Buhaj OHZ Dębołęka na szczycie oceny w Polsce!
Buhaj Debo-Varel ET z OHZ Dębołęka na podium zestawienia obejmującego wszystkie buhaje dostępne na polskim rynku, niezależnie od kraju pochodzenia. To spektakularne osiągnięcie polskiej hodowli krów mlecznych.
tekst: Agnieszka Nowosielska, Marcin Jajor
zdjęcie: Marcin Wąż
Grudniowa ocena wartości hodowlanej buhajów przyniosła wyniki, które są ogromnym sukcesem polskiej hodowli. W oficjalnym rankingu buhajów publikowanym przez Centrum Genetyczne PFHBiPM najwyższe miejsce według indeksu Produkcja i Funkcjonalność (PF) zajął buhaj urodzony w OHZ Dębołęka sp. z o.o. – Debo-Varel ET. To pierwszy od bardzo długiego czasu przypadek, gdy krajowy rozpłodnik znalazł się na samym szczycie zestawienia obejmującego wszystkie buhaje dostępne na polskim rynku, niezależnie od kraju pochodzenia. Całemu zespołowi OHZ Dębołęka z prezesem Marcinem Majewskim na czele gratulujemy spektakularnego osiągnięcia!

Wybitna produkcja, zdrowie, długowieczność…
Debo-Varel ET to młody buhaj urodzony w grudniu 2024 r., a więc ma nieco ponad rok. Pochodzi po amerykańskim ojcu Vivify US3235933277 (o.o. Royalflush CA1363825, o.m. William NL680008134). Aktualne wartości indeksów jego matki Janet 197 PL005463427814 wynoszą: dla PF – 170 oraz dla IE – 4033 zł. Znajduje się ona na 6. miejscu w Polsce w rankingu krów uszeregowanym pod względem indeksu PF. Jej wartość hodowlana oszacowana jest z wysoką dokładnością na poziomie 0,88 dla kg mleka, co dla krowy w pierwszej laktacji jeszcze do niedawna było nieosiągalne. W tym przypadku oszacowanie z tak wysoką dokładnością było możliwe dzięki temu, że ta sztuka – poza oceną konwencjonalną bazującą na użytkowości córek i informacji rodowodowej – jest także zgenotypowana.
Buhaj Debo-Varel ET pochodzi z embriotransferu. Dzięki selekcji genomowej hodowca, mając do dyspozycji wyniki wartości hodowlanej zgenotypowanych jałówek, z dużą precyzją na dawczynię zarodków mógł wybrać najbardziej wartościową, młodą samicę w swoim stadzie. O tym, że na matki do embriotransferu najlepiej nadają się wysoko i dokładnie wycenione genomowo młode zwierzęta, pisaliśmy w wydaniu 10/2025 „HiChB”.
Wartość indeksów selekcyjnych dla Debo-Varel ET wyniosła 181 dla PF i 4715 zł dla IE. Buhaj przekazuje na córki wybitną produkcję o wysokiej zawartości suchej masy, a także zdrowe, doskonale zbudowane wymiona, długowieczność i płodność. Jednym słowem: buhaj kompleksowy. Potomstwo tego buhaja ma szansę produkować długo i stabilnie, a nie jedynie osiągać wysokie wyniki w krótkim okresie. W praktyce te elementy decydują o opłacalności produkcji mleka w dłuższej perspektywie.
Ocena jednostopniowa
Należy również podkreślić, że minął już prawie rok (od kwietnia 2025 r.), od kiedy w Polsce szacowanie oceny wartości hodowlanej dla zwierząt rasy PHF odbywa się najnowocześniejszą metodą jednostopniową, którą udało się wdrożyć nielicznym krajom na świecie. Warto w tym miejscu wymienić kilka istotnych zmian związanych z wprowadzeniem tej metody. Po pierwsze oszacowane wyniki oceny wartości hodowlanej są dużo bardziej dokładne niż te obliczone klasyczną metodą dwustopniową. O wzroście dokładności oceny dla krów i buhajów osiągniętym dzięki przejściu na metodę oceny jednostopniową pisaliśmy w wydaniu 7/2025 „HiChB” w artykule „Lepsza genetyka w jednym kroku – zmiany, które się opłacają”. I tak dla przykładu przedstawiamy w tabeli zestawienie dokładności dla wybranych cech naszego buhaja numer 1. Debo-Varel ET (wycena grudzień 2025 – metoda jednostopniowa) i topowego polskiego buhaja Scamander PL005542692386 (wycena grudzień 2024 – metoda dwustopniowa), który również wówczas był rocznym buhajem.
Wyższa dokładność oszacowań
W zestawieniu wyraźnie widać, jak bardzo wzrosła dokładność oszacowań wyników wartości hodowlanej wykonanych metodą jednostopniową w porównaniu do poprzedniej metodyki. Należy pamiętać, że im wyższa dokładność oszacowań, tym jesteśmy bliżej poznania faktycznej wartości genów zwierzęcia, jakie mogą być przekazywane na jego potomstwo, a to z kolei oznacza, że wyniki są stabilniejsze w czasie. Żeby zrozumieć ten wzrost dokładności, należy najpierw wyjaśnić, czym jest sama ocena jednostopniowa. Otóż w metodzie tej, zamiast oddzielnego liczenia oceny konwencjonalnej i genomowej, wszystkie dostępne informacje, tj. dane rodowodowe, rzeczywiste wyniki produkcyjne i funkcjonalne potomstwa oraz dane DNA, analizowane są jednocześnie w jednym modelu statystycznym, co znacząco zwiększa dokładność oceny i ogranicza ryzyko przypadkowych, zawyżonych wyników, szczególnie u młodych buhajów.
Przy okazji wdrażania metodyki jednostopniowej zmieniono również definicje niektórych cech, np. długowieczności, i dzięki temu uzyskano także wyższą dokładność. Wyższa dokładność oszacowań to z kolei trafniejsza praca hodowlana, szybszy postęp genetyczny, a w rezultacie większe zyski z produkcji mleka.

Selekcja genomowa i nowe technologie
Wracając do buhaja z czołówki rankingu grudniowego Debo-Varel ET – sukces hodowli OHZ Dębołęka udowadnia, że konsekwentna praca selekcyjna prowadzi do hodowli buhajów, które nie tylko dorównują importowanym, ale w wielu przypadkach je przewyższają. Należy podkreślić, że OHZ Dębołęka od lat bazuje w swojej pracy hodowlanej na wynikach wyceny wartości hodowlanej genotypowanych samic, jak również wykorzystuje nowoczesne metody biotechnologii. Osiągane wyniki są potwierdzeniem, że selekcja genomowa i nowe technologie oraz precyzyjna ocena wartości hodowlanej przynoszą wymierne efekty dla stada, ale i całej polskiej hodowli. Dla wielu hodowców może to być moment, w którym spojrzenie na polską genetykę zmienia się z ostrożnego zainteresowania w realne zaufanie.
„To efekt mądrej strategii”
– Jako spółka Skarbu Państwa nasz status zakłada doskonalenie rasy i genetyki zwierząt. Dlatego zawsze kładliśmy ogromny nacisk na prace hodowlane podejmowane na potrzeby populacji krajowej krów. Kojarzenia prowadzone są przy użyciu nowoczesnych metod, dzięki którym postęp hodowlany jest bardzo efektywny – mówi dr Dariusz Piątek, główny hodowca Ośrodka Hodowli Zarodowej Dębołęka sp. z o.o.
Firma jest liderem w hodowli krów i produkcji mleka w województwie łódzkim. Jej historia sięga połowy XX stulecia, a jako spółka funkcjonuje od 1993 r. Obecnie znajdujące się w jej budynkach pogłowie bydła to 1200 szt., w tym 600 krów mlecznych o średniej wydajności ok. 13,5 tys. kg mleka od krowy rocznie. Oprócz systematycznego wzrostu wydajności – co jest efektem selekcji genetycznej i poprawy warunków środowiskowych czy sposobu żywienia krów – OHZ Dębołęka może się poszczycić produkcją doskonałego materiału hodowlanego (żeńskiego i męskiego). Bardzo dużym osiągnięciem jest sprzedaż w historii spółki ok. 100 buhajów hodowlanych do MCHiRZ w Łowiczu. Zwierzęta niosą postęp na cały kraj, plasując się w czołówkach rankingów według indeksu Produkcja i Funkcjonalność (PF). Pochodzą od jałówek, które są selekcjonowane na podstawie oceny genomowej i poddawane zabiegom embriotransferu.
– Buhaj Debo-Varel ET to efekt konsekwentnej i mądrej strategii oraz odpowiedniego doboru kojarzeń przez program DoKo we współpracy z selekcjonerem PFHBiPM i MCHiRZ w Łowiczu. Sukces jest dla nas niezwykle istotny, gdyż potwierdza, że podejmowane przez nas działania przynoszą realne rezultaty, budując pozytywny wizerunek firmy – komentuje dr Piątek. Dodaje, że hodowla krów w OHZ Dębołęka jest prowadzona w trzech kierunkach, tj. ok. 20% stada stanowi tzw. szpicę genetyczną z wysokimi indeksami selekcyjnymi, ok. 70% to zwierzęta selekcjonowane stricte na cechy funkcjonalne, a pozostałe 10% to typowe krowy pokrojowe, które z powodzeniem reprezentują spółkę na wystawach hodowlanych. Należy tu wspomnieć o dwóch ostatnich wystawach o zasięgu krajowym w Bratoszewicach (2024 r.) i Poznaniu (2023 r.), gdzie zwierzęta OHZ Dębołęka zdobyły po trzy tytuły czempiona i po dwa tytuły wiceczempiona.
– Prowadzona przez lata praca hodowlana ma odzwierciedlenie w ekonomice produkcji mleka. Wydajność krów ubyłych w naszym przypadku sięga średnio 50 tys. kg mleka, a brakowanie krów nie przekracza 30% rocznie – to wskaźniki, które świadczą o bardzo dobrej zdrowotności i cechach funkcjonalnych krów – podsumowuje dr Dariusz Piątek.