Nowe raporty podstawowe wędrują do hodowców

Raporty wynikowe RW-1 STADO i RW-2 PRÓBA od kilkunastu lat docierają do każdego gospodarstwa, które korzysta z oceny wartości użytkowej krów. Dobrze służyły zarówno hodowcom, jak i współpracującym z nimi specjalistom. Niedawno, podczas konferencji w Dolsku, profesor Kowalski twierdził, że prezentują bardzo dobry poziom, także w porównaniu z analogicznymi raportami używanymi w innych krajach. Dlaczego zatem PFHBiPM zdecydowała się na zmianę tych raportów? Pytamy Ewę Kłębukowską, zastępcę dyrektora PFHBiPM.

tekst: Krzysztof Słoniewski; zdjęcie: Marcin Wąż, PHOTO TEAM

Przede wszystkim chcę podkreślić, że chodzi tu o modernizację, a nie jakąś rewolucyjną zmianę. Pozostawiliśmy w nowych raportach wszystko to, co hodowcy znali i cenili w ich dotychczasowej wersji. Ale lepsze jest wrogiem dobrego, a kto nie idzie naprzód, ten się cofa. Raporty muszą się zmieniać, bo zmienia się skala gospodarstw i stosowane w nich technologie. A wraz z nimi zmieniają się potrzeby i oczekiwania hodowców. Głównym celem, jaki przyświecał wprowadzaniu zmian, było uczynienie raportów jeszcze bardziej użytecznymi w codziennej pracy ze stadem bydła mlecznego. Z tego względu staramy się w nowych raportach wyraźniej wskazywać zmiany w użytkowości poszczególnych zwierząt, grup krów będących w poszczególnych fazach laktacji oraz te dotyczące całego stada, które wymagają uwagi hodowcy.

W jaki sposób te zamierzenia zostały zrealizowane w nowych raportach? Czym się kierowano, wprowadzając poszczególne zmiany?
Nie ma tu miejsca na opisywanie wszystkich wprowadzonych zmian. Odpowiednie informacje można znaleźć w kilku artykułach, które ukażą się w tym samym numerze HiChB. Pozwolę sobie zatem bardzo ogólnie scharakteryzować główne nowości, z którymi hodowcy mogą zapoznać się w raportach, i uzasadnić pokrótce ich wprowadzenie.

Raport RW-1 z natury rzeczy służy analizowaniu sytuacji w całym stadzie lub w grupach krów będących w kolejnych fazach laktacji. Wprowadzone w nim zmiany mają na celu wskazywanie istotnych zmian w użytkowości krów, jednak wyróżniane są tylko te, których wielkość uzasadnia bliższe zainteresowanie hodowcy. Ważną zaletą nowego RW-1, w moim przekonaniu, jest fakt, że nie tylko prezentujemy średnie wartości poszczególnych cech, ale także oceniamy ich wartość. Ta ocena odnosi się do odpowiednich norm (jeśli takowe istnieją) lub do wartości obserwowanych w innych stadach – jeśli dla danej cechy trudno mówić o normie. Niewątpliwą nowością w RW-1 są słowne komunikaty, zwracające uwagę hodowcy na szczególnie istotne wskaźniki użytkowości jego krów.
Jeśli chodzi o raport RW-2, który zawiera dane o poszczególnych krowach, to głównym celem wprowadzonych zmian było wyraźne wskazanie potencjalnych „krów problemowych”, czyli takich zwierząt, których wydajność, skład mleka lub inne cechy użytkowe albo uległy znacznemu pogorszeniu, albo znajdują się poza zakresem uznanym za normalny lub pożądany. Służą temu wyraźne symbole graficzne w postaci kolorowego tła, na którym prezentowane są wartości danej cechy, oraz trójkątów sygnalizujących jej nagły wzrost lub spadek. Temu samemu celowi służą także kilkuliterowe skróty, zamieszczane w pierwszej kolumnie wykazu, nazwane „alarmami”. Bo też ich zadaniem jest alarmowanie o wystąpieniu niekorzystnych zjawisk.

Czym się kierowano, wprowadzając te zmiany?
Przede wszystkim sygnałami dochodzącymi od samych hodowców, przekazywanymi za pośrednictwem naszych inspektorów i doradców. Korzystaliśmy także z konsultacji ekspertów, których wiedza i doświadczenie zostały sprawdzone w praktyce, bo albo prowadzą działalność doradczą, albo sami zarządzają z sukcesem stadami bydła mlecznego.

Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka – mówi znane przysłowie. Hodowcy przyzwyczaili się do starych raportów. Czy nie obawiacie się, że nowe zostaną potraktowane z niechęcią?
Jak wspomniałam, są to raporty raczej odnowione niż całkiem nowe. Hodowcy znajdą w nich wszystkie informacje, do których byli przyzwyczajeni i z których korzystali. Nawet jeśli ta sama informacja znalazła się w innej tabeli albo dotychczasowa tabela nieco zmieniła układ, to hodowca łatwo znajdzie to, czego szuka. W raportach jest, oczywiście, trochę zupełnych nowości – informacji, których w ich starej wersji w ogóle nie było. Zrozumienie ich z pewnością będzie wymagało trochę wysiłku. Dokładamy starań, żeby hodowcy mogli uzyskać wszelkie niezbędne informacje o tych nowatorskich elementach. Służą temu artykuły, które zamieszczamy w tym numerze naszego czasopisma i będziemy zamieszczali w następnych. Wyczerpujące objaśnienia zawartości nowych raportów są także dostępne na stronie internetowej Federacji. Od dłuższego czasu szkoliliśmy też pracowników Federacji: zootechników, inspektorów i doradców, aby mogli udzielać wyjaśnień hodowcom, którzy się do nich zwrócą. Zaplanowany cykl szkoleń został (jak cała nasza praca) mocno zdezorganizowany przez pandemię. Ale mam nadzieję, że adaptacja do nowych raportów, jeśli nawet będzie wymagała trochę wysiłku, to nie będzie specjalnie „bolesna”. A wysiłek, jaki hodowcy włożą w poznanie nowych raportów, zostanie z nawiązką wynagrodzony użytecznymi informacjami, które się w nich znajdują.

Wspomniała Pani, że w nowych raportach są elementy całkiem nowe. Które z nich warto polecić szczególnej uwadze hodowców i dlaczego?
W raporcie STADO warte uwagi hodowców są z pewnością komunikaty zamieszczone na jego drugiej stronie, obok wykresów prezentujących zmiany wydajności krów i składu mleka w okresie ostatnich sześciu miesięcy. Zwracamy tam uwagę na niepokojące zjawiska, takie jak zbyt wysoka liczba komórek somatycznych w mleku, wydłużanie się laktacji poza optymalną długość albo niewłaściwa zawartość mocznika w mleku, wskazująca na błędy w żywieniu. Co istotne, komentarze te wskazują także na możliwe konsekwencje tych niekorzystnych zjawisk. Same wykresy też są warte uwagi. Już na pierwszy rzut oka można się zorientować nie tylko, jaka jest aktualna sytuacja, ale także w jakim kierunku się ostatnio zmieniała.

W raporcie PRÓBA poleciłabym uwadze hodowców dane zawarte w dwóch ostatnich kolumnach. Jedną z nich jest kolumna „Rozród”, w której zebrano wszystkie posiadane przez nas informacje o rozrodzie danej krowy, włącznie z wynikami badania na cielność testem PAG. Warto także zwrócić uwagę na zawartość kolumny „Inne informacje”, gdzie jest prezentowana np. wydajność życiowa każdej ubyłej krowy.

Reasumując, przekazujemy nowe raporty z nadzieją, że ułatwią one pracę i wysiłki hodowców skierowane na poprawę ekonomiki produkcji. Pracownicy Federacji będą radzi, mogąc udzielić hodowcom pomocy w oswojeniu się z zamieszczonymi w nich nowinkami. Będą także uważnie wsłuchiwali się we wszystkie uwagi i komentarze użytkowników nowych raportów. Życzę hodowcom, aby nowe raporty ułatwiły ich codzienną pracę oraz sprzyjały poprawie efektywności ekonomicznej stad. 