Klasyfikatorzy wyjaśniają, co działo się na Węgrzech. W pogoni za krową doskonałą

Polscy klasyfikatorzy podnoszą kwalifikacje. Robią to po to, żeby wspierać rolników i hodowców w optymalizacji produkcji i postępie hodowlanym. Są także niezastąpieni w budowaniu światowych wzorców krów doskonałych.

Marek Solarek, doradca ds. hodowli PFHBiPM

Marek Solarek i Jarosław Pindel reprezentowali Polskę podczas światowego spotkania klasyfikatorów, fot. Marek Solarek
  • Blisko 60 uczestników z 25 państw wzięło udział w warsztatach dotyczących oceny typu i budowy krów rasy holsztyńsko-fryzyjskiej.
  • Światowi klasyfikatorzy zjechali do stolicy Węgier. Kilkudniowe spotkanie, które odbyło się w drugiej połowie kwietnia br. w Budapeszcie dało im odpowiedzieć na podstawowe pytanie. Czy ocena bydła przez nich robiona pozostaje na najwyższym światowym poziomie?
  • Odpowiedź, którą uzyskali daje gwarancję polskim hodowcom bydła i producentom mleka rzetelnej oceny. Selekcja bydła, której dokonują m.in. na podstawie ocen klasyfikatorów trzyma światowy poziom.

W niecodziennych okolicznościach, bo tuż po wyborach parlamentarnych i zmianie władzy na Węgrzech, bez jakiegokolwiek jednak wpływu na to wydarzenie, odbyły się 16. Światowe Warsztaty Klasyfikatorów oceny typu i budowy krów rasy HF.

Po raz pierwszy do grona uczestników dołączyli przedstawiciele Korei Południowej i Kazachstanu. Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka reprezentowali Marek Solarek i Jarosław Pindel.

Jak w szkole, od teorii do praktyki

Formuła warsztatów jest niezmienna od lat. Składają się na nią sesja teoretyczna oraz sesja praktyczna.

Część teoretyczna, to przede wszystkim analizy wyników z populacji danego kraju, w zakresie korelacji cech liniowych i cech opisowych z innymi krajami uczestniczącymi w warsztatach. Innymi słowy to swoisty test na prawidłowość prowadzenia oceny w zgodności z zaleceniami ICAR, tj. organizacji unifikującej oraz nadzorującej sposób oceny do rekomendowanej definicji cechy.

Dane z klasyfikacji polskiej populacji krów rasy HF są w grupie ocen wysoko korelujących z czołowymi krajami w hodowli krów tej rasy. Jest to jednocześnie potwierdzenie, że polska populacja nie odbiega pokrojem od krów w innych państwach. Jest to również pochwała dla wszystkich doradców ds. hodowli, którzy swoją pracą przyczyniają się do osiągnięcia takiego wyniku.

Sesja teoretyczna to także możliwość zaprezentowania nowych spostrzeżeń, które być może powinny zostać zaakceptowane i wdrożone do oceny. Tak właśnie było z takimi cechami jak: balans wymienia i ustawienie racic nóg przednich. Te cechy obecnie wkraczają do standardu oceny w Polsce. Szeroko omawianymi „nowinkami” były następujące cechy: grubość strzyków i długość strzyków tylnych. Nie wykluczone, że podczas następnych warsztatów będą to cechy włączone do ćwiczeń.

Poziom wyznaczają praktyczne aspekty

Sesja praktyczna to ocena cech liniowych krów w gospodarstwie, czyli cech rekomendowanych przez wcześniej wspomnianą organizację ICAR.

Wszyscy uczestnicy warsztatów mieli do oceny 40, tych samych krów pierwiastek, których oceny za poszczególne cechy liniowe były następnie porównane do ocen zaprezentowanych przez grupę roboczą złożoną z przedstawicieli: USA, Kanady, Nowej Zelandii, Włoch, Niemiec i Węgier. Przekazane spostrzeżenia, w tym te, jak różnicować zwierzęta, sugestie co jest istotne, i co z kolei ma mniejsze znaczenie, wiele wnoszą do późniejszej rutynowej klasyfikacji.

Polscy klasyfikatorzy nie zamykają się na dostęp do nowych, czasem nieszablonowych, dzisiaj nie do końca rozumianych przez ogół, elementów pracy hodowlanej. Bardzo istotne jest to, że w przyszłości przynoszą one oczekiwany i pożądany skutek.

Musimy mieć świadomość, że każda dodatkowa, prawidłowo uzyskana informacja pochodząca od pracowników działu Oceny Typu i Budowy PFHBiPM to szansa na szybszy i oczekiwany przez hodowców bydła mlecznego postęp hodowlany.