Milionerki w stadzie. Od czego zacząć zmagania z mastitis?

Jednym z najważniejszych wskaźników zdrowia stada jest liczba tzw. milionerek, czyli krów z bardzo wysoką liczbą komórek somatycznych. Dr n. wet. Sebastian Smulski wyjaśnia od czego należy rozpocząć profilaktykę w walce z mastitis.

Mira Wieczorek

Sebastian Smulski, fot. Mira Wieczorek
400 tys. komórek somatycznych w mililitrze mleka to wartość niekorzystna – przekonuje dr n. wet. Sebastian Smulski, fot. Mira Wieczorek
  • Jaki udział krów, tzw. milionerek jest dopuszczalny w stadzie? Badania jasno to wskazują.
  • Ten podstawowy warunek musi być spełniony, żeby najlepsze leki i diagnostyka przyniosły efekt.
  • Wiadomo, że bakterie powodujące zapalenie wymienia są obecne w środowisku gospodarstwa. Jednak w niektórych stadach infekcje pojawiają się znacznie częściej niż w innych. Oznacza to, że istotną rolę odgrywają czynniki sprzyjające wnikaniu bakterii do wymienia.

Badania naukowe jednoznacznie pokazują, że jeśli udział milionerek przekracza 5%, ryzyko rozprzestrzeniania się zapaleń w stadzie gwałtownie rośnie. W wielu gospodarstwach liczba ta wynosi jednak 10–20%, co praktycznie uniemożliwia skuteczne opanowanie problemu, jakim jest zapalenie wymienia. Takie krowy stanowią bowiem stałe źródło zakażenia dla pozostałych zwierząt.

Jeżeli udział krów z bardzo wysoką somatyką jest niewielki, łatwiej utrzymać dobrą zdrowotność wymion oraz wysoką wydajność mleczną. W przeciwnym przypadku nawet najlepsze leki i diagnostyka nie przyniosą oczekiwanych efektów.

Ile zapaleń można zaakceptować?

– Oczywiście im mniej, tym lepiej – wyjaśnia dr n. wet Sebastian Smulski.

Za bardzo dobry wynik uznaje się sytuację, w której w stadzie występują mniej niż trzy przypadki klinicznego zapalenia wymienia miesięcznie. Odsetek zapaleń podklinicznych nie powinien przekraczać 20%. W wielu stadach zarówno zapaleń klinicznych, jak i podklinicznych jest zdecydowanie więcej, co wskazuje na poważne problemy zdrowotne.

400 tys. to dużo za dużo

Przepisy dotyczące skupu mleka dopuszczają maksymalnie 400 tys. komórek somatycznych w mililitrze mleka. Nie oznacza to jednak, że taka wartość jest korzystna dla zdrowia krów. Już przy poziomie powyżej 200 tys. pojawiają się realne straty produkcyjne. Każdy wzrost liczby komórek somatycznych oznacza bowiem, że organizm krowy zużywa energię na walkę z infekcją. Im więcej energii zostaje przeznaczone na procesy odpornościowe, tym mniej pozostaje jej na produkcję mleka.