Przygotowanie stada do doju automatycznego cz. 1.

Dój ćwiartkowy, oferowany w automatycznych systemach udojowych, jest uznawany za najbardziej sprzyjający zdrowotności wymion. Czy zastosowanie robotów udojowych jest receptą na występowanie chorób gruczołu mlekowego?

tekst i zdjęcia: DR SEBASTIAN SMULSKI, UNIWERSYTET PRZYRODNICZY W POZNANIU

Dój automatyczny staje się coraz powszechniejszy. Obecna liczba robotów udojowych w Polsce nieustannie wzrasta i aktualnie przekracza 300 sztuk. Jest to dobre rozwiązanie dla gospodarstw indywidualnych z liczbą krów oscylującą na poziomie około 60 sztuk bądź jej wielokrotności, tj. 120, 180 itp. Z czego wynikają te liczby? Otóż jest to konsekwencja liczby zwierząt, jaką zwykle może doić jeden robot udojowy – 60 szt. Po jej przekroczeniu ilość czasu przeznaczonego na automatyczne mycie drastycznie spada, co w konsekwencji przekłada się na większą podatność gruczołu mlekowego na infekcje. Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie, czy wprowadzenie robota udojowego do obory poprawi rentowność produkcji mleka. Z doświadczenia wiem, że po zainstalowaniu robota udojowego nie zawsze następuje poprawa stanu zdrowotnego wymion, zwłaszcza w ciągu pierwszych dwóch lat. Teoretycznie wydawałoby się, że krowa w automatycznych systemach doju jest częściej dojona i zwykle ma swobodny dostęp do doju, co powinno korzystnie wpływać na zdrowotność wymienia. Jednak niezupełnie jest to prawdą. Częstotliwość doju powyżej czterech razy na dobę jest korzystna pod warunkiem, że krowę doimy ręcznie lub jest dojona przez cielę. Obecnie korzystamy z systemów udojowych wykorzystujących podciśnienie, które przy zbyt częstym dojeniu prowadzI do powstawania wynicowań (hiperkeratozy) kanałów strzykowych (ryc. 1).


Dój ćwiartkowy korzystny, ale…
Zbyt duża częstość doju, tj. powyżej czterech razy na dobę, w robocie udojowym wykorzystującym technologie doju ćwiartkowego, wpływa niekorzystnie na stan zdrowotny strzyków. Najmniej uszkodzeń kanału strzykowego obserwuje się w stadach dojonych za pomocą robotów udojowych, jeśli średnia liczba dojów nie przekracza czterech na dobę. Zaznaczyć trzeba, że tradycyjny system udojowy (dojarki przewodowe, hale udojowe), gdzie cztery kubki udojowe podłączone są do jednego kolektora, generuje znacznie więcej problemów wynikających z wynicowania strzyków. Dój ćwiartkowy to niewątpliwie przyszłość, ale nie zapominajmy, że też może powodować uszkodzenia kanałów strzykowych. Zależność między poziomem wynicowania (hiperkeratozy) a mastitis jest dobrze poznana, obrazuje to rycina 2.

Głównym argumentem przemawiającym za podjęciem decyzji o zakupie robota udojowego jest pozyskanie wolnego czasu przez hodowcę, znika też obowiązek dwu- lub trzykrotnego doju każdego dnia o ściśle określonej porze. Bez wątpienia ten ostatni argument jest możliwy do zrealizowania, lecz w błędzie jest osoba, która myśli, że uzyska w ten sposób więcej wolnego czasu. Po zainstalowaniu robota udojowego wygospodarowany czas powinien być przeznaczony na analizę raportów generowanych przez urządzenia udojowe.

Podstawowym warunkiem są czyste wymiona
Automatyczne systemy doju sprawdzą się znacznie lepiej na fermach, gdzie obory są zaprojektowane de novo niż w przypadku adaptacji istniejących budynków. Na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że najgorszym rozwiązaniem jest wprowadzenie robota udojowego do systemu utrzymania krów na głębokiej ściółce. Robot gorzej radzi sobie z czyszczeniem brudnych strzyków, gdyż każdy strzyk czyści w ten sam sposób, niezależnie do tego, czy jest on czysty, czy brudny. Strzyki krów brudne, jak na rycinie 3, bez wątpienia nie zostaną należycie przygotowane do doju. Spotykam jednak fermy, gdzie mimo wspomnianego systemu utrzymania na głębokiej ściółce nie obserwuje się nasilenia występowania mastitis. Podstawową kwestią jest częstość usuwania obornika. Jeśli proces ten odbywa się częściej niż jeden raz w tygodniu, to nie powinniśmy zauważać negatywnych konsekwencji takiego systemu legowiskowego. Krowy, które mają być dojone za pomocą robota udojowego, muszą być czyste! W przeciwnym razie liczba zapaleń wymienia drastycznie wzrośnie. Doświadczenia własne wskazują, że czystość krów, według kryteriów Uniwersytetu Wisconsin (University of Wisconsis), powinna utrzymywać się na poziomie 75% zwierząt w I i II klasie klasyfikacji przedstawionej na rycinie 4.

Nie zapominać o testach TOK!
Automatyczna detekcja mastitis w robotach udojowych funkcjonuje na podstawie wytycznych ISO 20966. Wspomniana specyfikacja narzuca czułość wykrywania zapaleń na poziomie 70% oraz swoistość 99%. Oznacza to, że do 30% zapaleń może zostać niewykrytych oraz 1% przypadków będzie dawać wyniki fałszywie pozytywne. Takie informacje mogą być powodem niezadowolenia hodowcy. Zastosowanie automatycznych systemów doju nie zwalnia z obserwacji zwierząt w kierunku objawów klinicznych mastitis, a Terenowy Odczyn Komórkowy (TOK) pozostaje nadal podstawowym narzędziem pozwalającym szybko i w miarę skutecznie wychwytywać zapalenia wymienia. Konsekwencją tego stanu jest detekcja stanów zapalnych gorsza niż w klasycznym systemie doju, gdyż w robocie udojowym nie ma codziennego kontaktu krowa – człowiek. W związku z tym efektywność wykrywania zapaleń wymienia jest na niższym poziomie, trudniej jest także przeprowadzać badanie skuteczności leczenia. Dlatego podstawowym wymogiem dla wymion, które mają być dojone za pomocą robota udojowego, jest ich dobra zdrowotność. Co to oznacza? Liczba zapaleń klinicznych w każdym miesiącu nie powinna przekraczać 3% wszystkich dojonych krów. Liczba krów z liczbą komórek somatycznych powyżej 200 tys./ml nie powinna przekraczać 30% wszystkich dojonych krów.

Zalety automatycznej dezynfekcji strzyków
Bezdyskusyjną przewagą w robotach udojowych jest możliwość przeprowadzania automatycznej dezynfekcji przeddojowej i podojowej. Dezynfekcja przeddojowa w dobie narastających problemów z patogenami środowiskowymi ma ogromne znaczenie. Podstawą skutecznej dezynfekcji jest stosowanie zalecanych przez producenta środków. W takich okolicznościach dezynfekcja w blisko 100% przypadków jest przeprowadzana idealnie (ryc. 5). Jednak należy pamiętać, że w każdym robocie udojowym strzyki są dojone „na mokro”, co sprzyja rozprzestrzenianiu się bakterii zakaźnych i niektórych środowiskowych.

Natomiast dezynfekcja podojowa jest przeprowadzana w postaci sprayu lub poprzez zanurzanie w środku dezynfekcyjnym z wykorzystaniem istniejącego aparatu udojowego (ryc. 6). Doświadczenia własne wskazują, że dezynfekcja podojowa w postaci zanurzania jest skuteczniejsza niż w postaci sprayu, co ma ogromne znaczenie w sytuacji eliminacji bakterii zakaźnych (np. S. aureus, Str. agalactiae).

W następnej części omówię pozostałe aspekty związane ze zdrowotnością wymion krów dojonych za pomocą robotów udojowych. 