Shredlage pod lupą nauki i praktyki. Czy technologia dłuższego cięcia kukurydzy się opłaca?
Technologia shredlage zyskała w Polsce popularność jako alternatywa dla tradycyjnego zbioru kukurydzy na kiszonkę. Czy jednak dłuższemu cięciu zielonki i intensywnemu rozcieraniu ziarna zawsze towarzyszy wyższa wydajność krów? Sprawdźmy, co na ten temat mówią najnowsze badania oraz praktyka gospodarska.
Jan Hereditas

- Shredlage pozwala na zbiór roślin o dłuższej sieczce (do ok. 3 cm) przy jednoczesnym dokładnym rozdrobnieniu ziarniaków i zmiażdżeniu łodyg, co poprawia ich strawność w żwaczu.
- Metoda ta ułatwia układanie strukturalnych dawek pokarmowych w gospodarstwach, którym brakuje dobrej jakości kiszonek z traw czy lucerny.
- Zbytnie wydłużenie sieczki lub zbiór zbyt suchego materiału może sprzyjać sortowaniu paszy na stole paszowym oraz utrudniać jej ubicie.
Innowacja technologiczna a fizjologia żwacza
Głównym założeniem shredlage jest zapewnienie właściwej struktury dawki (włókna fizycznie efektywnego) przy zachowaniu wysokiej strawności skrobi. Zmiażdżone części wegetatywne kukurydzy stwarzają bakteriom żwaczowym lepsze warunki do działania. Dobre opinie hodowców wskazują na chętne pobieranie paszy oraz wzrost zawartości tłuszczu w mleku.
Co na to doniesienia naukowe?
Przegląd badań (m.in. z USA, Czech i Hiszpanii) pokazuje, że choć shredlage stymuluje pobranie suchej masy, nie zawsze przekłada się na wyższą wydajność mleczną w porównaniu do dobrze przygotowanej kiszonki tradycyjnej. Przewaga tej metody ma charakter głównie organizacyjny – sprawdza się zwłaszcza przy opóźnionym zbiorze oraz niedoborze słomy lub kiszonek z traw.
Chcesz poznać szczegółowe wyniki badań oraz praktyczne zalecenia dotyczące długości cięcia kukurydzy? Przeczytaj pełny artykuł prof. Zygmunta M. Kowalskiego w czasopiśmie „Hodowla i Chów Bydła” (nr 7)!


