Nowy PF – ewolucja, nie rewolucja
Już w kwietniu 2026 r. pojawią się wyniki wg nowego, uaktualnionego indeksu PF. Będzie to realna zmiana w ocenie. Warto się podszkolić, by dobrze dobrać buhaja, przeselekcjonować jałówki i wyznaczyć kierunek hodowli.
tekst i zdjęcia: dr Mira Wieczorek

Dla swoich członków (i wszystkich zainteresowanych) PFHBiPM przygotowała cykl szkoleń, które prowadzą specjaliści ds. hodowli i doradztwa hodowlanego. W ciągu dwóch miesięcy (luty–marzec) dotrą z wiedzą do każdego województwa. Warto skorzystać, bo nowy PF to nie tylko „inna matematyka”. Zmieniają się wagi cech, pojawiają nowe cechy, podindeksy, prezentacja i interpretacja wyników, czyli czynniki, które wpływają na decyzje hodowlane.

Co się zmieni dla hodowcy?
Kierując się w pracy hodowlanej nowym indeksem PF, hodowca będzie mógł bardziej świadomie kształtować cechy swojego stada, zwłaszcza w zakresie efektywności, zdrowia i praktycznego użytkowania.
– Nowa formuła indeksu PF to dla mnie sygnał, że głosy hodowców są słyszane i że dziś coraz większy nacisk jest kładziony nie tylko na produkcję, ale na cechy związane z funkcjonalnością i płodnością naszych zwierząt – mówił na spotkaniu Patryk Kokociński ze Snowidowa.

Hodowca był jednym z uczestników ankiety, którą Federacja przeprowadziła, by poznać aktualne priorytety. Następnie odpowiedzi przełożono na udział poszczególnych cech w indeksie. W kolejnym kroku ekspercka grupa robocza przygotowała propozycję połączenia cech w podindeksy. Udział poszczególnych cech został tak ustalony, by odzwierciedlał wszystkie przyjęte założenia. We współpracy z firmą specjalizującą się w analityce hodowlanej, Abacus Bio, wykonano kalkulacje pozwalające ocenić przełożenie proponowanych formuł indeksu PF na doskonalenie poszczególnych cech. Do wdrożenia wybrano wariant, który najbardziej odpowiadał na zgłaszane przez hodowców potrzeby.

Stare i nowe
– To nie jest rewolucja, tylko ewolucja – mówili na spotkaniu z hodowcami Krzysztof Bączkiewicz z Centrum Genetycznego PFHBiPM oraz Jan Pawłowski, doradca ds. hodowli PFHBiPM.
Idziemy w stronę utrzymania poziomu produkcyjności, ale z większym naciskiem na wydajność tłuszczu i białka. Podobny nacisk położony jest na cechy płodności. Większego efektu wynikającego z doskonalenia możemy oczekiwać w odniesieniu do długowieczności i liczby komórek somatycznych, mniejszego zaś w odniesieniu do cech pokroju.

Jest to kierunek zgodny ze światowymi trendami dotyczącymi indeksów selekcyjnych, w których następuje przesunięcie nacisku z cech pokrojowych bezpośrednio na cechy funkcjonalne. W nowej formule indeksu PF kluczowe cechy związane z budową wymienia i nóg zostały ujęte w postaci oddzielnego podindeksu. Pozostałe cechy pokrojowe połączono natomiast z cechami funkcjonalnymi związanymi z poszczególnymi obszarami, które podlegają doskonaleniu.

Duża świadomość
Polscy hodowcy doskonale wiedzą, jakie krowy chcieliby mieć w swoim stadzie. Krowa idealna to przed wszystkim krowa bezproblemowa – zdrowa, odporna na mastitis, kulawizny i choroby metaboliczne, zacielająca się bez problemu, z dobrą budową wymienia i nóg (automatyczny dój i lokomocja), a przy tym wydajna i dająca mleko z dobrym składem. Te wszystkie oczekiwania będzie odzwierciedlał nowy indeks PF. Ale nie tylko – uwzględniono również cechy związane z przebiegiem doju oraz porodów, a także poprawą przeżywalności i odporności cieląt.
– Nowy indeks to jest przełom; zawiera te cechy, które w przyszłości będą hodowcom potrzebne – skomentował Roman Januszewski.

Więcej o nowym indeksie Produkcja i Funkcjonalność (PF) pisaliśmy w 11/2025 wydaniu „HiChB”.