Interpretacja wyników badań prób mleka

TEKST I ZDJĘCIA: DR SEBASTIAN SMULSKI, UNIWERSYTET PRZYRODNICZY W POZNANIU

Czy próbki mleka do badań laboratoryjnych pobierać z każdej ćwiartki wymienia oddzielnie do 4 probówek, czy też zbiorczo do jednej probówki? Czym różnią się uzyskane wyniki z prób ćwiartkowych od pobranych do tzw. badań przesiewowych? Objaśniamy zawiłości interpretacji wyników badań bakteriologicznych, aby skutecznie zwalczać choroby wymion u krów.

W wydaniu styczniowym przedstawiliśmy sposób prawidłowego pobierania prób mleka do badań bakteriologicznych. Teraz czas na omówienie podstawowych zasad interpretacji uzyskanych wyników. Na wstępie należy się zastanowić, w jakich okolicznościach warto pobierać próbki mleka do badania laboratoryjnego? Otóż trzeba je przeprowadzać w każdym przypadku zakupu zwierząt i wprowadzania ich do własnego stada. Wtedy badanie powinno być przeprowadzone nie tylko w celu wykrycia niebezpiecznych patogenów, ale również po to, aby stwierdzić ewentualną obecność przeciwciał we krwi wobec takich zakaźnych patogenów, jak: IBR-IPV, BVD-MD. Obecność tych dwóch chorób, a zwłaszcza BVD-MD, będzie istotnie podwyższać odsetek zapaleń wymion. Oczywiście do badania mleka kwalifikują się także te sztuki w stadzie, u których gruczołu mlekowego nie udaje się wyleczyć przy pomocy tub dowymieniowych. W celu obniżenia kosztów badań prób mleka można przeprowadzić badania przesiewowe, które służą do wykrycia w stadzie obecności takich patogenów, jak gronkowiec złocisty czy paciorkowiec bezmleczności. Polegają one na pobieraniu mleka z wszystkich ćwiartek do jednej probówki. Należy pamiętać, że badanie przesiewowe pozwoli nam odpowiedzieć na pytanie: czy dana krowa jest nosicielką niebezpiecznego drobnoustroju i powinna być dojona na końcu oraz czy gumy strzykowe aparatu udojowego powinny być przepłukane środkiem dezynfekcyjnym, aby nie zarazić następnych dojonych krów. Kolejność doju ma istotne znaczenie w kontekście rozprzestrzeniania się drobnoustrojów, zwłaszcza przy obecności patogenów takich jak: gronkowiec złocisty, paciorkowiec bezmleczności czy mykoplazmy (ryc. 1).

Najłatwiej zachować właściwą kolejność doju w stadach utrzymywanych w oborach uwięziowych. Większy problem jest w systemach wolnostanowiskowych. Tam praktycznie jest to niemożliwe do osiągnięcia. Jeśli nie ma możliwości wydzielenia osobnego sektora dla krów chorych (dla stad powyżej 60 krów), pozostaje zanurzanie aparatu udojowego w środku dezynfekcyjnym po wydojeniu krowy – nosicielki patogenów. Jest to jedyny, najskuteczniejszy obecnie sposób obniżenia przenoszenia się infekcji. Należy jednak pamiętać, że stosując proponowaną dezynfekcję gum strzykowych, nie niszczymy w 100% niebezpiecznych bakterii, tylko w znacznym stopniu ograniczamy ich rozprzestrzenianie.

Rycina 2. Namnażanie się drobnoustrojów na podłożu Columbia

Próby z każdej ćwiartki są dokładniejsze
Najbardziej wiarygodne pozostaje wciąż badanie mleka pochodzącego z pojedynczej ćwiartki. Dlaczego tak jest? Praktycznie we wszystkich przypadkach mastitis w pojedynczej ćwiartce powinien przebywać jeden drobnoustrój. W sytuacji, gdy na podłożu do namnażania (ryc. 2) obserwujemy wzrost trzech, czterech lub nawet pięciu różnych drobnoustrojów, to mamy dowód na niesterylne (zbyt mało dokładna dezynfekcja) pobranie próbek mleka od krowy. Jeśli taki wynik z kilkoma drobnoustrojami jest mimo wszystko wydany przez laboratorium, to jest on mało użyteczny. Co innego, jeśli oceniamy mleko pobrane z czterech ćwiartek do jednej probówki (badanie przesiewowe). W tych okolicznościach możemy uzyskać wzrost przykładowo czterech drobnoustrojów z jednej próbki i każdy z nich może pochodzić z innej ćwiartki wymienia. Ale może być tak, że tylko jedna ćwiartka jest zakażona, a trzy patogeny pochodzą ze skóry wymienia. Tego nigdy nie będziemy wiedzieć wykonując badania przesiewowe. Chyba że poszukujemy konkretnego drobnoustroju (np. gronkowca złocistego). Jeśli materiałem do badań jest mleko ćwiartkowe, to sytuacja jest prosta. Jedna ćwiartka – jeden patogen. Jeśli patogenów jest więcej, to badanie trzeba powtórzyć, w przeciwnym wypadku podjęta terapia okaże się nieskuteczna.

Pomocne raporty wynikowe
Bardzo ważne jest to, jakich wytycznych używa laboratorium do właściwej oceny oporności drobnoustrojów na antybiotyki. Od tego będzie zależała skuteczność naszej terapii. Standardowy czas badania mikrobiologicznego wynosi od 5 do 7 dni. Może zostać skrócony w sytuacji, kiedy nie stwierdzono bakterii w badanym mleku. Dodatkową, bardzo ważną czynnością w laboratorium jest posiłkowanie się zawartością komórek somatycznych w mleku ćwiartkowym (lub pochodzącym od krowy), gdyż część drobnoustrojów wywołuje podkliniczne stany zapalne (np. gronkowiec złocisty, maczugowiec bydlęcy), inne – ciężkie stany zapalne. Ponadto mleko może pochodzić z ćwiartek zdrowych i próba izolacji drobnoustroju może być obarczona dużym błędem. Wyniki OWUB („tabulogramów”) Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka (PFHBiPM) są pomocne w okolicznościach, kiedy chcemy znać historię danego zapalenia. Jeśli dotyczy ono zapalenia, które trwa krótko (ostatni wynik RW-2), szanse na wyleczenie są znacznie większe niż w sytuacji, gdy stan zapalny trwa miesiącami (ryc. 3). Niezwykle użyteczna jest informacja o podejrzeniu wystąpienia ketozy – literka K! Niedobory energetyczne, które obserwujemy u krów w kilka tygodni po porodzie, są przyczyną rozwoju nie tylko ketozy. Powodują także znaczne obniżenie odporności, co przyczynia się do wyraźnego wzrostu odsetka zapaleń wymienia, a zwłaszcza zapaleń klinicznych.

Jakie bakterie znajdziemy na wynikach badań laboratoryjnych?
W Polsce w ostatnich latach od krów z klinicznymi (strzępki, kłaczki) zapaleniami wymienia najczęściej izoluje się paciorkowce (ryc. 4). Drobnoustroje środowiskowe (paciorkowce, pałeczki Gram-ujemne) stanowią główny problem mastitis w Polsce i na świecie. W zapaleniach wywołanych na ich tle obserwujemy najczęściej zmiany makroskopowe w mleku (strzępki, kłaczki, ropa, krew). Ta grupa mikroorganizmów żyje w otoczeniu krowy (woda, ściółka, kał). Gdy wzrasta temperatura otoczenia oraz wilgotność, intensywniej namnażają się w środowisku i prawdopodobieństwo wystąpienia mastitis wzrasta, zwłaszcza w okoliczności występowania ketozy lub chorób zakaźnych, takich jak IBR-IPV, BVD-MD. Takie zjawisko obserwujemy często przy silnych skokach temperatury zewnętrznej. Grupa bakterii środowiskowych jest również odpowiedzialna za wzrost LKS w miesiącach letnich, co można zauważyć na raportach RW-1 OWUB (ryc. 5). Należy pamiętać o tym, że organizm krów nie jest przystosowany do nagłych zmian temperatury otoczenia. Nagłe wzrosty temperatury skutkują rozwojem stresu cieplnego, a w konsekwencji – mastitis. Zwierzęta w takie dni poszukują miejsc chłodnych, a tym bardziej wilgotnych i mokrych, zakażając przy okazji wymię.

Często za choroby wymion odpowiedzialne są gronkowce, zwłaszcza gronkowiec złocisty. Jest to drobnoustrój zakaźny, który przenosi są z krowy zakażonej do niezakażonej. Podstawowym rezerwuarem drobnoustrojów zakaźnych jest mleko z zakażonych ćwiartek. Patogeny te są przenoszone w czasie doju przez gumy strzykowe, ręce osoby dojącej czy ręczniki do czyszczenia wymion, jeśli są używane kilkakrotnie podczas doju. Jedna zainfekowana krowa w czasie jednego doju może zarazić 6 do 8 zdrowych krów. Podstawą zwalczania patogenów zakaźnych jest eliminacja zwierząt zakażonych. W przypadku zakażenia stada paciorkowcem bezmleczności można podjąć skuteczne leczenie antybiotykami. W pozostałych przypadkach leczenie nie przynosi efektów bądź są one niezadowalające. Środki do dezynfekcji podojowej to kluczowy sposób ograniczenia rozprzestrzeniania się wymienionych bakterii. Powinny być one nakładane w ciągu 15 sekund od zdjęcia kubków udojowych.

Właściwe procedury zasuszenia
W zwalczaniu zapaleń wywołanych przez drobnoustroje zakaźne, wywołane choćby przez gronkowca złocistego czy paciorkowca bezmleczności, istotną rolę odgrywa właściwa terapia antybiotykowa w zasuszeniu. Zwłaszcza w przypadku gronkowca złocistego poznanie oporności na antybiotyki pozwoli zastosować właściwy antybiotyk, który zwykle w przypadku infekcji wywołanych przez wspomniany drobnoustrój powinien być wspomagany terapią ogólną w postaci zastrzyków. Podnosimy wtedy efektywność zwalczania gronkowca złocistego. Najczyściej stosowanymi antybiotykami w postaci iniekcji podawanymi w momencie rozpoczynania zasuszenia są tylozyna czy spiramycyna. W stadach, gdzie głównym problemem są patogeny środowiskowe, oprócz antybiotykoterapii zasuszeniowej warto rozważyć stosowanie czopów z solami bizmutu, gdyż to one zabezpieczają przed wnikaniem patogenów pod koniec okresu zasuszenia, czyli wtedy, kiedy nie działa już antybiotyk.
Właściwa interpretacja wyników badania mleka oraz opracowanie procedur leczenia stanowią mały krok do osiągnięcia sukcesu. Poznanie właściwej przyczyny wysokiej LKS w zbiorniku na mleko i podjęcie działań zapobiegawczych prowadzą do uzyskania dobrej zdrowotności wymion w stadzie. Jednak w praktyce okazuje się, że kontynuacja profilaktyki na ustalonym poziomie jest zwykle największym problemem.