Ukraiński rynek chłonny dla polskiego nabiału. Rosnący import z Polski ratunkiem w trudnych czasach
W obliczu wyzwań i niepewności na krajowym oraz europejskim rynku mleka, każdy stabilny kierunek zbytu jest dla polskiego sektora mleczarskiego na wagę złota. Najnowsze dane dotyczące handlu zagranicznego Ukrainy przynoszą obiecujące wieści dla naszych przetwórców i dostawców surowca. W pierwszej połowie roku nasz wschodni sąsiad wyraźnie zwiększył import produktów mleczarskich, a głównym beneficjentem tego wzrostu pozostaje Polska.
Jan Hereditas

- Ukraina zwiększyła import produktów mlecznych o 30% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.
- Polskie sery dominują na ukraińskim rynku – sery stanowią aż 60% całego importu nabiału do tego kraju.
- Ujemne saldo handlowe Ukrainy i spadek jej własnego eksportu otwierają kolejne szanse dla polskich spółdzielni i zakładów mleczarskich.
Dynamiczny wzrost importu nabiału na Ukrainę
Jak wynika z danych opublikowanych przez ukraiński portal Ekonmiczna Prawda (epravda), powołujący się na Stowarzyszenie Producentów Mleka oraz wstępne dane Państwowego Urzędu Statystycznego Ukrainy, w okresie od stycznia do czerwca bieżącego roku Ukraina zaimportowała 39,17 tys. ton produktów mlecznych. Oznacza to aż 30-procentowy wzrost wolumenu w porównaniu do pierwszego półrocza poprzedniego roku.
Kluczową rolę w tym strumieniu dostaw odgrywa Polska. To właśnie nasz kraj pozostaje głównym dostawcą nabiału na rynek ukraiński. Absolutnym liderem w strukturze ukraińskiego importu są sery, które stanowią aż 60% wszystkich sprowadzanych produktów mleczarskich. Poza Polską, znaczące ilości serów trafiają na Ukrainę również z Niemiec, Holandii, Łotwy oraz Czech.
Jednocześnie Ukraina zmaga się ze spadkiem własnego eksportu. W pierwszej połowie roku kraj ten wyeksportował 63,78 tys. ton produktów mlecznych (-10%), osiągając przychody na poziomie 180,87 mln USD (-20%). Do spadków przyczyniły się m.in. skomplikowane procedury licencyjne i wymóg wpłaty depozytów gwarancyjnych przy dostawach do UE, co zniechęca część europejskich kontrahentów. W efekcie bilans handlu zagranicznego Ukrainy produktami mlecznymi w samym czerwcu zamknął się ujemnym saldem na poziomie -2,37 mln dolarów.
Co i dokąd eksportuje Ukraina?
Mimo ogólnego spadku eksportu, ukraińscy producenci wciąż zaznaczają swoją obecność na rynku międzynarodowym, chociaż w innych segmentach niż Polska. Największy udział w ukraińskim eksporcie w analizowanym okresie miały lody (28%) oraz mleko zagęszczone i śmietana (26%). Sery stanowiły 14%, masło 10%, a kazeina 8% ich całkowitego eksportu.
Co ciekawe, głównymi odbiorcami ukraińskich produktów mlecznych pozostają Mołdawia, Polska oraz Niemcy. Czerwiec przyniósł Ukrainie wzrosty eksportu m.in. w kategorii lodów (+21% m/m) czy fermentowanych produktów mlecznych (+31% m/m), jednak potężny spadek dostaw masła za granicę (o 78% w stosunku do maja) znacząco pogorszył ogólny wynik finansowy sektora.
Ukraiński kierunek a całkowity wolumen polskiego eksportu nabiału
Spoglądając na te dane z perspektywy polskiego hodowcy bydła mlecznego, stabilny i rosnący popyt ze strony Ukrainy jest niezwykle ważnym elementem równoważącym nasz rynek. W skali całkowitego polskiego eksportu produktów mleczarskich – którego roczna wartość mierzona jest w miliardach euro, a rynki Unii Europejskiej (na czele z Niemcami) pochłaniają większość naszej produkcji – kierunek ukraiński może wydawać się jedynie fragmentem całościowej układanki.
Jest to jednak fragment o krytycznym znaczeniu strategicznym. Ukraina stała się jednym z kluczowych rynków trzecich (poza unijnych) dla polskich przetworów, w szczególności dla sektora serowarskiego. Podczas gdy sprzedaż na rynku wewnętrznym UE bywa podatna na wahania koniunkturalne i presję cenową, chłonny rynek ukraiński pozwala zagospodarować nadwyżki produkcyjne i utrzymać wysoki wolumen przerobu surowca w polskich zakładach. W aktualnej sytuacji rynkowej każda tona sera wyeksportowana za naszą wschodnią granicę przekłada się bezpośrednio na stabilizację cen skupu mleka w kraju, stanowiąc realne wsparcie dla budżetów polskich gospodarstw mlecznych.

