Zarządzanie użytkami zielonymi. Jak optymalnie zaplanować pokosy i wiosenny wypas bydła?

Maj to tradycyjnie czas pierwszych pokosów i pierwszych wypasów. Warto zadbać o to, by dobrze rozpocząć sezon – nie za szybko, ale i nie za późno. Wiosenne decyzje mają wpływ na cały „zielony” sezon.

Prof. Piotr J. Domański

Kostrzewa łąkowa
Kłoszenie kostrzewy łąkowej. Na kiszonkę już nieco za późno, to stadium to dobry czas zbioru traw na siano, fot. prof. Piotr J. Domański
  • Strategia pierwszego i drugiego pokosu. Kluczem do uzyskania wysokiej jakości paszy jest zbiór pierwszego pokosu na początku kłoszenia dominujących traw (gdy stosunek białka do włókna wynosi 2 : 3), natomiast drugiego pokosu – cechującego się wysoką strawnością i mniejszym udziałem pędów generatywnych – po 5–7 tygodniach, co sprzyja produkcji doskonałego siana.
  • Technologia zbioru i konserwacji. Maksymalizację wartości pokarmowej zielonki zapewnia odpowiednia wysokość koszenia w słoneczne dni po ustąpieniu rosy, szybkie rozrzucenie materiału oraz rygorystyczne przestrzeganie docelowej zawartości suchej masy (30–35% dla kiszonki w pryzmach i 40–45% dla sianokiszonki w belach oraz siana dosuszanego).
  • Kontrolowany start sezonu pastwiskowego. Wypas należy rozpocząć w pierwszej dekadzie maja, opierając się na wysokości runi, przy czym kluczowe jest zachowanie około tygodniowego okresu przejściowego i stopniowe wydłużanie czasu przebywania zwierząt na pastwisku, co chroni mikroflorę żwacza przed zaburzeniami metabolicznymi i biegunkami.

Początek okresu wegetacji to kluczowy czas dla gospodarowania użytkami zielonymi, decydujący o jakości i ilości uzyskiwanych plonów. Szczególnie intensywny wzrost traw przypada na miesiące wiosenne – kwiecień i maj, kiedy warunki sprzyjają szybkiemu przyrostowi biomasy oraz wysokiej wartości pokarmowej runi. Odpowiednie wykorzystanie łąk i pastwisk w tym okresie pozwala nie tylko zwiększyć efektywność produkcji pasz, ale również znacząco ograniczyć koszty żywienia zwierząt. Właściwe zaplanowanie pierwszego koszenia, uzależnione od warunków pogodowych, ma zatem istotne znaczenie dla dalszego wykorzystania użytków zielonych w ciągu całego sezonu.

Najobfitszy pierwszy pokos

Nie jest łatwo jednoznacznie wyznaczyć optymalny termin pierwszego pokosu. Zależy on zarówno od składu botanicznego runi, stadium rozwojowego gatunków dominujących, jak i aktualnych warunków pogodowych czy przeznaczenia zielonki (na kiszonkę, sianokiszonkę, siano lub bezpośrednie skarmianie).

Najczęściej pierwszy pokos przypada na początek kłoszenia się dominujących gatunków traw. W krajach Europy Zachodniej przeciętnie zbiera się 13–15 ton świeżej masy z hektara, co odpowiada około 2,5–3 t suchej masy. Zielonka zebrana w tym okresie charakteryzuje się wysoką wartością pokarmową – zawiera około 10,7–11,2 MJ energii metabolicznej oraz 160–180 g białka właściwego w 1 kg suchej masy.

Kiedy kosić?

Tuż przed początkiem kłoszenia się traw, zwłaszcza gatunków wysokich, liczba pędów jest największa (rys. 1). W pierwszej połowie wiosny, szczególnie w słoneczne dni, w odrastającej runi szybko wzrasta zawartość cukrów, co potencjalnie przekłada się na wzrost ilości energii wytwarzanej z tych cukrów. Jednocześnie – już od początku maja, wraz z postępującą wegetacją roślin wzrasta udział włókna surowego, co jednocześnie prowadzi do spadku zawartości cukrów. Kiedy zatem jest ten najlepszy moment na koszenie?

Przyrost biomasy naziemnej w charakterystycznych fazach fenologicznych roślin traw, grafika: prof. Piotr J. Domański

Analiza ww. dwóch parametrów jakościowych, w powiązaniu z optymalną liczbą pędów, pozwala stosunkowo precyzyjnie określić najkorzystniejszy termin zbioru pierwszego pokosu. Najczęściej przypada on na początek kłoszenia się kostrzewy łąkowej. W tym stadium stosunek zawartości białka właściwego do włókna surowego wynosi około 2 : 3, przy jednocześnie zadowalającym poziomie energii w suchej masie (tab. 1).

Ruń z dominacją wysokich traw, przeznaczona na kiszonkę, powinna być zbierana we wczesnych fazach rozwojowych roślin (stadium 2 i 3). Natomiast w przypadku produkcji siana optymalny termin koszenia przypada na stadium kłoszenia i wyrzucania wiech przez dominujące gatunki traw (stadium 4). Od właściwego terminu zbioru zależy zarówno ilość i jakość uzyskanej zielonki, jak i tempo odrastania runi po skoszeniu.

W naszym klimacie kłoszenie traw rozpoczyna się zazwyczaj na przełomie drugiej i trzeciej dekady maja, natomiast okres kwitnienia przypada na pierwszą dekadę czerwca. Termin koszenia może ulec przyspieszeniu o 5–10 dni, w zależności od początku i dynamiki okresu wegetacyjnego.

Opóźnienie koszenia bywa uzasadnione w przypadku niekorzystnych warunków pogodowych. Długotrwałe opady utrudniają zarówno sam zbiór, jak i dosuszanie zielonki na pokosach, a także powodują wymywanie składników mineralnych z roślin. W takich sytuacjach konieczne jest przesunięcie terminu zbioru, niekiedy o kilka dni. Należy jednak pamiętać, że po osiągnięciu przez rośliny fazy kwitnienia zielonka nadaje się już głównie do produkcji siana o znacznie obniżonej wartości pokarmowej.

Zbiór zielonki z łąk w odpowiednim terminie oraz prawidłowy przebieg jej dalszej konserwacji decydują o chęci pobierania zadanej paszy. Docelowa zawartość suchej masy w materiale przeznaczonym do zakiszania powinna wynosić 30–35% dla kiszonki w pryzmach lub silosach przejazdowych oraz 40–45% dla sianokiszonki w belach. Nadmierne przesuszenie zielonki utrudnia jej właściwe ubicie, co może negatywnie wpłynąć na jakość kiszonki.

Zmiany jakości plonu wiosennego odrostu runi łąkowej, w zależności od stadium rozwoju traw, grafika: Piotr J. Domański

Dobry zbiór

Koszenie łąki przy słonecznej pogodzie, po ustąpieniu porannej rosy, pozwala ograniczyć straty wynikające z oddychania komórek roślinnych. Istotne znaczenie ma również wysokość koszenia. Zbyt niskie koszenie, poniżej 5 cm, ogranicza zdolność regeneracji roślin i spowalnia tempo odrastania runi. Z kolei zbyt wysokie koszenie powoduje pozostawienie nadmiernej ścierni, która utrudnia rozwój młodych pędów traw.

Wysoka zawartość cukrów w runi zwiększa jej lepkość, co podczas koszenia stanowi wyzwanie dla maszyn kosząco-zbierających. Gdy elementy tnące i transportujące są pokryte lepką warstwą zielonki, pracują mniej płynnie. Aby utrzymać wysoką wydajność maszyn, konieczne jest odpowiednie wyregulowanie podzespołów (wielkość szczeliny między głowicą tnącą a dnem bębna tnącego).

Skoszoną ruń należy jak najszybciej rozrzucić, używając przetrząsarki, co przyspieszy dosuszanie. Zbyt długie pozostawienie zielonki w zbitych pokosach może prowadzić do niepożądanej fermentacji. Podczas przetrząsania zęby przetrząsarki nie powinny pracować zbyt nisko nad powierzchnią gleby, ponieważ grozi to zanieczyszczeniem zielonki glebą oraz uszkodzeniem elementów narzędziowych.

Drugi pokos – najlepszy na siano

Drugi pokos, wykonywany zazwyczaj po 5–7 tygodniach od pierwszego, warto przeprowadzić w momencie, gdy ruń łąkowa łączy wysoką wydajność z bardzo dobrą wartością pokarmową. Pięciotygodniowy odrost może zawierać więcej białka ogólnego niż ruń koszona wiosną na początku kłoszenia, ponieważ w tym okresie trawy intensywnie rozwijają przede wszystkim liście, a udział pędów generatywnych pozostaje niewielki (tab. 2). Dzięki temu rośliny wolniej drewnieją i dłużej zachowują wysoką strawność, co przekłada się na lepszą jakość paszy. Należy jednak pamiętać, aby nie opóźniać zbioru – zbyt wyrośnięta ruń łatwo wylega, co prowadzi do zawilgocenia dolnych warstw i sprzyja rozwojowi pleśni oraz procesów gnilnych.

Drugi odrost jest szczególnie ceniony w produkcji siana i sianokiszonki o dobrej strukturze. Choć plon zielonki jest zwykle niższy niż w pierwszym pokosie, wyższe temperatury panujące w drugiej połowie czerwca sprzyjają szybkiemu przesychaniu.

Największym zagrożeniem dla skoszonej zielonki pozostają opady, które pogarszają jakość paszy, zwiększając udział włókna i obniżając zawartość białka oraz karotenu. W praktyce przewiędniętą zielonkę formuje się w wały na noc, a następnego dnia ponownie rozrzuca. Proces dosuszania trwa zwykle 1–2 dni, a przy większej wilgotności powietrza może wydłużyć się do 4–6 dni. Siano przeznaczone do magazynowania musi być całkowicie suche, w przeciwnym razie może się samozagrzewać, co stwarza realne ryzyko samozapłonu.

Aby uniezależnić się od kaprysów pogody, coraz częściej stosuje się dosuszanie zebranej masy przy użyciu wentylatorów na rusztowych podłogach, aż do osiągnięcia wilgotności około 40–45%. Tak przygotowane siano przez długi czas zachowuje wysoką wartość pokarmową. Stanowi cenną paszę dla przeżuwaczy – wspiera rozwój mikroorganizmów w żwaczu, poprawia strawność włókna oraz zwiększa efektywność wykorzystania dawki pokarmowej.

Wartość pokarmowa drugiego odrostu runi łąkowej z dominacją kostrzewy łąkowej (1-3) i z kostrzewą łąkową w siewie czystym (4) zbieranych w zależności od stadium rozwoju roślin, grafika: Piotr J. Domański

Kiedy zacząć wypas?

Optymalny termin rozpoczęcia wypasu przypada zazwyczaj na pierwszą dekadę maja, jednak w praktyce powinien być dostosowany do panujących warunków pogodowych oraz stopnia rozwoju runi pastwiskowej. Najbardziej użytecznym wskaźnikiem jest wysokość runi we wczesnej fazie rozwojowej traw (tab. 2, stadium 1–2).

Okres od pierwszego wyjścia zwierząt na pastwisko do momentu pełnego żywienia zielonką jest istotną fazą przejściową i powinien trwać około tygodnia. Stopniowe wprowadzanie zielonki do dawki pokarmowej umożliwia bowiem odpowiednie przystosowanie mikroflory żwacza do trawienia soczystej paszy roślinnej.

Młoda ruń charakteryzuje się wysoką zawartością białka, witamin oraz składników mineralnych, przy jednocześnie niskim udziale włókna. W fazie wydłużania pędów w 1 kg suchej masy znajduje się średnio około 125 g białka strawnego, 7 g wapnia oraz 4 g fosforu, a wartość energetyczna przekracza 11 MJ energii metabolicznej.

Należy jednak zachować ostrożność, bo młoda zielonka zawiera niewiele włókna surowego – stąd duże ryzyko przyspieszonego pasażu treści pokarmowej, biegunek oraz nadmiernej produkcji gazów (wzdęcia).

Wiosenny wypas bydła powinien być zatem wprowadzany stopniowo. Początkowo zwierzęta wypędza się na 2–3 godziny dziennie, najlepiej po wcześniejszym nakarmieniu w oborze. Następnie czas wypasu stopniowo się wydłuża, równolegle ograniczając udział innych pasz w dawce.

Zbyt wczesne rozpoczęcie wypasu może prowadzić do zaburzeń metabolicznych, takich jak tężyczka pastwiskowa, kwasica czy zasadowica. Z kolei nadmierne opóźnienie skutkuje spasaniem przerośniętej, mniej wartościowej zielonki już w pierwszej rotacji. W początkowym okresie warto uzupełniać dawkę paszami suchymi – sianem, słomą lub kiszonkami – aby zrekompensować niedobór suchej masy w młodej runi.

Po zimowym okresie utrzymania zwierzęta są zwykle bardziej pobudzone, dlatego w pierwszych dniach wypasu warto przeznaczyć dla nich większą kwaterę, odpowiednio zabezpieczoną solidnym ogrodzeniem. Przed rozpoczęciem sezonu należy również dokładnie skontrolować pastwisko, eliminując potencjalne zagrożenia, takie jak nierówności terenu czy zagłębienia. Dobrze też zlustrować zachwaszczenie użytku.