Upór, czas, wytrwałość czy tego mi wystarczy? Cow Monitor – studium przypadku

Z rozwojem nowego produktu jest jak z uprawą zboża – najpierw trzeba przygotować grunt, później zasiać. Zasiewem są projekty w funkcjonującej firmie lub start-upy. Mogą być finansowane ze środków własnych lub dofinansowane przez fundusze zalążkowe. Przez wiele lat w Polsce tylko co dziesiąty pomysł na start-up udawało się komercjalizować. Obecnie dobry pomysł ma więcej szans, właśnie dzięki funduszom zalążkowym. Jak zdobyć takiego inwestora?

tekst: Michał Zdunek

Cow Monitor to system, który zbiera dane z umieszczonych na krowach czujników i prezentuje je w aplikacji na smartfonie, tablecie lub komputerze. Hodowca otrzymuje informacje o aktywności zwierzęcia, w tym rui, przeżuwaniu i lokalizacji w czasie rzeczywistym. System działa w oborze, a za 18 miesięcy będzie możliwe przesyłanie za jego pomocą informacji zebranych od krów również z pastwiska (sieć LoRaWan). Prace nad tym już się rozpoczęły. Dziś istnieje wersja testowa, która ma wady charakterystyczne dla wczesnej fazy produktu. Krótko mówiąc, nie działa na tyle stabilnie, aby móc ją sprzedawać. W przypadku naszego produktu testy trwają już ponad 20 miesięcy. Przyznam, że jestem tym faktem zawiedziony, chciałbym już móc go sprzedawać i pokazywać hodowcom, jak wielkie korzyści wynikają z użytkowania tego systemu. Jednak w obecnej fazie tester mojego programu pewnie by go nie polecił. Dlaczego tak jest?

Dopiąć wszystko na ostatni guzik
System składa się z wielu elementów, których praca jest oparta na konkretnym sprzęcie. Weryfikacja tych urządzeń musi potrwać, aby zostały usunięte wszystkie błędy. Podobnie jest z oprogramowaniem, które musi być dopracowane. Nie zabraknie mi jednak determinacji, żeby w końcu osiągnąć tak upragnioną stabilność całego produktu. Aby tego dokonać, potrzeba zespołu o właściwych kompetencjach do budowy systemu, następnie stworzyć wsparcie techniczne dla klienta, obejmujące usługi serwisowe, a także serwera, najlepiej działającego w chmurze. Nie zapominajmy o odpowiedniej obsłudze klienta oraz sprzedawcach, którzy odpowiednio zaprezentują hodowcy nasz produkt. Jakby nie patrzeć –  dużo klocków do poukładania, a do tego wysokie koszty.

I tu przychodzi z pomocą fundusz Bridge Alfa. Otrzymujemy od niego 1,05 mln PLN na rozwój. Pozwoli to na dokończenie systemu, aby osiągnął on wreszcie upragnioną stabilność. Każde urządzenie i każdy element oprogramowania zostanie sprawdzony, przetestowany i ewentualnie poprawiony. I tak w koło, chociaż to konieczne. Przy „pomyślnych wiatrach” uruchomienie sprzedaży będzie możliwe na początku 2020 roku. Chciałbym wtedy pokazać hodowcom, co tak naprawdę Cow Monitor potrafi.

Zacznę od testu wersji komercyjnej w dwóch stadach w Polsce. Pierwsze zlokalizowane jest w południowej Wielkopolsce, drugie na styku Mazowsza i Podlasia. Moje założenia są proste – dostarczam stabilną wersję systemu do gospodarstwa, hodowca użytkuje ją przez trzy miesiące i po ich upływie wystawia ocenę. Jeżeli będzie pozytywna, to spisujemy umowę abonamentową, uwzględniającą cenę 50 PLN od krowy na rok, oraz opłatę za samo urządzenie w wysokości 150 PLN od krowy. Po uiszczeniu tej opłaty hodowca staje się właścicielem całej elektroniki. Jeżeli kogoś interesuje taki system, zapraszam serdecznie do śledzenia losów mojego produktu Cow Monitor.

Kilka wskazówek dla pomysłodawców
Moja współpraca z funduszem Bridge Alfa nie była usłana różami, gdyż wymagano dopełnienia wielu formalności, a na samym jej początku powstała nowa spółka, gdzie udziały obejmuje pomysłodawca i fundusz. Plusem jest to, że w razie niepowodzenia projektu, nie trzeba oddawać zainwestowanych środków. Nie łudź się jednak, potencjalny twórco własnego przedsięwzięcia, że środki na nie dostaniesz łatwo i bez odpowiedniego przygotowania. Zarządzający funduszem i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju muszą być do Twojego pomysłu przekonani, i jest to proces co najmniej dwuetapowy. Ten mecz rozgrywa się na ich boisku, a „pomocą” dla ciebie są niezliczone ilości tabelek, analiz, wykresów, diagramów. Do tego oczywiście biznesplan i harmonogram rzeczowo-finansowy. Sam NCBR i jego eksperci opiniujący projekt czy pomysł nie mają zysku w tym, że coś się uda wytworzyć szybko, więc przypomina to trochę wizytę w urzędzie, gdzie nikomu się nie spieszy i każdy ma czas na urlop. W moim przypadku trwało to ponad pół roku (cały projekt ma już trzy lata).

Moim zdaniem w tym procesie niezbędne będzie wsparcie prawnika, chociażby przy podpisywaniu umowy inwestycyjnej (określa ona zasady współpracy funduszu i pomysłodawcy). Trzeba zaznaczyć, że duża część zapisów w ogóle nie podlega dyskusjom czy negocjacjom, co jest wymogiem NCBR. W razie sukcesu fundusz chce po około pięciu latach sprzedać udziały, które dostaje za swój wkład. Jeżeli podpiszesz dobrą umowę, to masz przy tym coś do powiedzenia (ja negocjowałem taką umowę przez miesiąc). Pamiętaj także, że masz prawo zagwarantować sobie wykup ich udziałów.

Cechy osoby zarządzającej, które pomogą osiągnąć sukces
Z badań wynika, że osoby zarządzające, dyrektorzy czy prezesi z badanej grupy, która osiągnęła sukces, różnią się zdecydowanie od pozostałych. Charakteryzują się między innymi:
• wyższym poziomem uporu, rozumianym jako wytrwałość i pasja w dążeniu do celów długoterminowych oraz tendencja do osiągania długofalowych celów ciężką pracą i z trwałym zapałem;
• wyższym poziomem pasji, rozumianej jako długotrwała systematyczność;
• wyższym poziomem wytrwałości, rozumianej jako zdolność do długotrwałej pracy, nawet w obliczu przeciwności losu lub niepowodzeń;
ponadto:
• posiadają wysokie oczekiwania związane z efektami własnych działań, są przekonani o własnej sprawczości oraz o posiadanej wiedzy i kompetencjach, które pomogą wykonać powzięty plan działania;
• są bardziej zorientowani na działanie i lepiej radzą sobie w sytuacjach porażek i niepowodzeń, nie załamują się i potrafią szybko się podnieść i kontynuować działania prowadzące ich do wyznaczonego celu;
• są bardziej stabilni emocjonalnie, inaczej mówiąc posiadają dużą potrzebę autonomii, niezależności oraz wysokie przystosowanie emocjonalne;
• są bardziej sumienni, czyli wydajni, zorganizowani oraz systematyczni;
• są bardziej ugodowi, czyli odznaczają się wysoką skłonnością do współpracy oraz ogólnie pozytywnym nastawieniem do ludzi.
Należy pamiętać, że każdy projekt czy start-up, który osiąga sukces, może być prowadzony przez osobę zarządzającą, zarówno mężczyznę, jak i kobietą. Nie ma żadnych różnic w tych grupach pod względem analizowanych cech.*

*Start-up – to instytucja stworzona z myślą o budowaniu nowych produktów lub usług w warunkach skrajnej niepewności, co jest kluczową cechą odróżniającą start-up od zwykłej firmy.

**Za J. Kania i A. Trapp, Uniwersytet SWPS z partnerem Fundacją Infoshare