Polska Federacja całym sercem z branżą

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pytał o negatywne zjawiska, z punktu widzenia hodowców bydła i producentów mleka, występujące na rynku dostaw mleka, czyli w relacjach: producent – przetwórca.

Tekst: Radosław Iwański

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów informował Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka, że prowadzi postępowanie wyjaśniające, mające na celu wstępne ustalenie, czy przetwórcy mleka stosują względem hodowców bydła mlecznego i producentów mleka praktyki nieuczciwie wykorzystujące przewagę kontraktową w rozumieniu przepisów ustawy z 15 grudnia 2016 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolno-spożywczymi. To postępowanie jest prowadzone w sprawie, a nie przeciw komuś. W ramach postępowania prezes UOKiK zdefiniował kilka zagadnień, które zamierza poddać szczegółowej analizie. Chciał się zapoznać z głosem producentów mleka.
Prosił o udzielenie informacji w następującym zakresie:
1. Wskazania, jakie sygnały o panujących na rynku nieprawidłowościach otrzymuje PFHBiPM.
2. Wskazania, jakie wymogi sanitarne i weterynaryjne powinien spełnić producent czy też dostawca mleka surowego i czy ich spełnienie potwierdzane jest jakimkolwiek dokumentem.
3. Wskazania, jak w warunkach branży mleczarskiej kształtują się sposoby ustalania cen za mleko.
4. Wskazania, czy obniżenie ceny podstawowej za dostarczone mleko z tytułu braku aktualnego zaświadczenia sanitarno-weterynaryjnego gospodarstwa producenta jest powszechną praktyką.
5. Wskazania, czy w warunkach branży mleczarskiej – umów na dostawę mleka – korzystne jest z punktu widzenia dostawcy zawieranie wieloletnich umów na czas określony, np. 5, 10 czy 15 lat?
Prezes UOKiK zwrócił się do PFHBiPM, jako jedynej organizacji w Polsce reprezentującej interesy producentów mleka. Prezydium Polskiej Federacji postanowiło w tej sprawie wysłuchać związków regionalnych i rasowych PFHBiPM i poprosiło je o zebranie głosów hodowców bydła mlecznego.

Prośba o pomoc w realizacji postępowania wyjaśniającego, prowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, była podyktowana ochroną interesu publicznego, czyli nie tylko samych producentów mleka, ale także konsumentów. Kto lepiej, niż sami hodowcy zasiadający w zarządach regionalnych związków tworzących PFHBiPM, zdaje sobie sprawę z ewentualnych naruszeń prawa?

W nadesłanych odpowiedziach związki regionalne i rasowe zwracają uwagę na specyfikę branży mleczarskiej i podkreślają, że hodowcy bydła mlecznego i producenci mleka są spółdzielcami i sami tworzą swoje podmioty skupowe, czyli spółdzielnie. Hodowcy mają swoich reprezentantów w radach nadzorczych – organach władzy spółdzielni – które pełnią kontrolę nad ich zarządami.

Pojedyncze głosy, które wpłynęły od związków, wskazują na następujące nieprawidłowości:
1. Brak zdefiniowania w umowach na dostawy mleka działania siły wyższej i niemożności dostarczenia całego „umownego” mleka przez producentów do zakładów przetwórczych, pod presją kary lub rozwiązania umowy na dostawę mleka.
2. Karanie finansowe następców prawnych gospodarstw w przypadku rozwiązywania umów na dostawy mleka.
3. Brak premiowania dostaw mleka w ramach grup producentów rolnych (premiowani są indywidualni hodowcy – dostawcy mleka, a nie hodowcy dostarczający mleko w ramach grup producentów rolnych).
Według niektórych związków umowy pomiędzy producentami mleka a przetwórcami powinny być zawierane na czas nieokreślony, z równymi prawami po obu stronach do ich rozwiązania.

Związki zwracały także uwagę na wykorzystywanie przewagi konkurencyjnej dużych sieci handlowych w stosunku do przetwórców produktów mlecznych, choć nie definiowały nieuczciwych praktyk, pewnie ze względu na charakter postępowania prowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, niezwiązany z sieciami handlowymi.