Każdy gram przyrostu u cielęcia to litry mleka w przyszłości

Inwestycja w prawidłowy odchów cieląt to klucz do wysokiej wydajności krów w dorosłym życiu. Jak pokazują doświadczenia praktyczne, holistyczne podejście do żywienia i zarządzania stadem pozwala nie tylko skrócić czas do pierwszego wycielenia, ale też skokowo zwiększyć produkcję mleka w pierwszej laktacji. Kluczem do sukcesu są precyzyjne procedury i rezygnacja z przestarzałych nawyków.

Marcin Jajor

Stół paszowy
Dbanie o cielęta opłaci się. Wyższe przyrosty odwdzięczą się wyższymi wydajnościami mleka, fot. Jan Hereditas
  • Selekcja siary na podstawie jakości. Należy bezwzględnie monitorować jakość skarmianej siary i podawać cielętom wyłącznie tę o sprawdzonej wartości.
  • Właściwa technika odpoju i pasze strukturalne. Tradycyjne wiadra warto zastąpić smoczkami, które regulują tempo picia, a w żywieniu stałym wdrożyć dedykowane musli oraz suchy TMR dla cieląt zamiast skarmiania pasz dla krów w laktacji czy całych ziaren kukurydzy.
  • Regularny monitoring i współpraca z ekspertem. Podstawą sukcesu jest stałe kontrolowanie przyrostów wagowych, analiza wprowadzanych zmian oraz wdrażanie kompletnych programów odchowu obejmujących żywienie, zarządzanie i infrastrukturę.

– Każdy gram powyżej 500 g dziennego przyrostu u cieląt generuje 4 litry mleka w okresie produkcyjnym. To konkretne ilości – mówi Michał Laskowski z firmy Cargill.

Firmy żywieniowe oferują hodowcom własne programy, zalecając im konkretne postępowanie krok po kroku. Jednym z przykładów takiego rozwiązania jest agenda firmy Cargill. Zakłada ona holistyczne podejście do odchowu cieląt z doradztwem dotyczącym wyposażenia, zarządzania i żywienia cieląt.

Jak podkreśla specjalista, kluczowe znaczenie ma m.in. suchy TMR, pobranie siary o sprawdzonej jakości, a także monitoring i wspólna analiza zmian w gospodarstwie. Mówi on także o tempie picia i sposobie podania pójła.

Jak poprawić efektywność odchowu?

Opisane założenia potwierdzają wyniki w przedstawionym przykładzie gospodarstwa, w którym do tej pory m.in. nie monitorowano jakości siary, a pójło było podawane z wiadra.

Jak opisywał Laskowski, hodowca zaczął badać siarę i wykorzystywać tylko tę, która spełniała normy – powyżej 22% w skali Brix. Ponadto wiadro zostało zastąpione smoczkami i wprowadzono program odpoju preparatem mlekozastępczym oraz musli dla cieląt (zamiast całych ziaren kukurydzy).

Michał Laskowski uważa, że regularny monitoring cieląt i współpraca z ekspertem przynoszą efekty, fot. Marcin Jajor

Wyższe przyrosty wagi i średnia wydajność

Ważnym elementem odchowu okazał się także suchy TMR, który zastąpił TMR dla krów w laktacji z całym ziarnem kukurydzy. 

– Sukcesywnie wprowadzając zmiany, obserwowaliśmy poprawę zdrowotności cieląt i przyrostów wagi przed odsadzeniem. Te ostatnie (liczone do 70 dnia życia) udało się poprawić ze średniego wyniku 399 g do 768 g dziennie, a po odsadzeniu z 834 g do 1180 g dziennie. Dzięki temu jałówka mogła być zacielana już w ok. 13., a nie jak dotąd – w ok. 15. miesiącu życia. Co więcej, średnia wydajność zwierząt w pierwszej laktacji zwiększyła się o ponad 1,1 tys. kg mleka – wymienia Laskowski.