Fotowoltaika w gospodarstwie mlecznym

Produkcja mleka jest działalnością energochłonną z uwagi na ciągłą pracę wielu urządzeń elektrycznych. Czy można znacząco ograniczyć wydatki na energię elektryczną i z jakimi kosztami to się wiąże – informuje o tym hodowca z woj. kujawsko-pomorskiego, który zainwestował w instalację fotowoltaiczną.

tekst i zdjęcia: Ryszard Lesiakowski; Zdjęcia: Piotr Zieliński, Hymon

Wykorzystanie możliwości obniżenia kosztów produkcji mleka oznacza poprawę rentowności, dlatego zainteresowałem się pozyskiwaniem energii elektrycznej z paneli fotowoltaicznych – opowiada Piotr Zieliński, prowadzący wraz z żoną Grażyną 50-hektarowe gospodarstwo w Lisewie Kościelnym w powiecie inowrocławskim. Małżeństwo specjalizuje się w produkcji mleka, obecnie ich stado liczy 35 krów o średniej rocznej wydajności ok. 8,2 tys. l mleka, obora jest pod oceną użytkowości mlecznej od lat 70. ubiegłego wieku.

Hodowcy informują, że funkcjonowanie czteroosobowej rodziny i produkowanie mleka wiąże się z rocznym zużyciem ok. 18 tys. kWh energii elektrycznej i wydatkiem ok. 13,8 tys. zł. W tym gospodarstwie mleko jest przechowywane w schładzalniku o pojemności 2 tys. l, krowy dojone są dwa razy dziennie za pomocą dojarki przewodowej, wyposażonej w sześć aparatów udojowych. Oczywiście domownicy korzystają ze sprzętów gospodarstwa domowego i powszechnych udogodnień cywilizacyjnych, co przeważnie wiąże się ze zużyciem energii elektrycznej. – Ceny prądu z pewnością będą rosły, co jest konsekwencją odchodzenia od wytwarzania energii w elektrowniach węglowych i wdrożenia technologii przyjaznych środowisku. Wiąże się to z bardzo kosztownymi inwestycjami, które sfinansują firmy energetyczne i ich klienci. Z pewnością ceny skupu mleka nie będą podążały za wzrostem cen energii elektrycznej, dlatego zdecydowałem się na inwestycję w fotowoltaikę – mówi hodowca z Lisewa Kościelnego.

System paneli fotowoltaicznych zamontowano na betonowym stropie przykrywającym garaż

Instalacja o mocy 20,7 kW

– Moja instalacja fotowoltaiczna jest zintegrowana z ogólną siecią elektroenergetyczną. Funkcjonuje to w ten sposób, że w okresie lata panele wytwarzają znacznie więcej energii, niż zużywam w gospodarstwie. Nadwyżka ta jest przesyłana do sieci energetycznej. Nadmiar będę wykorzystywał w okresie zimowym, kiedy produkcja własnego prądu jest niższa, a jego zużycie z reguły wyższe – opowiada hodowca. Informuje, że odzyskuje się część zmagazynowanej energii elektrycznej, co regulują przepisy. Inwestor instalacji fotowoltaicznej o mocy do 10 kWh odbiera 80% energii elektrycznej przesłanej do publicznej sieci, a przy większej mocy odzyskuje się 70%. – Ten mniejszy odzysk trzeba uwzględnić przy projektowaniu instalacji fotowoltaicznej, dlatego moja instalacja ma moc nieco większą, niż wynikałoby to z rocznego zużycia energii elektrycznej – informuje Piotr Zieliński, i uzupełnia: – Projekt i załatwienie wszystkich formalności z zakładem energetycznym leżał w gestii wykonawcy instalacji fotowoltaicznej.

W gospodarstwie Zielińskich zamontowano instalację fotowoltaiczną o mocy 20,7 kW składającą się z 56 paneli, których łączna powierzchnia wynosi ok. 100 m². Miejscem montażu jest płaski betonowy dach nad garażem o szerokości 6,5 m i długości 27 m. Budynek jest usytuowany wzdłuż osi północ-południe. Na dachu panele spoczywają na aluminiowej konstrukcji, tworząc dwa dwuspadowe daszki, oddalone od siebie o ok. 1,5 m. Każdy daszek tworzy 28 paneli fotowoltaicznych. – Bardzo ważnym elementem instalacji fotowoltaicznej jest konwerter, który zamienia prąd stały, wytworzony w panelach, na prąd przemienny, jaki mamy w gniazdach – mówi hodowca. Nadmienia, że w jego przypadku montaż systemu fotowoltaicznego wymagał modernizacji przyłącza energetycznego, polegającej m.in. na zwiększeniu jego mocy. Na wniosek rozmówcy modernizację tę wykonał na swój koszt zakład energetyczny. Hodowca informuje, że prace montażowe wykonano w grudniu ubiegłego roku, trwały trzy dni. – Cały system jest już gotowy, czekam jedynie na zamontowanie przez zakład energetyczny dwukierunkowego licznika, który mierzy ilość energii przesłanej do sieci i następnie odebranej – nadmienia Piotr Zieliński. Jak informuje, instalacja fotowoltaiczna o mocy 20,7 kW powinna zapewnić roczne zapotrzebowanie jego gospodarstwa na energię elektryczną, co w praktyce oznacza, że w przyszłości rachunki za prąd będą dotyczyły jedynie tzw. opłaty licznikowej i przesyłowej.

W opinii Piotra Zielińskiego koszt instalacji fotowoltaicznej zwróci się po około sześciu latach

Inwestycja za 103 tys. zł

Pytamy hodowców z Lisewa Kościelnego o koszty pozyskiwania energii elektrycznej ze słońca. – Wszystkie nakłady, łącznie z odsetkami od preferencyjnego kredytu, wyniosły ok. 103 tys. zł – odpowiadają Zielińscy. Wyjaśniają, że na zakup instalacji fotowoltaicznej uzyskali celowy kredyt na korzystnych warunkach (odsetki wyniosły 1,7% rocznie) i, co ważne, źródłem tego finansowania nie jest pomoc publiczna. Jest to istotne, ponieważ wtedy można ubiegać się o 25-proc. ulgę inwestycyjną w podatku rolnym. – Oczekuję, że przez sześć lat nie będę płacił podatku rolnego, zaoszczędzę ok. 25 tys. zł, ale najpierw muszę o to wystąpić do urzędu gminy – mówi hodowca.

Nasuwa się pytanie: po ilu latach inwestycja się zwróci? Ulga w podatku rolnym wyniesie ok. 25 tys. zł, zatem koszt inwestycji to ok. 78 tys. zł (103 tys. minus 25 tys.). Zakładając dotychczasowy poziom rocznych opłat za energię elektryczną, tj. 13,8 tys. zł, zwrot nakładów nastąpi po ok.  5,5 roku (78 tys./13,8 tys.). Hodowcy wzięli kredyt na sześć lat, zatem rodzinny budżet z tytułu tej inwestycji będzie obciążony rocznie kwotą ok. 13 tys. zł (78 tys./6). Dotychczas roczne rachunki za prąd wynosiły ok. 13,8 tys. zł, zatem w okresie spłaty kredytu będą niże w skali roku o ok. 800 zł (13 tys. minus 13,8 tys.). Mało tego, po sześciu latach sytuacja diametralnie się zmieni. Po tym czasie koszt instalacji fotowoltaicznej się zwróci, kredyt będzie spłacony, a co za tym idzie dzisiejsze wydatki za energię elektryczną praktycznie znikną. Zakład energetyczny będzie pobierać jedynie opłatę stałą za licznik i dystrybucję, co oscyluje wokół kilkunastu złotych miesięcznie. Trzeba także się liczyć z kosztami funkcjonowania systemu fotowoltaicznego.

56 paneli fotowoltaicznych o łącznej powierzchni ok. 100 m² ma moc 20,72 kW

Instalacja wymaga serwisu i warto ją ubezpieczyć

Piotr Zieliński jest przekonany, że zwrot jego inwestycji w instalację fotowoltaiczną nastąpi wcześniej, niż wynika to z powyższych obliczeń, ponieważ w międzyczasie energia elektryczna na pewno zdrożeje, czego dowodem jest wprowadzenie tzw. opłaty mocowej. Informuje, że nie opłaca się montowanie instalacji o większej mocy niż potrzeby gospodarstwa, ponieważ niewykorzystane w ciągu roku nadwyżki energii elektrycznej przejmuje operator sieci publicznej.

W opinii rozmówcy panele fotowoltaiczne mają żywotność 25 lat, natomiast na całą instalację wykonawca udziela pięcioletniej gwarancji. Można ją przedłużyć o kolejne 10 lat, co się wiąże z wykonywaniem przeglądów serwisowych, roczna opłata wynosi 250 zł. Instalację warto ubezpieczyć, ponieważ jest narażona na wiele trudnych do przewidzenia zjawisk i zdarzeń. – Ubezpieczenia inwestycji fotowoltaicznej wymaga bank finansujący ją przez okres spłacania kredytu. W naszym przypadku jest to sześć lat, roczna składka wynosi ok. 314 zł, a wartość ubezpieczenia opiewa na kwotę 80 tys. zł. Ubezpieczenie ma bardzo szeroki zakres – relacjonuje pani Grażyna Zielińska.

– Serwisu wymagają prawie wszystkie urządzenia techniczne, w przeciwnym razie szybko ulegają awarii. Warto także ubezpieczyć sprzęt od różnych zdarzeń, nawet jeśli tego nie wymaga bank, niestety to się wiąże z kosztami. Utrzymanie naszej instalacji fotowoltaicznej w dobrym stanie technicznym po upływie pięcioletniej gwarancji wraz z ubezpieczeniem będzie nas kosztowało rocznie ok. 565 zł. Można nie płacić i liczyć na szczęście – mówi rozmówca.

Jakkolwiek by liczyć, instalacja fotowoltaiczna w gospodarstwie hodowców z Lisewa Kościelnego będzie przynosiła wymierne korzyści finansowe. Przez pierwszych sześć lat roczne wydatki na prąd będą niższe niż obecnie o 800 zł. Po tym czasie nasi rozmówcy na energię elektryczną będą wydawali rocznie ok. 600 zł, a nie, jak teraz, ok. 13,8 tys. zł. 

Grażyna i Piotr Zielińscy zainwestowali w instalację fotowoltaiczną o mocy 20,7 kW