Emisję metanu i amoniaku można zredukować

Autor: Mateusz Uciński

Nie da się ukryć, że produkcja metanu przez krowy stanowi problem. Zarówno klimatyczny, jak i społeczny, bo stała się wodą na młyn dla wszelkiego rodzaju organizacji ekologicznych, które w hodowli tych zwierząt widzą przysłowiowe „całe zło tego świata”.  Cóż, patrząc obiektywnie, bydło emituje metan i to w sporych ilościach. U przeżuwaczy takich jak krowy powstaje w układzie pokarmowym przy udziale bakterii zaprzęgniętych do trawienia wyjątkowo ciężkostrawnej diety, jaką jest celuloza roślinna. Każdy przeżuwacz to chodzącą fabryka metanu i amoniaku. Czasem trudno w to uwierzyć, ale wg FAO, w skali globu 10% wszystkich gazów cieplarnianych oraz 2/3 amoniaku pochodzą właśnie z krowich beknięć i wzdęć. W krajach takich jak Nowa Zelandia hodowla bydła i owiec generuje aż 34% wszystkich gazów cieplarnianych. Niebagatelny wpływ na to ma fakt, że światowy apetyt na wołowinę bardzo wzrósł w ciągu ostatnich dwóch dekad, a roczna emisja metanu wzrosła aż o 9%. Cóż zatem zrobić? Jak się okazuje, czasami mogą pomóc pewne zmiany w żywieniu i profilu hodowli, aby chociaż trochę ograniczyć emisję gazów cieplarnianych.

Problemowi przyjrzeli się specjaliści z niderlandzkiego portalu All About Feed. Zwrócili oni uwagę na kilka kwestii, które mogą korzystnie wpłynąć na poziom emitowanego azotu i amoniaku. Co zatem, ich zdaniem, powinno się zrobić praktycznie w każdym gospodarstwie mlecznym? Otóż należy:

  • Zmniejszyć udział surowego białka w porcji żywieniowej. Średnia dawka paszy zawiera od 16 do 16,5% surowego białka, które można jeszcze ograniczyć.
  • Skoordynować białko i energię w dawce pokarmowej.(optymalne jest jeśli w żwaczu mamy 4x więcej energii dostępnej niż białka). Skutkuje to bardziej efektywnym wykorzystaniem azotu i mniejszą jego emisją do środowiska.  
  • Podawać paszę z niewielką ilością białka rozkładalnego w żwaczu i dużą ilością energii, ponieważ jest to odpowiedni sposób na zmniejszenie wydalania azotu.
  • Wprowadzić do dawki pokarmowej  produkty uboczne o wysokiej zawartości skrobi lub cukru, takie jak buraki pastewne i zboża (np. rozdrobniona pszenica), a także produkty ziemniaczane.
  • Zwiększyć w dawce pokarmowej poziom kiszonki kukurydzianej (ubogiej w białko z negatywnym bilansem białka rozkładanego w żwaczu). Poprawia to wykorzystanie białka, poprzez wychwytywanie nadmiaru białka żwacza i stymulowanie produkcji białka w mleku.
  • Zadbać o dobrej jakości paszę objętościową i optymalny poziom białka dzięki racjonalnemu nawożeniu i koszeniu. Należy zapobiegać zagrzewaniu się pasz objętościowych  i tworzeniu pleśni, ponieważ zmniejsza to jakość białka w paszy i jej spożycie. Można stosować przyspieszacze zakiszania.
  • Zakiszać bardziej wysuszone trawy, ponieważ zmniejsza to rozkład białka w procesie fermentacji (mniejsza produkcja amoniaku) podczas kiszenia. Daje to więcej białka strawnego w jelitach i mniej RCP (surowe białko w paszy). Pamiętać jednak należy, aby używać suszonej trawy tylko wtedy, gdy można ją dobrze zagęścić.
  • Skarmiać zwierzęta większą ilością świeżej trawy, zamiast kiszonki z niej, ponieważ świeża trawa ma niższy poziom RCP i wyższy poziom białka strawnego w jelitach, niż kiszonka, co z kolei zmniejsza emisję azotu.
  • Skoncentrować się na wysokiej fermentacji w żwaczu z niewielką nadwyżką białka w stosunku do energii w żwaczu, ponieważ zwiększa to efektywność pracy mikroflory żwacza i tworzenia białka w żwaczu, oraz zmniejsza ogólne straty białka.
  • Postawić na mniejszy udział młodzieży w stadzie, bardziej intensywny odchów cieląt i wcześniejszy wiek pierwszego wycielenia. Czyli mniej krów, za to lepiej wykorzystanych.
  • Dbać o zdrowie utrzymywanych krów z optymalnym zarzadzaniem nimi w okresie przejściowym miedzy laktacjami. Poprawia to wykorzystanie paszy i jej białka.
  • Używać dodatków do obornika ograniczających emisję amoniaku
  • Dodawać wody do gnojowicy w przypadku wylewania jej na pola

Holendrzy pokusili się o jeszcze jedną sugestię. Skoro większa liczba krów oznacza większe wydalanie gazów cieplarnianych w gospodarstwie, należy w dłuższej perspektywie dążyć, do ograniczania ich ilości poprzez hodowlę długowiecznych i wydajnych krów.