Rekordowa wydajność i mądra genetyka. Arkadiusz Szczotka liderem wśród hodowców
Mimo ograniczeń administracyjnych i braku możliwości rozbudowy gospodarstwa, Arkadiusz Szczotka z Ustkowa osiągnął najwyższą wydajność mleczną w Polsce w kategorii obór od 51 do 150 krów. Dzięki przemyślanej pracy hodowlanej i wykorzystaniu nowocześniejszych rozwiązań genetycznych, gospodarstwo nie tylko bije rekordy w produkcji mleka, ale wypracowało drugie, równorzędne źródło dochodu.
Marcin Jajor, Mira Wieczorek

- Wobec braku możliwości powiększenia obory hodowca skupił się na doskonaleniu stada. Od lat stosuje nasienie seksowane, a dobór genetyczny prowadzi precyzyjnie pod kątem pracy z robotem udojowym, co przełożyło się na wybitną wydajność 15 630 kg mleka od krowy.
- Trudności z pozyskaniem zgód wodnoprawnych oraz wysokie ceny dzierżawy ziemi uniemożliwiają dalszy rozwój. Dlatego obok sprzedaży mleka, głównym źródłem dochodu gospodarstwa stał się odchów i sprzedaż wysokiej jakości jałówek (ok. 60 sztuk rocznie).
- Przemyślana strategia hodowlana pozwoliła uzyskać łącznie niemal 952 tys. kg mleka w skali roku, a produkcja tłuszczu i białka przekroczyła aż 1103 kg w przeliczeniu na jedną krowę.
Najwyższa wydajność mleczna w oborach liczących przeciętnie od 51 do 150 krów
Nagrodzeni zostali (w nawiasie uzyskana średnia wydajność stada krów w 2025 r. wg danych PFHBiPM): Arkadiusz Szczotka z miejscowości Ustków (15 630 kg), Patryk Kokociński z miejscowości Snowidowo (15 475 kg), Przemysław i Iwona Kawula z miejscowości Frydrychowo (15 371 kg), Mateusz Wysokiński z miejscowości Radomyśl (15 109 kg), Natalia Idkowiak z miejscowości Lipie (14 818 kg).

Ograniczone możliwości rozwoju determinują cel
Najlepsze stado pod względem średniej wydajności kg mleka w grupie wielkościowej 50,1–150,0 szt. należy do Arkadiusza Szczotki z Ustkowa w woj. wielkopolskim. Choć oficjalnym właścicielem jest syn, rodzice młodego hodowcy nadal bardzo aktywnie uczestniczą w codziennej pracy.
Obora wolnostanowiskowa na 60 krów dojnych została wybudowana ponad trzydzieści lat temu i była wtedy jedną z pierwszych obór nieuwięziowych w okolicy. Jako supernowoczesny obiekt budziła ogromne zainteresowanie w regionie. Dziś właściciele przyznają, że technologia mocno się zmieniła i budynek jest już przestarzały. Jednakże rozbudowa gospodarstwa stoi pod dużym znakiem zapytania, ponieważ pojawił się poważny problem administracyjny związany z brakiem zgód wodnoprawnych w powiecie krotoszyńskim. W praktyce bardzo utrudnia to realizację nowych inwestycji budowlanych.
Rozwój stada ograniczony jest też dostępnością ziemi – gospodarstwo dysponuje jedynie 36 ha gruntów własnych, a dzierżawy w okolicy ze względu na cenę są zupełnie nieopłacalne (ok. 5,5 tys. zł za 1 ha).
Większość pasz dla stada liczącego w sumie ok. 200 szt. jest więc kupowana.
Mając ograniczone możliwości powiększenia stada, hodowcy mocno skupiają się nad jego doskonaleniem – w stadzie od lat stosowane jest nasienie seksowane, a dobór genetyczny prowadzony jest świadomie i pod kątem pracy z robotem udojowym.
Przemyślana praca hodowlana zaowocowała wydajnością 15 630 kg mleka, a odchów jałówek i sprzedaż zwierząt hodowlanych (około 60 szt. rocznie) stał się równorzędnym do produkcji mleka źródłem dochodu w gospodarstwie.
Łącznie w ciągu roku zwierzęta ze stada wyprodukowały niemal 952 tys.kg mleka, a łączna produkcja tłuszczu i białka od krowy przekroczyła 1 tonę (1103 kg).


