Polskie, rzemieślnicze sery z medalami pucharu świata w Brazylii

Hodowczyni bydła mlecznego z Izbicka z medalem za swój ser.

Jan Hereditas

Mirella Paterok
Mirela Paterok z Izbicka znalazła niszę i produkuje wyśmienity sery utrzymując niedużo krów, fot. Mirela Paterok
  • Czwarty Brazylijski Puchar Świata w Serach odbył się od 16 do 19 kwietnia br.
  • Do Brazylii zjeżdżają w tych dniach serowarzy z całego świata.
  • Głównym wydarzeniem mistrzostw jest konkurs serów i produktów mlecznych. Do rywalizacji w tym konkursie stanęły rzemieślnicze sery z Polski. W sumie z całego świata oceniono w tym roku 2 tys. serów rzemieślniczych.
  • Jedną z nagród otrzymała serowarka z woj. opolskiego.

Mirela Paterok współpracuje z Fundacją Wspierania Serowarstwa Farmerskiego „Na serio”. Prezes fundacji Sylwester Wańczyk oraz serowar oczywiście i promotor kulinarny Bartosz Wilczyński organizowali transport, reprezentowali nas oraz promowali Polskę i polskie serowarstwo na miejscu w Sao Paulo, za co pani Paterok jest im bardzo wdzięczna. Serowarzy tej fundacji reprezentowali Polaków w Brazylii. Zebrali sery od polskich rzemieślników i polecieli do Brazylii, jak się okazuje po sukcesy. Sami byli też jednymi z 300 sędziów.

Medalowy ser z opolskiego

Łącznie swoje produkty wysłało 29 serowarni. – Poleciały trzy nasze produkty – mówi nam serowarka z opolskiego, pani Mirela Paterok. W grupie fundacyjnej są zarówno ci, którzy utrzymują krowy mleczne, jak i ci, którzy mleko kupują i robią z niego sery.

Serowarka Paterok ma swoje własne mlecznice. Obecnie utrzymuje osiem dojnych i trochę młodzieży. – Zarzekałam się kilka lat temu, że nigdy nie będę miała bydła, ale zmieniłam zdanie – mówi z uśmiechem na ustach. – Złamałam się pięć lat temu, pierwszą krowę kupiłam od teściów, potem następną z innego gospodarstwa i tak to się zaczęło – dodaje.

Opowiadając o swoich krowach przyznaje, że ich fenotyp jest bardzo zróżnicowany. Ma simentale, holsztyno-fryzy, rasy jersey i mieszańce. Więcej jest tych ostatnich w typie jersey. Bydło w sezonie jest pastwiskowane, a poza nim żywione sianem i zbożami.

Dlaczego takie, dopytujemy? – Moje samice muszą być nieduże gabarytowo, żebym mogła je sama obsłużyć, także w wtedy gdy przyjeżdża do nich lekarz weterynarii.

Serowarka wykształciła się w kierunku technika weterynarii. Pasja do produkcji serów przyszła później.

– Raz spróbowaliśmy, metodą prób i błędów, a następnie szkolenia u Sylwestra Wańczyka pozwoliły nam dopracować jakość produktów i nam wyszło – mówi. Pani Mirela mówi „nam” bo w produkcji pomaga jej mąż, który ma taki sam zawód. Niegdyś był on zootechnikiem i starszym specjalistą do obsługi robotów na etacie w Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Brązowym medalem Pucharu Świata Serów w Brazylii nagrodzony został Ser Wędzony Strzelecki. Dopytujemy, co to za smakołyk? Wędzony, a jego nazwa pochodzi od nazwy miejscowości powiatowej, bo państwo Paterok żyją i mieszkają w Izbicku w powiecie strzeleckim.

Mirela Paterok przerabia dziennie na ser 100 litrów mleka. Sery sprzedaje w sklepie we własnym gospodarstwie, a także w wielu wiejskich sklepach w regionie. Produkty rozchodzą się jak świeże bułeczki. – Sprzedajemy wszystko, co wyprodukujemy i bardzo cieszymy się, że rośnie zapotrzebowanie na sery rzemieślnicze z roku na rok – oświadcza pani Mirela.

Sery sprzedawała po 90 złotych za kilogram. Ile będzie kosztował teraz, po tak ogromnym sukcesie i docenieniu go w dalekiej Brazylii? – Pomyślę – odpowiada śmiejąc się. – Generalnie cała praca daje mi dużą satysfakcję i nie wyobrażam sobie, że mogłabym zajmować się czym innym – dodaje.  

Kilka krów wystarczy. Można się cieszyć z tego co się robi i zarabiać pieniądze. Mirela Paterok pokazuje, jak to robić, fot. Mirela Paterok

Puchar Świata w Brazylii

Debora Pereira stworzyła Mistrzostwa Świata w Serach w Brazylii. Stoi także na czele ruchu na rzecz promocji rzemieślniczej produkcji sera. Sama jest producentką tego wyśmienitego produktu.

Sery są wystawiane w Teatrze B32 znanym jako Teatr Wieloryba w Sao Paulo. To główne centrum finansowe tego miasta. Organizacja, której przewodzi zrzesza ponad 250 członków wyrabiających sery w 17 stanach w Brazylii. Sama pobierała nauki serowarstwa od Francuzów. Przebywała w Mons w Saint-Hoan-Chatel w jednej z wiodących serowarni we Francji. Tam podpatrzyła wiele, nie tylko to, jak produkuje się sery, ale także, jak robi się marketing wokół nich. Francuską kulturę w tej dziedzinie przeniosła na grunt brazylijski. Debora Pereira jest także dziennikarką.

Impreza przyciąga serowarów z całego świata, tym samym promując brazylijskie rzemieślnicze serowarstwo. Brazylijczycy mogą spróbować serów z całego świata, a cały świat który zjeżdża do Sao Paulo w kwietniu każdego roku ma okazję do zapoznania się z ofertą południowoamerykańską.