Rosja walczy z mastitis i stosowaniem antybiotyków

Prawie 20% młodych jałówek rosyjskich jest zarażonych bakteriami wywołującymi zapalenie wymienia już przed wejściem do stada mlecznego. Nie dziwi zatem fakt, że hodowcy i weterynarze z tego regionu poszukują nowych sposobów radzenia sobie z problemem, zwłaszcza że trwają działania zmierzające do znacznego ograniczenia stosowania antybiotyków w leczeniu. Podjęto również próbę projektowania nowych typów bakteriofagów.

tekst: Mateusz Uciński, na podstawie Dairy Global

Jak informuje Wladislaw Worotnikow, korespondent Dairy Global, powszechnie się uważa, że kliniczne i subkliniczne zapalenie wymienia powoduje więcej problemów w Rosji niż w Unii Europejskiej, dotyka więcej krów i generuje większe straty. Ian Humphery-Smith, szef inwestycji sektora prywatnego w Skolkovo RusInnovations, wskazuje na dwa główne problemy rosyjskiego stada mlecznego: niezwykle wysokie wskaźniki klinicznego i subklinicznego zapalenia wymienia oraz wybitnie niski wskaźnik poczęć.
– Istnieją dowody sugerujące, że nawet 20% młodych jałówek jest już zarażonych bakteriami wywołującymi zapalenie wymienia przed wejściem do stada udojowego, ale samo to jest dalekie od głównej przyczyny endemicznego zapalenia wymienia – informował Humphery-Smith. – Warto zauważyć, że w wielu rosyjskich stadach mlecznych większość zwierząt w pierwszej laktacji ulega infekcji klinicznej lub subklinicznej w ciągu 12 miesięcy. Negatywny wpływ tego poziomu infekcji na rentowność w całej branży jest porażający.

Poważny problem

Według rosyjskiego związku producentów mleka Sojuzmoloko mastitis pozostaje głównym wrogiem rosyjskich producentów i często zakłóca sam proces produkcji. Jak alarmuje Maria Zhebit, szefowa wydziału komunikacji publicznej wspomnianego związku, rozprzestrzenianie się mastitis osłabia płodność krów i wydajność stada, co negatywnie wpływa na wyniki finansowe gospodarstw i przemysłu jako całości. Poza tym drogie importowane zwierzęta gospodarskie w nowoczesnych przedsiębiorstwach muszą być bardzo często brakowane, właśnie z powodu nawracających problemów z zapaleniem wymion. Zaznaczyć trzeba, że jest to palący problem we wszystkich typach gospodarstw, zarówno dla firm przemysłowych, jak i drobnych rolników.

Ponieważ zapalenie wymienia jest szeroko rozpowszechnione w rosyjskich stadach mlecznych, lokalni hodowcy potrzebują większej ilości antybiotyków, aby poradzić sobie z tym problemem. Czynnik ten prawdopodobnie przyczyni się do nadmiernego stosowania tego typu leków w paszach stosowanych w rosyjskim przemyśle hodowlanym. Rosyjski system weterynaryjny pozwala rolnikom na stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt według własnego uznania. Zgodnie z prawem hodowcy muszą tylko zadbać o to, aby nie występowały one w organizmach ich podopiecznych w czasie, gdy te produkują mleko. Według Lubowa Sawkina, dyrektora handlowego agencji Feedlot, rosyjskie firmy mogą stosować antybiotyki w paszach praktycznie w nieograniczonych ilościach.

Mleko tylko bez mastitis

Zgodnie z rozporządzeniem o bezpieczeństwie mleka i produktów mlecznych przetwórcom w Rosji zakazuje się używania surowca pochodzącego od krów zakażonych mastitis. Dokument określa wymagania dotyczące maksymalnej dopuszczalnej zawartości komórek somatycznych w mleku wraz z rygorystycznymi limitami wyznaczonymi dla surowca stosowanego w produkcji żywności dla niemowląt.

– Udoje od krów z mastitis nie mogą być przetwarzane ze względu na wysoką zawartość komórek somatycznych – wyjaśnia Maria Zhebit. – Podczas długotrwałego leczenia mastitis antybiotykami mleko krowie również nie trafia ani do przetwórstwa, ani do karmienia cieląt, oznacza to, że musi zostać zutylizowane, co również wpływa ujemnie na stabilność finansową sektora mleczarskiego.

Kontrola weterynaryjna w rosyjskim przemyśle mleczarskim nie jest idealna, co oznacza, że jeśli chodzi o zapalenie wymienia, nie wszystko dzieje się zgodnie z literą prawa. Według Wadima Smirnowa, wicedyrektora rosyjskiego organu weterynaryjnego Rossielchoznadzor w obwodzie kaliningradzkim, odnotowuje się coraz więcej przypadków wykrywania antybiotyków w procesie produkcji mleka. Takie sytuacje dość często rejestruje się w gospodarstwach przydomowych.

– Hodowca podaje krowie antybiotyk przeciw zapaleniu wymienia i nie czeka, aż lek opuści organizm, a następnie sprzedaje mleko od leczonego zwierzęcia – alarmuje Smirnow, podkreślając, że niektórzy rolnicy w Rosji dodają antybiotyki bezpośrednio do mleka pochodzącego od krowy, o której wiedzą, że cierpiała na mastitis.

Rustaw Alew, dyrektor kaliningradzkiego zakładu przetwórstwa mleka, opowiada, że rolnicy nie chcą tracić zysków, a w jego zakładzie zdarza się wykryć mleko zanieczyszczone antybiotykami nawet piętnaście razy w ciągu jednego miesiąca. Trzeba wspomnieć, że test na zapalenie wymienia w Rosji kosztuje ok. 55 rubli (0,9 USD) za krowę, ale hodowcy indywidualni wolą sprawdzać tylko jedną krowę na pięć. Teoretycznie przetwórcy mleka powinni zakazać dostaw pozbawionym skrupułów rolnikom, którzy sprzedają im mleko o zwiększonej zawartości komórek somatycznych lub antybiotyków, jednak w związku z brakami surowego mleka na rynku rosyjskim jest to trudne do wykonania.

Według gazety AiF przetwórcy mleka nie porzucą swoich dostawców, ponieważ muszą chronić swoją bazę surowcową. Poza tym hodowcy prowadzący średniej wielkości gospodarstwa również mają problemy z jakością surowca przyjmowanego do mleczarni. Uczestnicy rynku uważają, że w celu poprawy sytuacji należy wzmocnić kontrolę weterynaryjną w branży.

Szansą są bakteriofagi

W Rosji istnieje opinia, że zapalenie wymienia można leczyć za pomocą nowych leków zawierających bakteriofagi, grupę wirusów, które infekują i replikują się tylko w komórkach bakteryjnych – donosi rosyjski serwis informacyjny Dairy News, powołując się na lokalnych naukowców. Od II wojny światowej szybkie rozprzestrzenianie się antybiotyków uśpiło globalne zainteresowanie bakteriofagami, ale ostatnio wzrosło ono ponownie w odpowiedzi na rosnącą antybiotykooporność. Naukowcy twierdzą, że Rosja ma duży potencjał do projektowania nowych produktów bakteriofagowych, ponieważ ta klasa wirusów była badana w Związku Radzieckim dokładniej niż w jakimkolwiek innym kraju zachodnim. Zastosowanie bakteriofagów może przyczynić się do znacznego ograniczenia w ciągu kilku najbliższych lat (do 2025 r.) liczby przypadków zapalenia wymienia, co prognozowali rosyjscy naukowcy już w 2015 r. Jednak jak dotąd nie odnotowano zauważalnego postępu w tej dziedzinie. Niedawno w Rosji powstało pierwsze centrum zasobów biologicznych do badań nad bakteriofagami. Zgromadzono w nim bazę danych 10 tys. mikroorganizmów. W ciągu najbliższych 5–7 lat zostaną one wykorzystane do opracowania nowych rodzajów leków na bazie bakteriofagów, które przystosowane do różnych organizmów i szczepów bakterii, byłyby bardzo skuteczne. Obiecuje się również wprowadzenie nowych leków w weterynarii. Dzięki temu do 2030 r. bakteriofagi zostałyby włączone do rosyjskiej strategii walki z opornością na antybiotyki. 

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas na biuro@polskafederacja.pl