Dlaczego pijemy mleko od krów, a nie od kóz czy innych ssaków?

Dlaczego właśnie krowie mleko w tak ogromnym stopniu zawojowało świat? Według jednego z ekspertów badającego ten biały surowiec, wcale nie chodzi tylko o smak.

Tekst: Mateusz Uciński na podstawie The Washington Post

Niezależnie od tego, czy rano zalewają nim płatki zbożowe, czy piją je z popołudniową przekąską, Amerykanie uwielbiają mleko. W rzeczywistości Stany Zjednoczone wyprodukowały w 2021 r.  więcej mleka niż jakikolwiek inny kraj .

Ale czy zastanawialiście się Państwo kiedyś, dlaczego pijemy mleko krowie zamiast mleka kóz, jeleni, żubrów, wielorybów czy innych ssaków produkujących mleko? Cóż, pierwsza część odpowiedzi jest dosyć prosta.

– Krowy są posłuszne – mówi Deborah Valenze, profesor historii w Barnard College i autorka książki „ Mleko: historia lokalna i globalna ”. Potulne oznacza, że ​​zwykle nie stawiają oporu, gdy próbujesz je wydoić. Ale większość zwierząt nie jest tak zrelaksowana. Jeśli kiedykolwiek byłiśmy w pobliżu kozy, wiemy, że są bardzo nerwowe i tak naprawdę nie lubią, gdy się ich dotyka.

To samo dotyczy reniferów, które są dojone przez pasterzy w miejscach takich jak Skandynawia i Mongolia.

– Renifery trzeba przytrzymywać sznurami, a czasami potrzeba nawet dwóch do trzech osób, aby przytrzymywać renifera podczas dojenia. – zauważa Valenze.

Jednak łatwość dojenia to tylko jeden czynnik. Inną kwestią jest ilość otrzymywanego mleka. Nawet jeśli zadamy sobie trud dojenia renifera, duże zwierzęta mogą wyprodukować tylko filiżankę lub dwie mleka dziennie. Krowy — zwłaszcza te, które zostały wyhodowane do dojenia — produkują ponad siedem galonów mleka co 24 godziny. Tak więc, podczas gdy mleko reniferowe lub kozie może być przydatne dla hodowcy utrzymującego tylko swoją rodzinę, o wiele łatwiej jest wyżyć z ilości mleka produkowanego przez krowy. Do tego dochodzą wreszcie kwestia gustu.

-Mleko kozie i owcze mają ostry zapach. — kwituje Deborah Valenze. – I chociaż nigdy nie próbowałam mleka z renifera, ale słyszałam, że ser z renifera jest bez smaku.

Mleko krowie jest pomiędzy. Jest wystarczająco aromatyczne, ale nie przytłacza. Przynajmniej dla ludzkiego nosa krowie mleko znajduje się w strefie zmysłów określanej jako „w sam raz”.

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas na biuro@polskafederacja.pl