Atak gruźlicy bydła w powiecie kaliskim

O okolicznościach wykrycia gruźlicy w trzech stadach bydła mlecznego informuje Joanna Kokot-Ciszewska, powiatowy lekarz weterynarii w Kaliszu.
ROZMAWIAŁ: RYSZARD LESIAKOWSKI; ZDJĘCIA: RYSZARD LESIAKOWSKI, Marek Lipiec

Gruźlica u bydła
Zakażenie prątkiem następuje najczęściej drogą aerogenną. Przy rozwiniętej chorobie z organizmu chorego zwierzęcia wraz z kroplami śluzu wyrzucana jest masa prątków. Zakażenie kropelkowe możliwe jest przy lokalizacji zmian w tkance płucnej. Mniejsze znaczenie w zakażeniu prątkiem bydlęcym ma droga pokarmowa, gdzie prątki wchłaniane są wraz z zanieczyszczoną wodą lub karmą.

W przypadku zakażeń M. bovis u bydła ognisko to w zdecydowanej większości jest zlokalizowane w tkance płucnej lub węzłach chłonnych klatki piersiowej. Prątki gruźlicy umiejscowione w tkance znajdują się głównie wewnątrz monocytów, komórek układu siateczkowo-śródbłonkowego i komórek olbrzymich.

(Dr Marek Lewicki, Gruźlica bydlęca, rozpoznawanie, zwalczanie, stan obecny, komentarze, 2016.)

W jaki sposób wykryto w tym roku przypadki gruźlicy bydła w powiecie kaliskim?
W marcu br. przeprowadzaliśmy w naszym powiecie rutynowe testy tuberkulinowe, którymi corocznie obejmujemy 20% pogłowia na naszym terenie. Zatem w ciągu pięciu lat tuberkulinizacji podlega 100% bydła we wszystkich powiatach w kraju. W tym roku w jednym ze stad w gminie Lisków, liczącym 174 sztuki bydła, uzyskaliśmy pozytywne wyniki prób tuberkulinowych od 128 sztuk. Ponadto w lipcu br. powiatowy lekarz weterynarii z Koła poinformował mnie, że podczas badania poubojowego w rzeźni w Kole u jednej sztuki z mojego terenu, tj. z gminy Ceków-Kolonia, stwierdzono guzki gruźlicze w węźle chłonnym śródpiersiowym doogonowym. Po tej informacji podjęłam decyzję o przeprowadzeniu we wskazanym gospodarstwie testów tuberkulinowych porównawczych, tj. tuberkuliny bydlęcej z ptasią. W tym stadzie, liczącym 100 sztuk bydła, uzyskano 15 wyników dodatnich, 28 wątpliwych i 57 ujemnych. W powiecie kaliskim wykryto także trzeci przypadek gruźlicy w stadzie bydła. Na początku sierpnia br. dostałam informację z rzeźni o zmianach gruźliczych w płucach u sztuki pochodzącej z gminy Szczytniki. Rozpoznanie tego przypadku jest w początkowym stadium.

Jaki jest tok postępowania w przypadku pozytywnych i wątpliwych wyników badań tuberkulinowych?
Próby tuberkulinowe mogą być przeprowadzone w dwóch etapach, a uzyskane pozytywne wyniki wskazują na podejrzenie występowania gruźlicy. Pierwszy etap jest wykonywany w ramach urzędowego monitoringu wykrywania gruźlicy bydła z wykorzystaniem tuberkuliny bydlęcej, jest to tzw. tuberkulinizacja pojedyncza. Jej wyniki mogą być pozytywne, z gradacją od mocno pozytywnych do słabo pozytywnych, może być też wynik wątpliwy lub negatywny. Zwierzęta z mocno pozytywnymi wynikami tuberkulinizacji pojedynczej powiatowy lekarz weterynarii może skierować na rzeź, jednocześnie zleca wykonanie sekcji ubitych zwierząt, a także pobranie próbek z węzłów chłonnych i organów miąższowych oraz wysłanie ich do Państwowego Instytutu Weterynarii PIB w Puławach w celu wykonania badań mikrobiologicznych. Powiatowy lekarz weterynarii wydaje właścicielowi stada nakazy i zakazy. Nakazuje m.in. izolację zwierząt podejrzanych o gruźlicę oraz zakazuje ich przemieszczania do innych stad. Ponadto zawiesza status epizootyczny stada, tj. wysyła informację do podmiotu skupującego mleko o problemach zdrowotnych w stadzie. Na tym etapie gospodarstwo może sprzedawać mleko do mleczarni.
Zwierzęta z wynikami negatywnymi uznawane są za zdrowe, a te z wynikami słabo pozytywnymi i wątpliwymi podlegają postępowaniu wyjaśniającemu. Przeprowadza się je po 42 dniach od przeprowadzenia tuberkulinizacji pojedynczej. Po tym czasie zwierzętom wykonuje się test porównawczy tuberkuliny bydlęcej z ptasią. W tym teście otrzymuje się wyniki pozytywne lub negatywne. Zwierzęta z wynikami pozytywnymi są urzędowo kierowane na rzeź, przeprowadzana jest sekcja, pobierane są też próbki i wysyłane do laboratorium w Puławach. Na tym etapie postępowania powiatowy lekarz weterynarii powiadamia państwowego powiatowego inspektora sanitarnego oraz ościennych powiatowych lekarzy weterynarii i wojewódzkiego lekarza weterynarii o podejrzeniu występowania gruźlicy bydła.

Co potwierdza występowanie gruźlicy bydła w stadzie?


 

Jak wcześniej powiedziałam, pozytywne wyniki testów tuberkulinowych dowodzą podejrzenia występowania tej choroby. O tym, czy zwierzę jest chore na gruźlicę, przesądzają wyniki z laboratorium mikrobiologicznego z Państwowego Instytutu Weterynarii PIB w Puławach. Wyniki otrzymuje się po 6 tygodniach od wysłania próbek. Jeżeli na podłożach z wysłanymi próbkami wyhodowano prątki gruźlicy, to zwierzę jest nimi zakażone, a więc chore. W takiej sytuacji powiatowy lekarz weterynarii wyznacza ognisko gruźlicy bydła w konkretnym gospodarstwie oraz wydaje decyzję, która cofa status epizootyczny stada. Oznacza to, że z takiego gospodarstwa nie można sprzedawać ani zwierząt, ani jakichkolwiek produktów pochodzenia zwierzęcego.
Wracając do naszych konkretnych przypadków, gospodarstwo w gminie Lisków na podstawie wyników laboratoryjnych z Puław zostało uznane jako ognisko gruźlicy bydła. Z przesłanych 128 prób, pobranych od zwierząt z pozytywnymi wynikami tuberkulinowymi, prątki gruźlicy stwierdzono w 100 przypadkach. Dr Marek Lipiec z Państwowego Instytutu Weterynarii PIB w Puławach określił ten przypadek jako tzw. gruźlicę galopującą. Natomiast stado w gminie Ceków-Kolonia ma na razie status podejrzenia o występowanie gruźlicy bydła, ponieważ od wysłania próbek do Puław nie minęło jeszcze 6 tygodni. Wyniki otrzymamy po 15 sierpnia br. Z kolei przypadek w gminie Szczytniki, zgłoszony w sierpniu br., rozpoznajemy.

Czy zdarza się, że zwierzęta w pierwszych testach tuberkulinowych uzyskują wyniki negatywne, a w kolejnych dodatnie?
Prątek gruźlicy bardzo szybko się rozprzestrzenia. Przykładem jest stado w gminie Lisków, w którym po próbach tuberkulinowych pojedynczych kilka sztuk uznano za zdrowe (wyniki negatywne). Po informacji od dr. Marka Lipca, że w tym stadzie występuje tzw. gruźlica galopująca, zleciłam wykonanie ponownych testów tuberkulinowych u tych potencjalnie zdrowych zwierząt. Niestety, wyniki kolejnego testu były pozytywne, dlatego zwierzęta zostały skierowane na rzeź.
Czy gruźlica bydła jest chorobą zwalczaną z urzędu?
Tak, gruźlica bydła jest chorobą zwalczaną z urzędu. Chorych zwierząt się nie leczy, decyzją powiatowego lekarza weterynarii są one kierowane na rzeź, a tusze podlegają utylizacji. Ich właściciele otrzymują odszkodowanie z tytułu wykonania nakazu inspekcji weterynaryjnej. Trzeba podkreślić, że Polska ma status kraju wolnego do gruźlicy bydła. W powiecie kaliskim ostatnie tak silne przypadki występowania gruźlicy w stadzie bydła, jak w gminach Lisków i Ceków-Kolonia, zdarzyły się po 30 latach. W 2006 roku w tym samym powiecie wykryto, w ramach monitoringu, w jednym gospodarstwie jedną sztukę chorą na gruźlicę.

Co obejmuje odszkodowanie za urzędowe skierowanie na rzeź zwierząt chorych na gruźlicę?
Zwierzęta z pozytywnymi wynikami testów tuberkulinowych podlegają ubojowi z urzędu. Za takie sztuki właściciel otrzymuje odszkodowanie na podstawie wcześniej przeprowadzonej wyceny. Wyceny dokonuje komisja złożona z dwóch rzeczoznawców, powoływanych przez wójta, burmistrza, prezydenta danego miasta. Trzecim członkiem komisji jest powiatowy lekarz weterynarii. Szacowanie wartości zwierząt uwzględnia wartość rynkową z konkretnego dnia. Ponadto hodowca otrzymuje zwrot kosztów za transport zwierząt do rzeźni i do zakładu utylizacyjnego oraz za ich ubój i utylizację.

Inspekcja weterynaryjna nie pokrywa kosztów związanych z czyszczeniem budynków i ich dezynfekcją. Nie są też wyrównywane straty wynikające z utraconego dochodu ze sprzedaży mleka.

Czy wykrycie zwierząt chorych na gruźlicę wiąże się z likwidacją całego stada?
O tym decyduje właściciel stada, powiatowy lekarz weterynarii wydaje nakaz uboju zwierząt z pozytywnym wynikiem testu tuberkulinowego i chorych na gruźlicę. Gdy stado liczy 100 sztuk i jedna z nich ma wynik pozytywny, to likwidacja całego stada nie ma ekonomicznego uzasadnienia. W gminie Lisków w stadzie liczącym 174 sztuki bydła aż 127 zwierząt uzyskało dodatnie wyniki testów tuberkulinowych, a badania próbek w laboratorium w Puławach wykazały masową epizoocję w tym stadzie. W tej sytuacji właściciel zdecydował się na likwidację całego stada, łącznie z 42 cielętami, które w testach tuberkulinowych uzyskały wyniki ujemne, czyli były zdrowe. 42 zdrowe zwierzęta właściciel sprzedał do rzeźni i otrzymał zapłatę za mięso. Ponadto wystąpiłam do wojewódzkiego lekarza weterynarii o przyznanie nagrody temu hodowcy za przyczynienie się do szybkiego zlikwidowania ogniska gruźlicy w stadzie bydła. Taka nagroda jest przyznawana tylko za likwidację zdrowych zwierząt. Dzięki likwidacji całego stada hodowca z gminy Lisków może szybko wznowić produkcję, zasiedlając oborę nowymi zwierzętami. Pozostawienie w gospodarstwie zdrowych zwierząt, kiedy chore są już zlikwidowane, wiąże się z uruchomieniem trybu uzdrawiania stada. Polega on na przeprowadzaniu testów tuberkulinowych. Pierwszy wykonuje się po 3 miesiącach od usunięcia chorych sztuk, drugi – nie później niż 12 miesięcy po pierwszym. Aby stado zostało uznane za wolne od gruźlicy, wyniki obu testów muszą być negatywne. Uzdrawiane stado ma szereg ograniczeń, m.in. w obrocie zwierzętami.

Kiedy obora może być ponownie zasiedlona po likwidacji stada z powodu gruźlicy bydła?
Dzięki decyzji hodowcy o likwidacji całego stada ognisko gruźlicy w gminie Lisków zostało szybko wygaszone. W marcu br. wykryliśmy w nim pierwsze chore zwierzęta, a na początku czerwca ostatnie zwierzęta opuściły to gospodarstwo. Następnie przeprowadzono czyszczenie obór i wstępną dezynfekcję oraz dezynfekcję ostateczną, wykonaną przez profesjonalną firmę. 23 czerwca br. wydałam decyzję o uznaniu ogniska gruźlicy w gminie Lisków za wygasłe, co oznacza, że obory w tym gospodarstwie mogą być ponownie zasiedlane. Zakupione zwierzęta muszą mieć zaświadczenie od miejscowego powiatowego lekarza weterynarii, że są wolne od gruźlicy, białaczki i brucelozy. Ponadto na 30 dni przed wprowadzeniem nowych sztuk do stada musi być wykonana, na koszt właściciela, próba tuberkulinowa.

Jakie objawy mogą wskazywać na gruźlicę bydła?
U dorosłych zwierząt w początkowej fazie gruźlicy kaszel raczej nie występuje. W stadzie w gminie Lisków u krów nie występowały jakiekolwiek objawy zewnętrzne, hodowca nie obserwował także spadku wydajności mlecznej krów. Na chorobę wskazywały pozytywne wyniki testów tuberkulinowych, u niektórych sztuk dochodziło do obrzęków węzłów chłonnych. Natomiast w poubojowych badaniach sekcyjnych u podejrzanych sztuk wykryto zmiany gruźlicze w okolicach płuc i węzłach chłonnych śródpiersiowych, w wątrobie występowały otorbione ogniska gruźlicze, a w węzłach chłonnych krezkowych guzełki gruźlicze. Zatem badania sekcyjne są bardzo pomocne w wykrywaniu tej choroby. Jak już wspomniałam, dzięki nadzorowi inspekcji weterynaryjnej nad ubojem bydła w rzeźniach udało się wykryć w tym roku w powiecie kaliskim kolejne dwa przypadki gruźlicy, tj. w gminach Ceków-Kolonia i Szczytniki. Lekarze weterynarii pełniący nadzór nad ubojem bydła szczególną uwagę zwracają na stan węzłów chłonnych, płuc, wątroby, trzustki, tj. organów zaatakowanych w pierwszej kolejności przez prątka gruźlicy. W dalszych stadiach choroby u bydła obserwuje się utrudnione oddychanie, oprócz płuc może być zaatakowane wymię, dochodzi do zmian w okołowymieniowych węzłach chłonnych. Choroba atakuje także układ rozrodczy.

Czy wykrycie w powiecie kaliskim ogniska gruźlicy spowodowało większą liczbę rutynowych kontroli?
Wspomniałam już, że obecnie rutynowe kontrole wykrywania gruźlicy bydła obejmują rocznie 20% pogłowia, tak aby co 5 lat były przebadane wszystkie sztuki w powiecie. Wykryte w tym roku ognisko gruźlicy w gminie Lisków sprawiło, że będę wnioskowała do Wielkopolskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii o zwiększenie częstości badań kontrolnych w powiecie kaliskim, tak aby rocznie objąć nimi 33% pogłowia bydła. Dzięki temu co 3 lata zbadane zostaną wszystkie zwierzęta w Kaliskiem. Zwiększy to prawdopodobieństwo wykrycia gruźlicy. Wspomniane stado w gminie Lisków było monitorowane w kierunku gruźlicy w 2013 roku, i wtedy nie wykryto chorych zwierząt. Do zwiększania częstości badań monitoringowych skłaniają także wspomniane przypadki wykrycia zwierząt podejrzanych o gruźlicę w gminach Ceków-Kolonia i Szczytniki. O statusie epizootycznym tych stad zdecydują wyniki z laboratorium mikrobiologicznego w Puławach.

Jak hodowcy bydła mlecznego mogą chronić swoje stada przed gruźlicą?
Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę z tego, że gruźlica bydła jest chorobą zakaźną i zaraźliwą, może być przeniesiona na człowieka. Chory człowiek może zakazić zdrowego człowieka i zdrowe zwierzę. Z kolei chore zwierzę może zakazić zdrowe zwierzę i zdrowego człowieka. W tej sytuacji duże znaczenie ma przestrzeganie podstawowych zasad bioasekuracji. W tym zakresie niezbędne minimum to: maty dezynfekcyjne wyłożone przed wejściem do obory; tabliczka na budynku: „Nieupoważnionym wstęp wzbroniony”; jednorazowa odzież ochronna dla gości wchodzących do obory.

Dziękuję za rozmowę

Nadchodzące wydarzenia