Hodowlane święto w Pudliszkach

Na Stadionie Miejskim w Pudliszkach w drugą niedzielę lipca br. hodowcy z Wielkopolski rywalizowali o laury hodowlane. Kibicowali im licznie przybyli mieszkańcy powiatu gostyńskiego i okolic.

Pomysłodawcą wystawy bydła hodowlanego w Pudliszkach był w 1994 r. Jan Łapawa, ówczesny prezes Wielkopolskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła, dziś pełniący tę funkcję honorowo – przypomniał Leszek Hądzlik, prezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, otwierając XIII Wystawę Zwierząt Hodowlanych w Pudliszkach. Komisja sędziowska pod przewodnictwem Mieczysława Kopiczko (PFHBiPM), w asyście Marcina Janowskiego (hodowca bydła mlecznego) oceniała w tym roku łącznie 75 sztuk bydła rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej odmiany czarno-białej (PHF-HO). Wśród ocenianych zwierząt było 17 krów, które prezentowano w trzech kategoriach. Jałowice wystawiano w pięciu grupach wiekowych. W każdej kategorii zwierząt jurorzy wyłonili czempiona i wiceczempiona (tabela). Wśród widowni na stadionie sportowym w Pudliszkach wiele emocji wzbudził wybór superczempionów. Za najpiękniejszą jałowicę komisja sędziowska uznała DIORĘ, po buhaju Atwood, z hodowli Artura Klupsia z Pępowa. Jałówka urodziła się 16.10.2016 r., jej matka w maksymalnej laktacji wyprodukowała 9778 kg mleka zawierającego 3,98% tłuszczu i 3,21% białka. W opinii przewodniczącego komisji sędziowskiej DIORA charakteryzuje się harmonijną budową, długą kłodą, głęboką klatką piersiową i poprawnie zbudowanym zadem.

Tytuł superczempiona w kategorii krów jurorzy przyznali pierwiastce o imieniu ŁACIATA, po buhaju SUDAN, wyhodowanej w Gospodarstwie Rolno-Hodowlanym Żydowo. Maksymalna wydajność matki tej pierwiastki wyniosła 12 160 kg mleka zawierającego 4,02% tłuszczu i 3,24% białka. W opinii Mieczysława Kopiczko ŁACIATA wyróżnia się typowym charakterem mlecznym, wysoko zawieszonym i pięknym wymieniem oraz bardzo dobrym użebrowaniem, o dużych przestrzeniach międzyżebrowych.

Atrakcje dla publiczności
– O urozmaicenie pokazów wystawianych na ringu zwierząt zawsze dbał komisarz wystawy w Pudliszkach Mikołaj Czarnecki, wiceprezes Wielkopolskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła. Były już prezentowane krowy rasy polskiej czerwono-białej, można było zobaczyć żubronia, dzisiaj możemy podziwiać piękne okazy krów rasy białogrzbietej – powiedział Paweł Przybylak (PFHBiPM), prowadzący tegoroczną wystawę. Dwie mlecznice rasy białogrzbietej o umaszczeniu czarno-białym i czerwono-białym przywiózł do Pudliszek Sebastian Marciniak z Poświętnego (woj. wielkopolskie). Tegoroczną atrakcją był także pokaz woltyżerki w wykonaniu kaskaderów konnych z zespołu Apolinarski Group.

Piknik rodzinny
Wystawie zwierząt w Pudliszkach uroku nadaje Konkurs Młodego Hodowcy, od lat organizowany przez Wielkopolskie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Poznaniu. W tym roku młodzi hodowcy w wieku od 5 do 13 lat prezentowali na ringu 16 jałóweczek. Komisja sędziowska w składzie Mieczysław Kopiczko i Kazimierz Beczkiewicz (WCHiRZ Poznań) wybrała najlepiej odchowaną jałówkę oraz dziecko, które najlepiej oprowadzało zwierzę na ringu. Najpiękniejszą jałówką okazała się MAŁA, po buhaju ODEON, z gospodarstwa Eugeniusza Dymarskiego, a prowadzona przez ośmioletniego Marcina. Rower, jako nagroda główna tej rywalizacji, z pewnością dostarczy wiele radości podczas wakacji. Ponadto Marcin wrócił do domu z kózką, którą otrzymał od zwyciężczyni sprzed dwóch lat. Za dwa lata także on przekaże kózkę młodemu laureatowi Konkursu Młodego Hodowcy. Zdaniem jury najlepiej oprowadzał jałówkę ośmioletni Wojciech Wyzuj, który wrócił do domu z tabletem, jako nagrodą. Z kolei najmłodszy uczestnik Konkursu Młodego Hodowcy – pięcioletni Szymon – otrzymał miniaturę ciągnika oraz wylosował smartfon.

Młodzi hodowcy zaangażowali się także w prezentację stawek córek pięciu buhajów z Wielkopolskiego Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt. Prezentowane na ringu jałówki miały genomową ocenę wartości hodowlanej, podobnie jak ich ojcowie. – Na zewnątrz widać tylko piękne jałówki, ale dzięki wycenie genomowej hodowcy wiedzą, jaka będzie wartość hodowlana tych sztuk, kiedy staną się krowami. Zachęcam hodowców do genotypowania jak największej liczby jałówek, dzięki temu można dobrze zarządzać żeńskim potomstwem – powiedziała pani Aldona Augustyniak z Wielkopolskiego Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt. Zatem wystawa w Pudliszkach była okazją do zapoznania się z efektami stosowania najnowocześniejszych metod prowadzenia pracy hodowlanej. Bez wątpienia ta impreza jest skuteczną formą kultywowania tradycji hodowlanych i doskonałą okazją do rozwijania hodowlanej pasji wśród dzieci i młodzieży. Na wystawę zwierząt w Pudliszkach przybywają hodowcy i okoliczni mieszkańcy ze swoimi rodzinami. W tym roku dotarł także Mlekoś, który oferował najmłodszym dzieciom moc atrakcji.

 TEKST I ZDJĘCIA: RYSZARD LESIAKOWSKI