Polanica-Zdrój:
jeżeli nie antybiotyki, to co?

Tradycyjnie w czerwcu br. do Polanicy-Zdroju zjechali z całego kraju lekarze weterynarii i hodowcy bydła, aby na Międzynarodowej Konferencji Naukowej, zorganizowanej przez prof. Jana Twardonia (UP Wrocław), dyskutować o nurtujących problemach. W tym roku wiele uwagi poświęcono możliwościom ograniczania stosowania antybiotyków w hodowli bydła.

tekst i zdjęcia: RYSZARD LESIAKOWSKI

Kolorowe manekiny krów i kozłów przed Teatrem Zdrojowym w Polanicy-Zdroju informują mieszkańców i przyjezdnych wczasowiczów o odbywającej się konferencji weterynaryjnej. W tym roku temat przewodni 24. Międzynarodowej Konferencji Naukowej, odbywającej się 23 i 24 czerwca, brzmiał: „Nowe wyzwania w weterynarii – jeżeli nie antybiotyki, to co?”. – W naszym kraju zużycie antybiotyków w produkcji zwierzęcej jest niepokojąco wysokie, co zagraża zdrowiu ludzi. Wiele się dzieje w zakresie zastępowania antybiotyków w terapii i profilaktyce, zagadnienia te omawiamy na naszym tegorocznym spotkaniu – informował prof. Jan Twardoń, otwierając konferencję. W ciągu dwóch dni naukowcy i praktycy z kraju oraz Niemiec, Austrii i Hiszpanii wygłosili kilkanaście prezentacji. Prelegenci zwrócili uwagę na możliwości ograniczania stosowania antybiotyków dzięki wczesnej diagnostyce schorzeń i profilaktyce oraz systematycznemu monitorowaniu zdrowotności stad bydła. Wskazali m.in. na możliwość leczenia biegunek i zapaleń przewodu pokarmowego u cieląt bez podawania antybiotyków, a w terapii układu oddechowego uznali za pomocne stosowanie surowic odpornościowych. W profilaktyce i leczeniu mastitis oraz metritis szansy na zmniejszenie zużycia antybiotyków upatruje się w wykorzystaniu bakteriofagów. Obiecującą alternatywą dla antybiotyków w terapii zapaleń wymienia jest również stosowanie propolisu i nanosrebra. Polscy naukowcy prowadzili też badania nad wykorzystaniem ekstraktu z kapusty w leczeniu schorzeń palców u krów mlecznych. Jak informowali prelegenci, upowszechnienie nieantybiotykowych środków leczniczych często napotyka na wiele ograniczeń natury finansowej i technicznej. W niniejszym wydaniu prezentujemy prelekcje dotyczące zdrowia cieląt.

Uwarunkowania prawne
– Wśród krajów Unii Europejskiej nasz kraj przoduje w zużyciu antybiotyków w produkcji zwierzęcej – powiedział dr Łukasz Rybarczyk reprezentujący Wojewódzki Inspektorat Weterynarii we Wrocławiu. Jak informował, od 28 stycznia br. obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/6 z dnia 11 grudnia 2018 r. w sprawie weterynaryjnych produktów leczniczych, jest ono nadrzędne względem przepisów prawa krajowego. Wspomniane unijne rozporządzenie reguluje m.in. wprowadzenie do obrotu, wytwarzanie, przewóz, wywóz, dystrybucję, nadzór nad bezpieczeństwem farmakoterapii, kontrolę i stosowanie weterynaryjnych produktów leczniczych. Kładzie duży nacisk na właściwe i rozsądne stosowanie antybiotyków. – Nie dopuszcza się do rutynowego stosowania antybiotyków, wykorzystywania ich do zrekompensowania niedostatecznej higieny, niewłaściwej hodowli zwierząt, braku opieki lub nieodpowiedniego zarządzania gospodarstwem rolnym. Przeciwdrobnoustrojowe produkty lecznicze nie mogą być stosowane u zwierząt w celu wspierania wzrostu lub zwiększenia wydajności – powiedział dr Łukasz Rybarczyk. Poinformował, że wiele zapisów dotyczących m.in. sprzedaży detalicznej oraz stosowania weterynaryjnych produktów leczniczych wymaga doprecyzowania w przepisach krajowych. W naszym kraju trwają prace nad tymi uregulowaniami. Do czasu uchwalenia stosownych przepisów obowiązują zapisy zawarte w Ustawie z dnia 6 września 2001 roku Prawo farmaceutyczne oraz wydane do niej akty wykonawcze, jeśli nie kolidują z rozporządzeniami (UE) 2019/6.

Mniej antybiotyków w leczeniu chorób płuc dzięki wczesnej diagnostyce
– Zakażenia układu oddechowego stanowią jedną z przyczyn dużych strat ekonomicznych w hodowli bydła. Jednocześnie leczenie tego schorzenia bazuje na antybiotykoterapii i jest powodem znacznego zużycia antybiotyków w hodowli bydła – referował dr Michał Bednarski (UP Wrocław). Podkreślił, że zespół oddechowy bydła (BRD) jest schorzeniem wieloczynnikowym, wywołanym przez wirusy i bakterie, często są to infekcje mieszane. Jednocześnie w wielu przypadkach choroba ma podobny przebieg kliniczny, dlatego podstawą rozpoznania jest diagnostyka sekcyjna połączona z badaniami laboratoryjnymi (mikrobiologicznymi i serologicznymi).


Badanie kliniczne – jest pierwszym i podstawowym badaniem pozwalającym na ustalenie charakteru procesu chorobowego toczącego się w drogach oddechowych. Obejmuje m.in. ocenę charakteru wypływu z nosa oraz badanie śluzawicy i błon śluzowych. Ustala się także liczbę oddechów i ich miarowości, typ występującej duszności oraz kaszel i jego charakter.


Badanie sekcyjne – umożliwia określenie stopnia zaawansowania choroby oraz charakter zmian w układzie oddechowym. Jest też okazją do pobrania próbek do dalszych badań. Do badania mikrobiologicznego pobiera się wycinki z wątroby, śledziony, płuc i jelit (oraz każdego zmienionego organu), niezależnie od tego, czy choroba dotyczy układu oddechowego. W opinii prelegenta niską wartość diagnostyczną mają przypadki przewlekłej postaci schorzenia.


Badania mikrobiologiczne – próbki do badań można pobrać od zwierząt padłych lub żywych. Materiałem do badań cieląt żywych są wymazy z nosa lub popłuczyny z drzewa oskrzelowego, natomiast od osobników padłych podczas przeprowadzania sekcji można pobrać wycinki lub wymazy z narządów. Badanie to umożliwia wyizolowanie bakterii odpowiedzialnych za chorobę oraz ustalić ich wrażliwość na antybiotyki, co pozwala na podjęcie skutecznej terapii.


Badania wirusologiczne – zakażenia wirusowe mogą być wykrywane dwoma metodami. Podstawą pierwszej jest obecność antygenów lub fragmentów materiału genetycznego wirusa. Obecnie coraz powszechniej stosuje się testy PCR, wykrywające materiał genetyczny wirusa. Do badań PCR przeważnie pobiera się wymazy z błony śluzowej nosa, popłuczyny z drzewa oskrzelowego lub wycinki z płuc albo węzłów chłonnych. Drugą metodą diagnozowania infekcji wirusowych są badania serologiczne, które wykrywają przeciwciała, jako wynik odpowiedzi immunologicznej. Jak informował dr Michał Bednarski, jednorazowe wykazanie obecności przeciwciał przeciwko danemu patogenowi nie świadczy o tym, że jest on przyczyną infekcji. Może to być wynikiem obecności przeciwciał siarowych. Testy serologiczne stosowane są także w diagnostyce niektórych infekcji bakteryjnych, np. z rodzaju Mycoplasma.
Badanie mikologiczne i parazytologiczne – jak informował prelegent, infekcje dróg oddechowych cieląt wywołane przez grzyby zdarzają się rzadko, ale obecnie występują coraz częściej. Badanie mikologiczne zwykle zaleca się z wykonaniem badań mikrobiologicznych. W przypadku cieląt korzystających z pastwisk można zlecić badanie w kierunku wykrycia robaczycy płuc. Naukowiec takie badanie zaleca zwłaszcza wtedy, gdy cielęta nie reagują na leczenie antybiotykami.

– Diagnostyka chorób układu oddechowego płuc powinna być szybka i celna, ponieważ zwiększa skuteczność prowadzonych terapii, co przekłada się na mniejsze zużycie antybiotyków oraz jest podstawą do wdrożenia w stadzie programu profilaktycznego, nie tylko związanego ze szczepieniami – podkreślił prelegent.

Szczepienia przeciwko BRD redukują zużycie antybiotyków
Dr Raquel Teixeira z Hiszpanii (reprezentująca firmę Hipra) także podkreśliła, że zespół oddechowy bydła (BRD) jest schorzeniem wieloczynnikowym, wywoływanym przez wiele drobnoustrojów (wirusy i bakterie) oraz czynniki stresogenne związane ze środowiskiem i zarządzaniem. W efekcie dochodzi do osłabienia mechanizmów obronnych zwierząt i rozwoju choroby. Każdy przypadek klinicznej postaci BRD wymaga odpowiedniej terapii, w leczeniu zwykle stosuje się antybiotyki oraz leki przeciwzapalne. W opinii prelegentki w zwalczaniu zespołu oddechowego bydła należy skoncentrować się na profilaktyce, która powinna obejmować:

  • zmniejszenie ekspozycji na patogeny układu oddechowego – wdrożenie bioasekuracji, która ograniczy przenoszenie choroby między stadami (np. zakup zwierząt) i w obrębie stada (izolacja chorych zwierząt i ich leczenie);
  • redukcję czynników stresogennych – np. odsadzanie cieląt, dekoronizacja, grupowanie, transport, upały, chłód, wilgoć, żywienie itp.;
  • wzmocnienie mechanizmów obronnych – odporność bierna (wczesne podanie wysokiej jakości siary), odporność czynna, nabywana w drodze szczepień.

Dr Raquel Teixeira zwróciła uwagę na konieczność opracowania programu szczepień indywidualnie dla każdego stada. Podstawą tego programu jest diagnostyka, a więc pobranie próbek i przeprowadzenie testów na obecność głównych patogenów BRD. Dzięki temu wiadomo, przeciwko jakim drobnoustrojom powinna być skierowana szczepionka. Jak informowała prelegentka z Hiszpanii, zespół oddechowy bydła może wystąpić u zwierząt w każdym wieku, jednak szczególnie narażone są cielęta. W jej opinii dobrze sprawdzają się szczepionki donosowe, podawane we wczesnym okresie życia cieląt. Szczepienie donosowe może wywołać odpowiednią odporność u nowo narodzonych cieląt poprzez stymulację odporności błon śluzowych górnych dróg oddechowych przeciwko BRSV (wirus syncytialny układu oddechowego bydła), który jest odpowiedzialny za 60–70% przypadków BRD. Jak informowała przedstawicielka firmy Hipra, szczepienie matek może poprawić jakość siary przeciwko patogenom układu oddechowego, co może być korzystne w stadach, w których BRD stanowi problem u bardzo młodych zwierząt.

Dr Raquel Teixeira przedstawiła analizę efektywności programu szczepień przeciw BRD w jednym ze stad bydła mlecznego w Polsce, które liczyło ok. 500 krów. Badano zużycie antybiotyków oraz zwrot inwestycji po wprowadzeniu programu szczepień. Wyniki wykazały znaczny spadek przypadków BRD (prewalencja przed szczepieniem 52%, a po szczepieniu 8%). Zużycie antybiotyków zmniejszyło się o ok. 84%, a zwrot inwestycji wyniósł 1:2,18, przy uwzględnieniu kosztów leczenia i przyszłych strat w produkcji mleka. Zatem każda złotówka zainwestowana w program szczepień przyniosła 2,18 zł korzyści. Prelegentka przytoczyła także wyniki obserwacji na jednej z ferm opasu bydła w Hiszpanii. Celem badania była ocena wpływu szczepionki bakteryjnej przeciw BRD na średnie przyrosty dobowe, czas opasu, śmiertelność i leczenie przypadków BRD. Okazało się, że grupa zwierząt szczepionych uzyskała średnie dobowe przyrosty o 214 g wyższe niż grupa nieszczepiona (kontrolna). W efekcie czas opasu skrócił się o 31 dni. Śmiertelność z powodu BRD w grupie kontrolnej wyniosła 4,8%, a w wśród opasów szczepionych nie stwierdzono upadków. Znacząco zmniejszyło się stosowanie antybiotyków, odsetek przeprowadzonych antybiotykoterapii w grupie kontrolnej wyniósł 16,9%, a w grupie szczepionej 0,4%. – Wyniki te przekonują, że profilaktyka przeciwbakteryjna jest opłacalna dla hodowcy i może ograniczyć negatywny wpływ BRD na wyniki opasu bydła – konkludowała prelegentka

Wczesne biegunki i zapalenia jelit u cieląt – antybiotyki nie zawsze konieczne
– Należy rozróżnić biegunkę pierwotną od biegunki wtórnej lub zapalenia jelit. Trzeba to ustalić, aby wiedzieć, czy antybiotykoterapia jest konieczna. Jeżeli u cieląt występują tylko biegunka lub zapalenie jelit, to mamy do czynienia z chorobą pierwotną. Natomiast gdy występowały najpierw inne schorzenia, np. układu oddechowego, infekcje pępka lub zapalenie stawów, a następnie rozwinęła się biegunka, to ma ona charakter wtórny – powiedział prof. Walter Baumgartner z Uniwersytetu Medycyny Weterynaryjnej w Wiedniu (Austria), wygłaszając prezentację pt. „Biegunki i zapalenia jelit w pierwszych dniach życia – co nowego?”. Jak informował, biegunki cieląt powodowane są przez różne czynniki, nieinfekcyjne lub infekcyjne. Przyczyny nieinfekcyjne dotyczą m.in. błędów żywieniowych, np. pojenia pierwszą siary. Oseskom należy ją podać możliwie jak najwcześniej po porodzie, ponieważ w miarę upływu czasu koncentracja przeciwciał w siarze szybko spada.
– Przewód pokarmowy cieląt infekują wirusy, bakterie, pasożyty oraz grzyby. Najczęściej z odchodów cieląt cierpiących na biegunkę izolowane są bydlęce rota- i koronawirusy. W kale chorych zwierząt znajdować się mogą także breda-, parvo-, calici-, adeno-, pest-, astrowirusy – referował naukowiec z Austrii. Do najczęściej izolowanych bakterii zaliczył: E. coli, Salmonella spp., Clostridium perfringens oraz bakterie z rodzajów Campylobacter, Proteus, Klebsiella. Układ pokarmowy cieląt zasiedlają zazwyczaj następujące pasożyty jednokomórkowe z rodzajów: Cryptosporidium, Eimeria, Giardia. Biegunki mogą także powodować grzyby, przeważnie z gatunku Candida.

Prelegent wymienił następujące kliniczne objawy biegunek: spadek lub brak apetytu, spadek masy ciała, odwodnienie, występowanie kwasicy metabolicznej. Oznakami odwodnienia są zapadnięte oczy oraz obniżone napięcie skóry. Następstwem odwodnienia jest zwężenie naczyń obwodowych, dochodzi także do spadku aktywności metabolicznej oraz oziębienia ciała. Natomiast wzrost wewnętrznej ciepłoty ciała jest spowodowany chorobami towarzyszącymi, jak np. schorzenia układu oddechowego, infekcje pępka, zapalnie stawów.

– Kał chorych zwierząt, cierpiących na biegunkę, może mieć konsystencję zwartą, pastowatą lub wodnistą. Kolor odchodów nie jest objawem charakterystycznym i ich wygląd nie wskazuje na patogenezę choroby – powiedział prelegent. W jego opinii w diagnozowaniu biegunki ważne są wywiad i badanie kliniczne. Diagnozowanie powinno obejmować ocenę statusu nawodnienia, dzięki badaniu elastyczności skóry i stopnia zapadnięcia gałki ocznej. Konieczne jest badanie całego zwierzęcia, szczególną uwagę należy zwrócić na płuca, pępek i stawy. Obecność objawów chorobowych na tych częściach ciała wskazuje na wtórny charakter biegunek. Do ustalenia patogenów odpowiedzialnych za choroby przewodu pokarmowego w warunkach terenowych prelegent zaleca testy immunochromatograficzne. Pozwalają one szybko wykryć koronawirusy, rotawirusy, Cryptosporidium parvum, E. coli.
Odnosząc się do rokowania, prof. Baumgartner powiedział: – W przypadku choroby pierwotnej większość cieląt, tj. pow. 90%, zdrowieje. Natomiast gdy choroba jelit jest schorzeniem wtórnym i towarzyszą jej objawy posocznicy, to przeżywalność wynosi 15–30%.

Naukowiec podkreślił, że podstawą leczenia biegunek i zapaleń jelit jest uzupełnianie elektrolitów i energii. Przywrócona powinna być także równowaga kwasowo-zasadowa. Płyny zawierające m.in. glukozę, wodorowęglan sodu i kompleks witaminy B można podawać doustnie, gdy zachowany jest odruch ssania, w przeciwnym wypadku konieczne jest nawadnianie dożylne. Zdaniem prelegenta w przypadku biegunek pojenie pójłem mlecznym nie powinno być pomijane. Nie ma potrzeby stosowania antybiotyków w przypadku pierwotnej biegunki i zapalenia jelit, wystarczy terapia odpowiednimi płynami. Antybiotykoterapia jest konieczna, jeśli biegunka lub zapalenie jelit mają charakter wtórny z objawami posocznicy. Prelegent zalecił wykonanie antybiogramu przed podaniem antybiotyku. 

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas na biuro@polskafederacja.pl