Czy twoje cielę potrzebuje płaszcza na zimę?

Dobrze odchowane jałóweczki są przyszłością stada, dlatego warto dołożyć starań, aby maksymalnie wykorzystać potencjał młodych zwierząt do wzrostu i rozwoju. Szczególnej troski wymagają cielęta w pierwszych tygodniach życia, zarówno pod względem jakości żywienia, jak i warunków utrzymania.

tekst: PROF. SYLVIA KEHOE, WISCONSIN – RIVER FALLS (USA), PROF. ZYGMUNT M. KOWALSKI, UNIWERSYTET ROLNICZY W KRAKOWIE
zdjęcia: FIRMOWE, ARCHIWUM

Ubieramy się, gdy pogoda staje się coraz chłodniejsza. Przed wyjściem z domu nasze dzieci wkładają grube kurtki, czapki i rękawiczki. Ubieramy się, gdy pracujemy w czasie zimnej pogody. To oczywiste, że krowy nie noszą kurtek i nie chronimy ich przed mrozami. Wręcz odwrotnie, gdy temperatura zaczyna się obniżać, krowy wydają się czuć znacznie bardziej komfortowo i często nawet produkują więcej mleka. Gdy pracujemy blisko krów, możemy czuć promieniujące od nich ciepło. Ale czy dotyczy to również nowo narodzonych cieląt? Czy one również czują się komfortowo w czasie zimowych mrozów?

Dlaczego cielętom może być zimno?
Cielęta rodzą się bez zapasów tłuszczu, glikogenu i witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Szacuje się, że cielę ma zapas tłuszczu na przeżycie tylko trzech dni i glikogenu na przeżycie tylko jednego dnia w warunkach niskiej temperatury otoczenia, oczywiście wtedy, gdyby nie otrzymywało żadnych składników odżywczych. Ponadto nowo narodzone cielęta nie są jeszcze krowami, które „grzeją się od środka”. Chociaż biologicznie są zwierzętami przeżuwającymi, to w pierwszych kilku tygodniach życia nie są jeszcze przeżuwaczami z w pełni funkcjonującym żwaczem, w którym wytwarzane jest ciepło w procesach fermentacyjnych. Bez fermentacji w żwaczu, z niewielkimi zapasami składników odżywczych cielę nie ma takich samych możliwości ogrzewania się jak dorosła krowa. Jeżeli dodamy do tego fakt, że cielęta mają większą niż krowy powierzchnię ciała na jednostkę masy ciała, to oznacza to, że w większym stopniu oddają ciepło otoczeniu niż krowy. Po prostu szybciej się schładzają.

Skąd wiemy, że cielętom jest za zimno?
Strefa termoneutralna cielęcia to zakres temperatury, w którym jego organizm nie musi niczego robić, aby się ogrzać lub schłodzić. Istotną rolę odgrywa tutaj wiek, ponieważ w miarę starzenia się cielę staje się mniej wrażliwe na przykład na niskie temperatury. Strefa termoneutralna od jego urodzenia do wieku czwartego tygodnia wynosi od 10 do 26°C. Cielę starsze, tj. w wieku powyżej jednego miesiąca, ma strefę termoneutralną od 0 do 23°C (Wathes i wsp., 1983). Uważa się, że cielęta w wieku poniżej jednego miesiąca zaczynają odczuwać zimno już w temperaturze poniżej 20°C. W przypadku cieląt starszych, ale jeszcze pijących mleko lub preparat mlekozastępczy, tą granicą dyskomfortu jest temperatura otoczenia poniżej 10ºC.

Wymienione zakresy temperatur mogą nas nieco zaskakiwać. Jeśli spojrzymy na średnie wzrosty i spadki temperatury powietrza w geograficznym punkcie blisko środka Polski, tj. na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie (tab. 1.) – od listopada do marca średnie dzienne temperatury spadają najczęściej poniżej 10ºC, a najniższe występują w okresie od października do maja. Oznacza to, że nawet w czasie wiosny (kwiecień i maj) i pogodnej jesieni (październik i listopad) nowo narodzone cielę musi „pracować”, aby utrzymać właściwą temperaturę ciała przez co najmniej kilka godzin w czasie nocy. Kilka godzin nie stanowi problemu, ale kiedy przez trzy lub więcej dni z rzędu panują niskie temperatury…? Warto zacząć myśleć o utrzymywaniu ciepłoty ciała cieląt.

Jak cielę traci ciepło?
Istnieją cztery sposoby utraty ciepła przez cielęta. Jednym z nich jest tzw. konwekcja, która polega na utracie ciepła z powodu wiatru lub opadów atmosferycznych. W warunkach gospodarstwa to schładzanie staramy się ograniczać przez zamykanie pomieszczeń (zamykanie drzwi, spuszczanie kurtyn itp.) lub przez zapewnienie dobrego schronienia, jeśli cielę odchowywane jest na zewnątrz, np. w budkach. Ciepło tracone jest również przez przewodnictwo, to jest wtedy, gdy ciało cielęcia dotyka innej powierzchni. Leżenie cielęcia na bardzo zimnej podłodze lub przy zimnej ścianie powoduje znaczną utratę ciepła. Staramy się temu zapobiec, stosując odpowiednią ilość ściółki. Promieniowanie – to kolejny sposób na utratę ciepła. Występuje wtedy, gdy ciepło cielęcia przenosi się na inną chłodną powierzchnię, bez dotykania go. I w tym przypadku staramy się temu zapobiec przez stosowanie odpowiedniej ilości ściółki czy zwiększenie temperatury w budynku. Jak zapobiec promieniowaniu, gdy cielęta utrzymywane są na zewnątrz? Cielę traci ciepło także przez parowanie. Część wody w organizmie zamienia się w parę wodną, która, wyprowadzona na zewnątrz organizmu, powoduje jego schładzanie. Z tą stratą ciepła niestety nie możemy nic zrobić, bo jest ona naturalna. Na szczęście straty przez parowanie są niewielkie.

Co się stanie, gdy cielę utraci nadmierną ilość ciepła?
Ostatecznym celem odchowu cieląt jest „uzyskanie” zdrowej, wysokoproduktywnej krowy. Dla realizacji tego celu cielę potrzebuje składników odżywczych. Ich pobranie w mleku czy paszy starterowej pozwala na utrzymanie codziennych funkcji życiowych, takich jak oddychanie i trawienie, rozwój narządów, przyrost masy ciała oraz zwalczanie chorób. W nieodpowiednich warunkach środowiskowych znaczna część pobranych składników służy dostosowywaniu się do tych warunków, a nie jest przeznaczana na podstawowe funkcje życiowe, w tym na wzrost i rozwój. Na przykład gdy temperatura spada poza strefę termoneutralną, cielę zużywa więcej składników odżywczych na to, aby utrzymać temperaturę ciała, pozostawiając ich mniej dla wzrostu i odporności. Może to prowadzić do zmniejszenia przyrostów masy ciała i zwiększenia ryzyka chorób, a przez to do zmniejszenia efektów odchowu.

Jak można ogrzać cielęta?
Kluczem do sukcesu w odchowie cieląt (dobry wzrost, mało upadków) jest więc nie tylko zapewnienie im podaży odpowiedniej ilości składników pokarmowych w mleku, preparacie mlekozastępczym i paszy starterowej, ale także stworzenie odpowiednich warunków dobrostanu. O wzroście i odporności cieląt w okresie zimowym decyduje nie tylko sposób ich żywienia, ale także to, w jakich warunkach termicznych są one utrzymywane. Ile energii wydatkują „niepotrzebnie” na utrzymanie fizjologicznej temperatury ciała (ok. 38–39°C). Dla zapewnienia cielętom komfortu termicznego warto pomyśleć o takich sprawach, jak ściółka w kojcu i wentylacja w cielętniku. W wielu sytuacjach niezbędne jest okrywanie cieląt (płaszcz dla cielęcia).
• Ściółka w kojcu – bez względu na sposób utrzymania cieląt: czy utrzymywane są w cielętniku, czy w budkach, pojedynczo czy grupowo, niezbędna jest odpowiednia ściółka. Zdolność cielęcia do „gniazdowania”, tj. zagnieżdżania się w ściółce i przykrywania nią nóg, to ich naturalny sposób zapobiegania stratom ciepła ciała. Zdolność do zagnieżdżania się może być oceniana w skali od 1 do 3. Wynik 1 oznacza, że żadna część nogi cielęcia nie jest przykryta ściółką. Taki wynik można akceptować w okresie letnim, natomiast jest niedopuszczalny zimą. Może świadczyć o za małej ilości ściółki w kojcu. Wynik 2 oznacza, że część nogi jest zakryta. Zazwyczaj dotyczy to części dolnej kończyn. W okresie zimowym ten wynik jest akceptowalny, gdy dotyczy cieląt utrzymywanych w ciepłym cielętniku lub gdy cielęta okrywane są płaszczami dla cieląt. Wynik 3 oznacza, że całe nogi są zakryte, zwykle długą słomą. Jest to idealne rozwiązanie na mroźną zimę. Zapobiega utracie ciepła przez organizm, a przez to zapewnia odpowiedni wzrost cieląt i zmniejsza ryzyko chorób.
• Wentylacja – umiarkowany ruch powietrza, zapewniający cielętom świeży jego napływ, jest bardzo pożądany. Zamknięcie wszystkich drzwi i okien w cielętniku zmniejsza cyrkulację powietrza i może prowadzić do chorób układu oddechowego. Z drugiej jednak strony nadmierny ruch powietrza (przeciągi) prowadzi do schłodzenia organizmu cielęcia i jest również istotnym czynnikiem ryzyka chorób układu oddechowego (zapalenia płuc). Cielęta przebywające na zewnątrz (w budkach) mają zazwyczaj bardzo dobrą wentylację. Świeża, sucha ściółka, umożliwiająca zagnieżdżanie się, przeciwdziała nadmiernemu schładzaniu się cieląt odchowywanych na zewnątrz.
• Zawsze sucho! – obecność sierści jest istotna dla termoregulacji. Włosy zatrzymują powietrze, które może ogrzać się i zapewnić cielęciu izolację od zimna. Jeśli włosy są mokre, zmatowione lub pokryte zbitym kałem albo błotem, sierść traci zdolność izolowania. Staje się wtedy przewodnikiem ciepła sprzyjającym schładzaniu się organizmu. Utrzymywanie cielęcia w suchym i czystym kojcu jest więc również bardzo ważne dla komfortu temperaturowego.
• Płaszcze dla cieląt – stosowanie okryć dla cieląt (płaszcze, derki) po to, aby zmniejszyć utratę ciepła, to praktyka stosowana w znacznej części gospodarstw zlokalizowanych w chłodnych regionach Stanów Zjednoczonych. Te specjalnie zaprojektowane płaszcze można zakupić także w naszym kraju. Niestety, niewielu naszych hodowców docenia znaczenie okrywania cieląt dla ich wzrostu oraz odporności na choroby. Pomimo że nie opublikowano dotychczas żadnych badań naukowych, które miałyby potwierdzić pozytywne efekty stosowania płaszczy w odchowie cieląt, praktyczne obserwacje przeprowadzane codzienie na farmach mlecznych w USA wskazują, że cielęta „ubrane” w płaszcze mogą być w dniu odsadzenia nawet o 5 kg cięższe od cieląt odchowywanych bez płaszczy. Płaszcze pomagają cielętom pozostawać bliżej swojej strefy termoneutralnej, co pozwala na przekazanie większej ilości składników pokarmowych na wzrost i rozwój narządów. Takie cielę może być w przyszłości lepiej produkującą krową.

Podsumowanie
Pamiętajmy, cielę nie jest jeszcze dorosłą krową. Potrzebuje dodatkowej opieki po to, aby zachować komfort termiczny. Dotyczy to zwłaszcza cieląt w wieku do ukończenia pierwszego miesiąca życia. W odchowie cieląt równie ważne jak jakość preparatu mlekozastępczego czy paszy starterowej jest zapewnienie zwierzętom dobrej ściółki do zagnieżdżania się oraz umiarkowanej wentylacji, zapewniającej świeże powietrze, ale bez przeciągów. Okrywanie cieląt specjalnymi płaszczami może być praktyczną inwestycją. Cielę ubrane w płaszcz „przeznaczy” więcej składników pokarmowych, pobranych w pójle czy paszy starterowej, na wzrost i odporność. Cielęta utrzymywane w za niskich temperaturach muszą część składników pokarmowych przeznaczyć na ogrzanie się, przez co rosną wolniej i częściej chorują na choroby infekcyjne. 