Jak żywienie krów w zasuszeniu wpływa na przyszłe mlecznice? Naukowiec wyjaśnia

Jaka jest zależność między dawką pokarmową krów w okresie zasuszenia a zdrowiem i efektami odchowu cielaka po narodzinach? Na to pytanie odpowiada prof. James K. Drackley, emerytowany profesor Uniwersytetu Illinois w Urbana-Champaign (USA).

Marcin Jajor

Prof. James K. Drackley
Prof. James K. Drackley punktuje konsekwencje błędów żywieniowych krów w okresie ich zasuszenia, fot. Marcin Jajor
  • Wpływ na masę i żywotność cieląt. Optymalnie zbilansowana dawka energii i białka u krów zasuszonych gwarantuje prawidłowy rozwój potomstwa, podczas gdy niedobory pokarmowe – szczególnie u niewyrośniętych pierwiastek – mogą prowadzić do rodzenia mniejszych i słabszych cieląt.
  • Zagrożenia wynikające z przekarmiania. Zbyt obfite żywienie w okresie zasuszenia skutkuje otłuszczeniem narządów wewnętrznych oraz kanału rodnego, co bezpośrednio zwiększa ryzyko wystąpienia ciężkiego porodu. 
  • Konsekwencje ciężkich porodów. Cielęta urodzone w wyniku skomplikowanego porodu znacznie gorzej przyswajają immunoglobuliny z siary, są bardziej podatne na stres oraz wykazują wyższą chorowitość i śmiertelność w przyszłości. 

Naukowiec jest uznanym autorytetem z dziedziny żywienia bydła mlecznego.

Dobry bilans kontra zły

Przy odpowiednim poziomie energii i białka w dawce pokarmowej żywienie krów zasuszonych ma niewielki wpływ na masę urodzeniową i żywotność cielaka. To jest jedna strona medalu – gdy żywienie jest optymalne hodowca nie musi się martwić o niepożądane konsekwencje dla przyszłych mlecznic.

Druga strona medalu powinna bardzo niepokoić. Gdy żywienie jest poniżej optymalnego poziomu, w tym powiela poważne niedobory składników pokarmowych, może długofalowo wpłynąć na wzrost, zdrowie i wydajność krów.

Udowodniono, że niewyrośnięte pierwiastki mogą rodzić mniejsze cielaki o obniżonej żywotności.

Nie przekarmiaj krów

Z pewnym ryzykiem wiąże się natomiast przekarmianie zwierząt w okresie zasuszenia, które, jak wskazuje prof. Drackley, zwiększa otłuszczenie narządów wewnętrznych oraz może doprowadzić do odkładania tkanki tłuszczowej wokół kanału rodnego. Na skutek tego rośnie prawdopodobieństwo trudnego porodu.

– Ciężkie porody obniżają przyswajalność immunoglobulin. Cielęta urodzone w ten sposób wykazują mniejszą absorpcję immunoglobulin z siary niż cielęta urodzone prawidłowo, mimo podania tej samej ilości siary. Są mniej żywotne, bardziej podatne na niedotlenienie i kwasicę oddechową oraz mają trudności w termoregulacji. Ponadto cechują się podwyższonym poziomem kortyzolu będącego odpowiedzią na stres, który osłabia układ odpornościowy narodzonych cieląt – podkreśla ekspert z USA.

Wszystkie te czynniki nie tylko ograniczają przyrosty masy ciała zwierząt czy produkcję mleka w przyszłości, ale też zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania oraz liczbę upadków.