Choroba IBR postraszyła hodowców bydła w Szwajcarii

Po prawie 30 latach w Szwajcarii w grudniu ub.r. wykryto przypadek choroby zakaźnego zapalenia nosa i tchawicy (IBR). Na szczęście schorzenie nie rozprzestrzeniło się – informuje na swoim portalu czasopismo rolnicze Schweizer Bauer (Szwajcarski Rolnik).

TEKST I ZDJĘCIE: RYSZARD LESIAKOWSKI

Szwajcaria jest krajem wolnym od IBR od 1993 roku. Dlatego potwierdzenie tej choroby u jednej krowy przez szwajcarskie służby weterynaryjne wzbudziło duży niepokój. Do zdarzenia doszło w kantonie Graubünde. Rolnik zgłosił poronienie u 9-letniej krowy do urzędowego lekarza weterynarii, co zaowocowało pobraniem prób i badaniami laboratoryjnymi. Jak się okazało, hodowca zachował się odpowiedzialnie, ponieważ wyniki referencyjnego laboratorium potwierdziły obecność IBR. 9-letnią krową poddano ubojowi, a gospodarstwo poddano restrykcjom sanitarnym, podobnie jak cztery inne podejrzane o możliwość kontaktu z chorym zwierzęciem. W gospodarstwie z chorą krową o zakażenie wirusem odpowiedzialnym za IBR podejrzewano jeszcze 2 sztuki, które także poddano testom.

Po kilku tygodniach sytuacja się wyjaśniła. Wyniki badań laboratoryjnych nie potwierdziły zakażenia wirusem IBR innych zwierząt w gospodarstwie. Jednoczenie  poza jednym opisanym przypadkiem poronienia innych objawów klinicznych choroby nie stwierdzono. – Jest to dowód, że choroba nie została zawleczona do gospodarstwa, ale też nie wiadomo, w jaki sposób 9-letnia krowa została zainfekowana. Zakłada się, że dodatkowe przeciwciała przeciwko blisko spokrewnionym wirusom mogły wywołać niespecyficzną reakcję – informuje Schweizer Bauer, powołując się na wypowiedź urzędowego lekarza weterynarii w kantonie Graubünde. Stanowisko zajęło też Federalne Biuro ds. Bezpieczeństwa Żywności i Zdrowia Zwierząt, zdaniem którego po wyjaśnieniu zdarzenia można przywrócić status obszaru wolnego od IBR. Taki status ułatwia Szwajcarom obrót zwierzętami hodowlanymi w na arenie międzynarodowej, jest to także przewaga konkurencyjna w eksporcie produktów spożywczych.

Oprócz Szwajcarii krajami wolnymi od IBR są: Dania, Austria, Finlandia, Szwecja i niektóre regiony w Niemczech i we Włoszech. Osiągnięcie tego sukcesu wymagało wdrożenia obligatoryjnych programów zwalczania choroby. Szwajcarzy swój program zwalczania IBR oparli na eliminacji chorych i zakażonych zwierząt, jego realizacja w latach 1983–1993 pochłonęła ok. 135 mln franków szwajcarskich (ok. 560 mln zł). W Polsce od 2018 roku funkcjonuje dobrowolny program zwalczania zakaźnego zapalenie nosa i tchawicy/otrętu (IBR/IPV), którego koszty pokrywają hodowcy. Należy przypomnieć, że zainfekowane zwierzę wirusem IBR jest zakażone przez całe życie i może nie wykazywać objawów choroby. Z tego względu uwalnianie stad od IBR jest bardzo uciążliwe. W naszym kraju w zwalczaniu IBR/IPV stosuje się przed wszystkim  szczepienia profilaktyczne.


Pobranie próbek krwi od krów do badań laboratoryjnych na obecność przeciwciał IBR jest rutynową procedurą zwalczania tej choroby

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas na biuro@polskafederacja.pl