Hodowcy będą doili 18 mld l mleka rocznie

Skup mleka w Polsce może wzrosnąć do 18 mld l rocznie – szacuje Edmund Borawski, prezes SM Mlekpol. – Wzrost produkcji mleka, do takiego poziomu, nie będzie miał negatywnego wpływu na środowisko – dodaje. Czy o tempie wzrostu produkcji mleka w Polsce decydują tylko duże różnice w cenach płaconych za mleko producentom, sięgające nawet 40%?

Tekst: Radosław Iwański

Nasz kraj znajduje się w czołówce, na 4 miejscu w Europie i 12 miejscu na świecie, pod względem ilości wytwarzanego mleka. W 2020 r. rolnicy wyprodukowali około 14 mld litrów mleka, a do podmiotów skupowych trafiło 12,2 mld litrów surowca.

– Polska posiada na całym obszarze znakomite warunki do hodowli bydła i produkcji mleka, które są nie do końca wykorzystane. Dziś prawie 60% polskiego mleka, ponad 7 mld litrów, produkowane jest w 3 województwach: podlaskim, mazowieckim i wielkopolskim, np. na Podlasiu skup mleka wyniósł w 2020 roku ponad 2,6 mld litrów, a w sąsiadującym i dużo większym województwie warmińsko-mazurskim tylko niecałe 945 mln litrów – zauważył prezes SM Mlekpol.

Wg Borawskiego duży potencjał jest w pozostałych rejonach kraju.

– Patrząc na takie rejony, jak województwo zachodniopomorskie, produkujące tylko niewiele ponad 130 mln litrów, czy Podkarpacie o podobnej produkcji, gdzie są znakomite warunki do produkcji ekologicznej, zadać należy pytanie, z czego to wynika i jakie są przyczyny tak dużych dysproporcji w produkcji mleka? – pyta Borawski.

– Motorem rozwoju produkcji mleka jest jej opłacalność i istnienie takich podmiotów, które są w stanie zapłacić godziwą cenę dla producenta. Różnice w cenie płaconej za mleko producentom sprzedającym do różnych podmiotów skupowych sięgające nawet 40% mówią same za siebie. Ważną rolę odgrywa też stworzenie przez państwo takich warunków i programów aby rolnicy, którzy chcą rozwijać produkcję i powiększać gospodarstwa mogli łatwiej nabyć ziemię, a ci którzy rezygnują z produkcji mogli otrzymać stosowne rekompensaty. Przy spełnieniu tych wszystkich warunków w Polsce możliwości produkcji mleka są nawet większe niż 18 mld litrów rocznie i wszystko to, przy zachowaniu zrównoważonej produkcji i dbałości o środowisko naturalne – powiedział Edmund Borawski.

Przetwórstwo mleka jest oczywiście związane z emisją gazów, wykorzystaniem elektryczności, paliwa oraz wody.

– Optymalizacja procesów produkcyjnych oraz modernizacja gospodarstw rolnych pozwalają jednak minimalizować szkodliwy wpływ na środowisko. Stosowanie coraz powszechniej nowoczesnych, proekologicznych rozwiązań w gospodarstwach takich jak, fotowoltaika, biogazownie czy rozwiązania geotermalne sprawiają, że wpływ produkcji mleka jest coraz mniej uciążliwy dla środowiska. Jednym z przykładów dbałości o zasoby przyrodnicze jest tzw. kogeneracja, czyli system sukcesywnie wdrażany w kolejnych zakładach SM Mlekpol. Polega on na wytwarzaniu prądu z gazu, co pozwala na całkowicie zrezygnowanie z wykorzystania węgla. Energia jest wykorzystywana do produkcji nabiału, a dodatkowo pozwala zmniejszyć ilość zużywanej wody. Średnio w Polsce na jeden litr mleka przypada bowiem od 3 do 5 litrów wody, a np. w zakładzie w Mrągowie niewiele ponad 1 litr, ponieważ jest ona odzyskiwana i ponownie wykorzystywana – zaznacza.

– Nasze mleczarstwo nieustannie się profesjonalizuje, dlatego polski surowiec i produkty nabiałowe z powodzeniem konkurują z asortymentem oferowanym przez europejskie i światowe podmioty, a przy odpowiedniej polityce państwa, mógłby to być przemysł narodowy – konkluduje prezes SM Mlekpol.