Inwestycja w dobrą hodowlę i stabilność produkcji

O znaczenie próbnego doju w codziennej pracy gospodarstwa pytamy Grzegorza Robakowskiego, hodowcę objętego oceną wartości użytkowej Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

tekst: Rafał Morawski, zdjęcia: Marcin Jajor

  • Rola próbnego doju w zarządzaniu stadem.
  • Najbardziej przydatne informacje z próbnego doju dla codziennej pracy.
  • Podejmowanie żywieniowych decyzji na podstawie wyników z próbnego doju.
  • Zdrowotność i rozród stada krów mlecznych w oparciu o wyniki z próbnych udojów.
  • Współpraca z zootechnikiem i precyzja przy przekazywaniu danych dotyczących stada.

Próbny dój to jeden z kluczowych elementów oceny wartości użytkowej bydła mlecznego. Dostarcza hodowcy rzetelnych danych, które pozwalają lepiej zarządzać stadem, podejmować trafne decyzje hodowlane i reagować na problemy, zanim przełożą się one na straty produkcyjne. Jak wygląda to w praktyce? Pytamy Grzegorza Robakowskiego, który wraz z żoną Justyną i synem Dawidem prowadzi rodzinne gospodarstwo o kilkupokoleniowej tradycji w miejscowości Nepomucenów (woj. wielkopolskie). Rolnicy specjalizują się w hodowli krów mlecznych, ich stado liczy ok. 170 krów (łącznie ok. 400 sztuk bydła) o wydajności średnio 12 tys. kg mleka rocznie od sztuki. Na potrzeby zwierząt użytkują ok. 100 ha ziemi. – Po ojcu w 1995 r. przejąłem zaledwie 12 ha i 7–10 krów. Przez te lata stopniowo się rozwijaliśmy. Udało się powiększyć areał ziemi, zbudować jedną, a potem drugą oborę z łącznie trzema robotami udojowymi. Stado znajduje się pod oceną wartości użytkowej bydła nieprzerwanie od ok. 50 lat! – podkreśla Grzegorz Robakowski.

Jaką rolę odgrywa próbny dój w zarządzaniu Państwa stadem?

Próbny dój to podstawa codziennego zarządzania stadem. Dzięki niemu mam stały wgląd w to, jak zmienia się wydajność krów, jakość mleka i ogólna kondycja zwierząt. Dostarczane przez PFHBiPM informacje pozwalają mi reagować na bieżąco, a nie dopiero wtedy, gdy pojawią się wyraźne problemy produkcyjne lub zdrowotne.

Które informacje z próbnego doju są najbardziej przydatne w codziennej pracy?

Najbardziej zwracam uwagę na wydajność poszczególnych krów, zawartość tłuszczu i białka oraz poziom komórek somatycznych. Te dane bardzo szybko pokazują, czy stado funkcjonuje prawidłowo, czy może gdzieś pojawia się problem związany z żywieniem, zdrowiem lub warunkami utrzymania. Oczywiście mleczarnia również bada nasze mleko, jednak dopiero wyniki próbnego doju – w szczególności raport RW-2 – dokładnie obrazują kondycję poszczególnych zwierząt. Dzięki temu wiemy, na które sztuki należy zwrócić szczególną uwagę.

W jaki sposób wyniki próbnego doju pomagają podejmować decyzje dotyczące żywienia, zdrowotności lub rozrodu?

Wyniki z próbnego doju są dla mnie sygnałem ostrzegawczym. Jeśli widzę spadki wydajności lub pogorszenie parametrów mleka, wiem, że trzeba dokładniej przyjrzeć się dawce pokarmowej albo warunkom środowiskowym w oborze. Przy rozrodzie dane pomagają ocenić kondycję krów i lepiej planować dalsze działania.

Jakie znaczenie ma przekazywanie podczas próbnego doju dokładnych i prawdziwych informacji o stadzie?

Rzetelność danych jest kluczowa, bo tylko wtedy raporty mają realną wartość. Jeśli informacje są niepełne lub nieprawdziwe, to późniejsze wnioski mogą prowadzić do błędnych decyzji. Dla mnie uczciwe przekazywanie danych to inwestycja w dobrą hodowlę i stabilność produkcji.

Czy zdarzyło się, że dane z próbnego doju pozwoliły szybko wychwycić problem w stadzie?

Tak, wielokrotnie. Często były to drobne zmiany, które nie były widoczne na pierwszy rzut oka. Dopiero gwałtowny wzrost LKS u pojedynczych sztuk (w RW-1 oraz RW-2) uświadomił mi, że coś złego zaczyna się dziać, i pozwolił na szybką reakcję. Co ważne, po zwierzętach nie było jeszcze widać żadnych objawów klinicznych, nie wystąpił nawet spadek produkcji. Dzięki szybkiej reakcji po uzyskaniu wyników z próbnego doju udało się uniknąć poważniejszych problemów zdrowotnych oraz strat produkcyjnych, a co za tym idzie – również ekonomicznych.

Jak ocenia Pan współpracę z zootechnikiem podczas próbnego doju?

Bardzo pozytywnie. Zootechnik to dla mnie partner, z którym można omówić wyniki i zastanowić się nad dalszymi krokami. Ogromne znaczenie ma rozmowa jeszcze przed próbnym dojem. Dyskutujemy wtedy o zmianach w stadzie, które zaszły od ostatniego naszego spotkania. Najważniejsze jest przekazywanie wszystkich informacji w sposób rzetelny i otwarty. Dzięki temu zyskujemy pełny obraz całego stada i możemy szybko reagować na niepokojące sygnały, a ja czuję, że mam prawdziwe wsparcie i nie zostaję sam z problemem. 