Jak usprawnić wiosenne wycielenia?

Autor: Mateusz Uciński

Jak wszyscy wiedzą, sezon wiosennych wycieleń może okazać się bardzo pracowity i męczący dla hodowców. W wielu gospodarstwach mlecznych, krowy będą cieliły się przez całą dobę, więc może być bardzo trudno złapać chociaż kilka godzin drzemki pomiędzy obowiązkami w oborze.

Irlandzcy hodowcy mają na to swoje sposoby i postanowili się nimi podzielić na łamach portalu Agriland. Postaramy się przekazać je jak najdokładniej, mając nadzieję, że sprawdzą się i w naszym kraju.

Zmiany w karmieniu kiszonką

Jedną z metod proponowanych przez Irlandczyków, jest praktyka nocnego karmienia bydła, czego efektem jest zwiększenie liczby porodów w ciągu dnia. Według badań przeprowadzonych przez instytut Moorepark Teagasc Food Research Centre, ograniczenie czasu żywienia kiszonką w ciągu dnia może skutkować mniejszą liczbą nocnych porodów, w porównaniu z zapewnieniem krowom pełnego dziennego dostępu do paszy. Analiza Teagasc, pokazuje, że praktyka ta zmniejszyła liczbę krów cielących się między w godzinach 00:00 – 6:00 z 25% do 10-15%. Należy jednak zaznaczyć, że ta praktyka jest odpowiednia tylko wtedy, gdy zapewniona jest odpowiednia przestrzeń żywieniowa dla wszystkich krów – co najmniej 0,6 m na sztukę.

Dój raz dziennie

Wielu hodowców przyjmie praktykę dojenia raz dziennie we wczesnej laktacji, a karmienie cieląt odbywa się również w takim trybie, jednak tę czynność należy wykonywać tylko w przypadku cieląt w wieku czterech tygodni lub starszych. Działania te pozwalają zaoszczędzić czas na wykonanie innych zadań gospodarskich, których jak wiadomo w hodowli nigdy nie brakuje.

Monitoring

Korzystanie z kamer monitoringu może zmniejszyć potrzebę przeprowadzania kontroli w nocy. Zapewnia to odpowiedni system, który pozwala hodowcom obserwować stado bez konieczności wypraw do obory. Należy jednak pamiętać, że posiadając w gospodarstwie monitoring, należy upewnić się, że sprzęt działa, a w pomieszczeniu jest odpowiednia ilość światła.

Pomoc sezonowa

Chociaż w naszym kraju, kwestia ta nie należy to do najłatwiejszych, to w Irlandii, pomoc dorywcza w gospodarstwach jest bardzo popularna, a sezonowe zwiększenie liczby pracowników skutkuje znacznym odciążeniem od pracy dla właścicieli gospodarstwa. Zwłaszcza, że osoby które pomagają, zatrudnione mogą być nie tylko przy wycieleniach, ale i do prac nawozowych, czy przy żywieniu stada. Irlandzcy hodowcy podkreślają, ze przede wszystkim liczą się w takich sytuacjach dobre relacje z lokalną społecznością, ponieważ zdecydowanie łatwiej jest wtedy znaleźć kogoś do pomocy w razie naglącej potrzeby.