Hodowcy w zestawieniu z technologią. Rozród do ogarnięcia
Zarządzanie rozrodem bydła to dość skomplikowane zajęcie. Tego, czego nie zrobi człowiek, albo przegapi, albo gdy liczy na podpowiedź pomocą służą nowoczesne technologie.
Marcin Jajor

- Systemy automatycznego wykrywania rui charakteryzują się różną skutecznością.
- Co dają i jakie są programy synchronizacji owulacji?
- Jak potwierdzić lub wykluczyć ciążę?
- Czym są techniki wspomaganego rozrodu?
- Skoro, bez szczegółowej dokumentacji tego co dzieje się w stadzie, nie da się produkować mleka na wysokim poziomie, to na jakie rozwiązania się zdecydować?
Efektywne zarządzanie rozrodem to system naczyń połączonych: żywienia, dobrostanu, zdrowotności i zarządzania stadem. Gdy te elementy są ze sobą spójne, uzyskanie jednego cielęcia rocznie staje się realnym standardem, który przekłada się na zwiększenie konkurencyjności w produkcji mleka.
Trzeba mieć oczy dokoła głowy i wiedzę
„Rozród i zarządzanie fermami bydła mlecznego znajdują się w fazie intensywnych zmian. Jest to konsekwencją dynamicznego rozwoju nowoczesnych technologii, które wspomagają hodowców na każdym etapie ich codziennej pracy” – uważa dr Grzegorz Jakub Dejneka.
W ciągu ostatniej dekady zostały opracowane liczne wspomagające hodowców i które są wykorzystywane w wykrywaniu rui, synchronizacji, potwierdzaniu lub wykluczaniu ciąży, zarządzaniu dobrostanem i żywieniu. Szczegółowa dokumentacja, bazy danych i ich analiza dają wymierne efekty w hodowli i chowie.
Wykrywanie rui wspomagają pedymetry i aktywometry, dobrze już znane. Niedawno wprowadzono technologię pomiaru in-line stężenia progesteronu w mleku.
Z kolei o synchronizację rui i owulacji dbają klasyczne programy, ale i terapie hormonalne.
Badanie USG, które ma potwierdzić ciążę wspomagają testy progesteronowe. Pomiar stężenia glikoproteiny ciążowej stanowi realną metodę potwierdzenia ciąży u krów mlecznych.
Dla wielu hodowców jeszcze zagadkowa produkcja zarodów in vitro zyskuje na popularności. Ta technologia jest coraz bardziej dostępna i mimo wysokich kosztów wdrożenia oferuje wiele zalet w porównaniu z tradycyjnym embriotransferem.
Jak widać, elementów zarządzania rozrodem jest multum.
Sięgnijcie po 3 wydanie „Hodowli i Chowu Bydła”
Powyższe zagadnienia szeroko omówiliśmy w 3 z tego roku, wydaniu „Hodowli i Chowu Bydła”. Przedstawiliśmy w nim rozwój metod zarządzania rozrodem. Pokazujemy, jak najlepsi radzą sobie ze skomplikowaną materią, jak wiedzę połączyć z nowoczesną technologią.
Zmierzyliśmy się z inseminacją, okresem przejściowym i przebiegiem porodu. Pomogli nam w tym nasi nieocenieni eksperci, w tym m.in. Grzegorz Jakub Dejneka z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Naukowiec zabierze Was w podróż po najnowszych rozwiązaniach technologicznych, począwszy od wykrywania rui, przez jej synchronizację z owulacją po techniki wspomagania rozrodu. Tylko od Was będzie zależało, mając wiedzę przekazaną przez doktora, na które rozwiązania postawicie?
Dr Mira Wieczorek skupiła się tylko na wykrywaniu rui. Podpowiada Wam, jak nie wpakować się w duże koszty na tym etapie zarządzania stadem. Czy zgodzicie się z nami, że wysoka produkcja i dobra płodność i dobra płodność idą ze sobą w parze?
Specjalnie dla Was odwiedziliśmy dwa, znane większości hodowcom, gospodarstwa mleczne, w Drzewcach i Dębołęce. Wybraliśmy właśnie te dwa podmioty, no bo jak podglądać, jak robią to inni, to te przykłady wydają się optymalne. Wysoka produkcja i dobry zysk nie wymagają dodatkowego tłumaczenia.
Zapraszam w imieniu swoim i współpracowników do wzięcia do ręki nr 3 „Hodowli i Chowu Bydła” i poświęcenia, dosłownie kilku kwadransów, na jego lekturę.


