Informacje udostępniane w Internecie wymagają weryfikacji

Doświadczeniami z zakresu wykorzystania mediów społecznościowych w pracy zawodowej dzielą się hodowca bydła mlecznego z Wielkopolski oraz doradca żywieniowy z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Autor: RYSZARD LESIAKOWSKI

Prywatnie z mediów społecznościowych korzystam od wielu lat. Za pośrednictwem Facebooka nawiązałem kontakt z hodowcami oraz osobami związanymi z rolnictwem. Od znajomych otrzymałem linki oraz zaproszenia do grup dyskusyjnych związanych z bydłem mlecznym, do których dołączyłem – relacjonuje Arkadiusz Kaźmierczak, doradca żywieniowy w Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Rozmówca informuje, że śledzi wpisy członków facebookowych grup zajmujących się problematyką hodowlaną, wśród których wskazał na: Ciekawostki na Temat Bydła, Bydło bez Tajemnic, Bydło Mleczne. – Mam także konto na Instagramie, tutaj poszukuję informacji na temat rolnictwa i hodowli w innych krajach, np. w USA i Kanadzie – nadmienia federacyjny doradca. Podkreśla, że od kilku miesięcy udziela się także jako doradca żywieniowy w facebookowej grupie o nazwie PFHB, założonej przez Polską Federację. Nadmienia, że na Facebooku dotychczas nie zetknął się z grupą dyskusyjną zajmującą się wyłącznie żywieniem bydła.

Od kilku lat swoimi doświadczeniami w prowadzeniu gospodarstwa specjalizującego się w produkcji mleka dzieli się, za pośrednictwem portali społecznościowych, Waldemar Sieński, gospodarujący w Zalesiu Wielkim (powiat krotoszyński) na 25 ha, na których utrzymuje 40 krów o średniej rocznej wydajności rzędu 11 tys. kg mleka. – Korzystam z portali Facebook i Messenger, na których wymieniam się informacjami w ramach grup dyskusyjnych. Moim zdaniem szczególnie cenne pod względem merytorycznym są niewielkie grupy tematyczne na Messengerze – relacjonuje hodowca. Wyjaśnia, że grupa liczy 20–30 osób, wybieranych przez administratora na podstawie zainteresowań członków.

Hodowcy szukają w Internecie porad
– Jako hodowca bydła i producent mleka, staram się, aby moja praca była jak najbardziej efektywna i szukam informacji, które mi w tym pomogą. Muszę się interesować wieloma kwestiami: poprawnym żywieniem krów, produkcją pasz, technologią uprawy i zbioru roślin pastewnych. Ciekawi mnie także wpływ nawożenia roślin na wartość pokarmową pasz i zdrowotność krów. Te informacje można znaleźć w wypowiedziach uczestników dyskusji – mówi Waldemar Sieński. Nadmienia, że internetowe fora są bardzo dobrym źródłem informacji o paszach, środkach do produkcji, maszynach, a zwłaszcza o ich jakości i cenach.

W opinii Arkadiusza Kaźmierczaka wielu hodowców na forach dyskusyjnych poszukuje sposobów rozwiązania konkretnych problemów. Poruszane są różne kwestie, m.in. dobrostanu, zdrowia krów, sposobu wykorzystania różnych surowców paszowych w dziennych dawkach pokarmowych. – Jeśli zagadnienie dotyczy tematu, na którym się znam, to udzielam odpowiedzi w formie komentarza pod konkretnym postem. Moje wypowiedzi nie są anonimowe, pojawia się przy nich mój profil, na którym podaję, że jestem doradcą w Polskiej Federacji. Tym samym za udzieloną odpowiedź biorę odpowiedzialność – mówi rozmówca z PFHBiPM. Zaznacza, że wiarygodność w mediach społecznościowych jest szybko weryfikowana przez internautów i autorytet trzeba budować rzetelnością. Jednak nie wszystkie problemy można rozwiązać w ramach odpowiedzi na posty. I co wtedy?

– Jeżeli problem jest złożony i wymaga głębszej analizy i zebrania większej liczby danych, wtedy kontaktuję się z zainteresowaną osobą za pośrednictwem komunikatora Messenger, wbudowanego w Facebooka. Niekiedy zaproszony jestem do gospodarstwa i wtedy nawiązuje się dłuższa współpraca – odpowiada doradca.

Sprawdzać wiarygodność informacji!
Portale społecznościowe są w ostatnim czasie powszechną formą komunikowania się. Profile w różnych serwisach mają zarówno osoby prywatne, jak i małe firmy oraz korporacje. Jedni szukają informacji na określony temat, inni dążą do zwiększenia swojej popularności, celem jeszcze innych jest działalność komercyjna, np. zwiększenie sprzedaży. Uniwersalność mediów społecznościowych jest bezsprzeczną zaletą, ale czy nie cierpi na tym wiarygodność zamieszczanych informacji?

– Moim zdaniem korzystanie z informacji zamieszczanych na portalach społecznościowych, zwłaszcza związanych z decyzjami natury ekonomicznej, wymaga co najmniej podstawowej wiedzy, aby zweryfikować wiarygodność. Każdy internauta musi sam ocenić, co jest możliwe – mówi Arkadiusz Kaźmierczak. W jego opinii na portalach społecznościowych ścierają się interesy różnych grup, firm, przedstawicieli handlowych. Problemy są przedstawiane z wielu punktów widzenia, a często na ten sam temat opinie są przeciwstawne. Dla osób niezorientowanych w problemie nadmiar informacji ma taki sam skutek, jakby ich wcale nie było.

Hodowca z Zalesia Wielkiego również zwraca uwagę na problem wiarygodności informacji zamieszczanych przez internautów. W jego opinii forma i treść zamieszczanych komentarzy pod postami wiele mówią o poziomie wiedzy merytorycznej autora. – Treści w Internecie trzeba filtrować. W wielu grupach tematycznych są osoby bardzo kompetentne, które chętnie dzielą się wiedzą. Potrzeba odrobinę szczęścia, aby trafić do merytorycznej grupy – dzieli się spostrzeżeniami Waldemar Sieński.

Obaj rozmówcy podkreślają, że grupy dyskusyjne dają doskonałą sposobność do wymiany doświadczeń, spostrzeżeń i poznania stanowisk wielu osób na konkretny temat. Różnorodność oceny danego problemu jest ogromną zaletą portali społecznościowych i nic dziwnego, że cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem.  

W opinii Arkadiusza Kaźmierczaka wiarygodność i kompetencje doradców udzielających się na portalach społecznościowych są szybko weryfikowane przez internautów
Przeglądanie postów zamieszczanych na portalach społecznościowych o tematyce rolniczej zajmuje mi dziennie około pół godziny – informuje Waldemar Sieński

Zbliżające się wydarzenia