyszczenia ziemią. Powodem może być zbyt niskie ścinanie roślin, obecność kretowisk, a także zabrudzenie ziemią kół ciągników. W naszych analizach składu chemicznego kiszonek rzadko spotykamy się z kiszonkami o zawartości popiołu poniżej 10% (w suchej masie), co jest wartością graniczną. Kiszonki o zawartości popiołu surowego ponad 10% uważa się za zanieczyszczone ziemią.

Po pierwsze, w takiej kiszonce jest mniej masy organicznej, a w niej – mniej białka i energii. Po drugie, w ziemi znajdują się mikroorganizmy (np. bakterie gnilne), które zaburzają fermentację w silosie oraz w żwaczu. Po trzecie, w kiszonkach z dużą ilością ziemi znajduje się również bardzo dużo żelaza, które utrudnia wchłanianie miedzi czy cynku z przewodu pokarmowego.

W niektórych TMR-ach sporządzanych z udziałem takich kiszonek zawartość żelaza 10–20-krotnie przekracza normę, co nie może być obojętne dla krowy. 

Warto więc podkreślić, że problem zanieczyszczenia kiszonki ziemią nie kończy się na wynikach analizy. Takie kiszonki są zwykle gorzej pobierane przez krowy. Dodatkowo obecność bakterii z gleby, w tym bakterii z rodzaju Clostridium, pogarsza przebieg fermentacji kiszonkowej i zwiększa ryzyko powstawania kwasu masłowego oraz strat białka już w silosie. W praktyce oznacza to nie tylko niższą wartość pokarmową paszy, ale również zmniejszenie wydajności mleka i większe ryzyko problemów zdrowotnych krów.














.

Reklama