Jak obniżyć zbyt wysoką liczbę bakterii w mleku? – cz. 1

Wysoka liczba bakterii w pozyskiwanym mleku negatywnie wpływa na jego jakość i jest zagrożeniem dla zdrowotności wymion. Zatem warto zadbać, aby udojony surowiec zawierał możliwie jak najmniej tych drobnoustrojów.

tekst i zdjęcia: DR SEBASTIAN SMULSKI, UNIWERSYTET PRZYRODNICZY W POZNANIU

Dopuszczalna liczba bakterii w sprzedawanym mleku surowym nie powinna przekraczać 100 tys./ml. Aspekt ten reguluje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego z 28.01.2002 r. Liczba bakterii w pierwszej kolejności świadczy o jakości higienicznej doju – im czyściej, tym lepsze wyniki. Realnie udaje się uzyskać surowiec zawierający 5–30 tys. bakterii w jednym mililitrze produkowanego mleka. Na otrzymane wyniki wpływa przede wszystkim czystość krów i sposób stosowania ścierek do czyszczenia wymion. Zawsze powinniśmy się trzymać zasady: jedna ścierka na jedną krowę, czyli musimy mieć przygotowanych tyle ścierek, ile zwierząt doimy. Płukanie ścierek w środku dezynfekcyjnym w trakcie doju i używanie ich ponownie nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż pod koniec dojenia zastosowany dezynfektant bardzo często nie wykazuje właściwości bakteriobójczych i efekt jest odwrotny do zakładanego. Stosowanie jednej ścierki dla kilku krów jest niewłaściwym rozwiązaniem, gdyż może zwiększać liczbę bakterii w produkowanym mleku i – co istotne – sprzyja roznoszeniu patogennych dla wymienia drobnoustrojów, co prowadzi do rozwoju mastitis. Najwłaściwszym rozwiązaniem jest stosowanie jednorazowych ręczników papierowych (ryc. 1).

Rycina 1. Ręczniki papierowe podczas przygotowywania wymienia do doju

Stosuj pianę do dezynfekcji przeddojowej
Sama czynność wycierania nawet suchym ręcznikiem jednorazowym prowadzi do obniżenia liczby bakterii w wydojonym mleku, co obrazuje rycina 2. Proszę zwrócić uwagę, że u zwierząt stosunkowo czystych (tj. 11 tys. bakterii/ml mleka) udaje się obniżyć liczbę bakterii nawet pięcio-, sześciokrotnie. Można to osiągnąć dzięki stosowaniu dezynfekcji przeddojowej. Najlepiej się sprawdza stosowanie w tym celu piany i ręcznika papierowego. Należy jednak pamiętać, że nie każda piana może się okazać skuteczna w naszych warunkach. Najlepiej sprawdzają się dwuskładnikowe produkty (renomowanych producentów) oparte na bazie dwutlenku chloru lub nadtlenku wodoru.

Rycina 2. Wpływ przygotowania strzyków przed dojem na ogólną liczbę bakterii w mleku

Wśród hodowców bydła mlecznego panuje pogląd, że liczba bakterii jest nieistotna, gdyż i tak mleko przechodzi obróbkę termiczną w mleczarni, gdzie docelowo wszystkie bakterie obumierają. Jest to prawda, gdyż nie można stwarzać zagrożenia dla konsumentów. Jednak im większa liczba bakterii w produkowanym mleku, tym większa szansa na mastitis podkliniczne u naszych krów. Konsekwencje tego stanu rzeczy są dobrze czytelnikom znane. Większy odsetek krów z zapaleniami gruczołu mlekowego to gorsza jakość produkowanego mleka, i tego obróbką termiczną nie można już „naprawić”.

Bakterie środowiskowe są wszędzie
Stosując się do powyższych propozycji przygotowania wymienia do doju, zwykle w 90% przypadków doprowadzimy do kilkukrotnego obniżenia liczby bakterii w mleku, zmniejszając jednocześnie prawdopodobieństwo wystąpienia mastitis na tle patogenów środowiskowych. W mojej opinii stosowanie środków do dezynfekcji przeddojowej powinno być obligatoryjne. Dlaczego? Głównym problemem w polskich gospodarstwach mlecznych są zapalenia wymienia na tle patogenów środowiskowych. Nie ma w naszym kraju gospodarstwa, które się nie boryka z zapaleniami na tle S. uberis (paciorkowiec wymieniowy) czy E. coli (pałeczka okrężnicy). Tego typu zapalenia wywołują zwykle wyraźne mastitis kliniczne, które w dużej części przypadków leczy się trudno. Do zakażeń tymi patogenami dochodzi głównie tuż przed dojem, kiedy skóra wymienia pokryta jest tymi bakteriami. Przygotowując krowę do doju, myjemy wymię bądź stosujemy mokrą ścierkę, co prowadzi do spływania z wodą wymienionych bakterii bezpośrednio do otwartego już kanału strzykowego. Bakterie przytwierdzają się do nabłonka kanału strzykowego, zatoki strzykowej i czekają. Kilka dni lub nawet miesięcy później dochodzi do rozwoju mastitis. Stosowanie skutecznych środków dezynfekcyjnych podczas przygotowywania do doju jest wskazane, ponieważ dzięki temu:

  • obniżamy liczbę bakterii na skórze wymion,
  • obniżamy liczbę bakterii w produkowanym mleku,
  • obniżamy prawdopodobieństwo wystąpienia mastitis na tle patogenów środowiskowych,
  • poprawiamy kondycję strzyków,
  • przedzdajanie po użyciu piany jest mniej drażniące dla krowy.

Jak widać, jest wiele zalet dezynfekcji przeddojowej, do stosowania której szczerze zachęcam, mimo że przez kilka miesięcy wyraźne efekty mogą być trudne do zauważenia (ryc. 3).

Rycina 3. Dezynfekcja przeddojowa przy użyciu piany

Sprawdź funkcjonowanie schładzalnika
Jeśli do higieny doju nie mamy zastrzeżeń i używamy skutecznego środka do dezynfekcji przeddojowej wraz z jednorazowymi ręcznikami papierowymi, przyczyną wysokiej liczby bakterii w mleku może być nieskuteczna dezynfekcja urządzeń udojowych. Kwestię tę opisywałem szczegółowo w tegorocznym wrześniowym i październikowym wydaniu „Hodowli i Chowu Bydła”. Kolejnym powodem opisywanego problemu może być zbyt długi czas schładzania mleka po doju. W tej sytuacji dochodzi do wzrostu liczby szybko namnażających się bakterii. Proces ten trwa zaledwie kilka godzin. Najczęstszą przyczyną są bakterie typu coliforms (E. coli, Klebsiella spp. itp.). Jeżeli podejrzewamy wadliwe funkcjonowanie naszego schładzalnika, powinniśmy wezwać serwis, w celu sprawdzenia poprawności szybkości schładzania mleka w zbiorniku. W przypadku dalszych trudności z rozpoznaniem przyczyny wysokiej liczby bakterii wskazane jest wielokrotne pobranie próbek mleka zbiorczego w celu wykrycia ich źródła. Przed rozpoczęciem doju należy skontrolować puste zbiorniki na mleko, co pozwoli ocenić czystość powierzchni, które z nim się stykają. Następnie bezpośrednio po rozpoczęciu doju należy pobrać próbkę mleka, które przez rurociąg mleczny wpłynęło do zbiornika. Kolejne należy pobierać okresowo w czasie całego doju, najlepiej co godzinę. Tak pobrane próbki mleka umieszczamy w probówce z konserwantem (ryc. 4) i wysyłamy do właściwego laboratorium.

Rycina 4. Przykład probówek do badania mleka na ogólną liczbę występujących w nim bakterii

Warto zapytać w placówce badawczej, do której chcemy wysłać próbki, jaka jest wymagana objętość mleka do tego typu badania. Ilości te mogą się znacząco różnić i wynosić 5–50 ml na jedną próbkę. W każdej sytuacji zaleca się zastosowanie konserwantu. Może nim być azotek sodu. Ostatecznie można pokusić się o zamrożenie pobranej próbki i wysłanie do laboratorium. Jednak wtedy nie ma gwarancji, że nie dojdzie do nadkwaszenia mleka, gdyż w czasie przesyłania, które zwykle trwa 24 godziny, prawdopodobnie dojdzie do rozmrożenia surowca, co może być powodem anulowania badania.

Stwierdzona w pierwszej próbce wysoka liczba bakterii dowodzi, że prawdopodobnym ich źródłem są niedokładnie oczyszczone urządzenia udojowe. Natomiast w przypadku występowania niskiej liczby bakterii w pierwszej próbce i wysokiej w drugiej należy podejrzewać, że źródłem kontaminacji było mleko znajdujące się już w zbiorniku. Pojawienie się próbki z wysoką liczbą bakterii po szeregu próbek z ich niską liczbą wskazuje, że prawdopodobnym źródłem bakterii jest jedna z wydojonych krów. Powolny wzrost w kolejnych próbkach pobieranych podczas doju może wskazywać, że w systemie udojowym ma miejsce inkubacja lub że system chłodzenia mleka nie działa prawidłowo. Inkubacja w rurociągu mlecznym jest problemem, który pojawia się głównie w największych stadach, gdzie dój trwa ciągle przez wiele godzin. Może być także następstwem złego wypoziomowania przewodów mlecznych.  

W następnej części artykułu zajmiemy się sytuacją, gdzie dojone zwierzęta wpływają na podwyższenie liczby bakterii w mleku. 

Część 2. do przeczytania pod linkiem: https://holstein.pl/jak-obnizyc-zbyt-wysoka-liczbe-bakterii-w-mleku-cz-2/