Twoje stado zasługuje na lepszą paszę. Sprawdźcie, co przygotowaliśmy w najnowszym numerze

Pasze objętościowe
Pasze objętościowe w gospodarstwach mlecznych to jedno z najtańszych źródeł żywienia krów, fot. JH

Zawsze jest coś, co można zrobić lepiej, poprawić. Jednym z najbardziej niedocenianych produkcyjnych obszarów w chowie bydła, w którym drzemie ogromny potencjał na zmianę, jest produkcja pasz objętościowych z użytków zielonych.

Jakość i wartość pokarmowa kiszonek bardzo często decyduje o ekonomice produkcji mleka, co w bieżącym roku nabiera szczególnego znaczenia ze względu na istotne wahania cen paliw oraz niekorzystną koniunkturę na rynku mleka.

Jak zawsze z dużą niepewnością obserwujemy też warunki klimatyczne, w tym głównie zagrożenie związane z ograniczonymi zasobami wody, które powoli staje się naszą codziennością. W dobie tych uwarunkowań każdy kilogram dobrej kiszonki ma ogromne znaczenie.

Każdy błąd na etapie zbioru i konserwacji – niewłaściwy termin, zbyt duża wilgotność czy niedostateczne ubicie – przekłada się bezpośrednio na straty energii, gorsze warunki fermentacji i niższą wydajność mleczną krów. Tymczasem dobrze zaplanowany i konsekwentnie realizowany proces produkcji kiszonki jest jednym z najprostszych sposobów poprawy wyników stada bez zwiększania kosztów.

Odpowiedni skład botaniczny, gospodarka na użytkach zielonych, w tym stosowanie podsiewu czy optymalnego nawożenia, kontrolowane przewiędnięcie, technika zbioru, szybkie i szczelne okrycie materiału pozwalają „zamknąć” w paszy jej pełen potencjał pokarmowy. Do tego należy też dodać optymalne rozdrobnienie, które wpływa na strukturę fizycznej dawki pokarmowej oraz – szczególnie ważną – analizę zawartości suchej masy, które mogą zmniejszyć koszty żywienia krów.

Świadczy o tym opinia wielu ekspertów, którzy wskazują, że produkowana z użytków zielonych kiszonka może się cechować porównywalną do kiszonki z kukurydzy wartością energetyczną przy dwukrotnie wyższej zawartości białka. W tym kontekście ta, przez niektórych niesłusznie lekceważona, pasza staje się kluczowym narzędziem zarządzania efektywnością produkcji mleka.

Użytki zielone stanowią najtańsze źródło pełnowartościowej paszy objętościowej.

W numerze nr 5/2026 „Hodowli i Chowu Bydła” najwięcej uwagi poświęcamy powyższym tematom.

Proponujemy, kilka eksperckich artykułów niosących porady, które – taką mam nadzieję – pozwolą na jeszcze lepsze zarządzanie użytkami zielonymi i produkcję najwyższej jakości kiszonek. Oby tylko, nie przeszkadzała w tym nieprzyjazna aura.

Mocno zachęcam do zapoznania się szczególnie z pozycjami, które wyszły spod pióra profesorów.

Pierwsza z nich to artykuł pt. „Kiszonki z zielonek, co warto wiedzieć przed sezonem”, autorstwa prof. Zygmunt M. Kowalskiego z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, natomiast drugą napisał prof. Piotr Domański, tytuł artykułu: „Potencjał użytków zielonych”.

Poza „zielonymi” tematami znajdziecie Państwo wiele porad hodowlanych, a także żywieniowych, w tym o odchowie cieląt. Szeroko prezentujemy także wyniki produkcyjne hodowców z różnych regionów Polski, które zasłużyły na uwagę całego sektora mleczarskiego w Polsce. Zdobywcom Mlecznych Laurów gratuluję i zapraszam do lektury „Hodowli i Chowu Bydła”.

Marcin Jajor,
redaktor prowadzący, „Hodowla i Chów Bydła”

Reklama