Ważna deklaracja ministra. Strategia na stole

Polska nie zgodzi się na jakiekolwiek ograniczenie produkcji mleka.

Jan Hereditas

Twarde stanowisko przedstawił Stefan Krajewski, w kontekście prób ograniczania produkcji mleka, fot. MRiRW
  • „Klimat tak, ale z rozsądkiem” – oświadczył minister rolnictwa. Nie będzie ograniczenia produkcji mleka.
  • „Pianie koguta czy dźwięk traktora to nie hałas, to dziedzictwo wsi” – mówił, deklarując że ochrona funkcji produkcyjnej wsi zostanie uregulowana prawnie.
  • Minister zwrócił się także do konsumentów. „Wybierajmy to, co nasze” – prosił, zachęcając ich do kupowania lokalnie, bezpośrednio od rolników, co przyczyni się do tego, że ich marża zdecydowanie zwiększy się.

Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi spotkał się z rolnikami w Ełku i właśnie tam złożył bardzo ważną deklarację dla hodowców bydła i producentów mleka.

Minister uspokoił hodowców

Podczas swojego wystąpienia, o czym poinformowało MRiRW, Stefan Krajewski zadeklarował twarde „Nie” dla ograniczania produkcji.

„Nie po to polscy rolnicy latami inwestowali w nowoczesne obory, by teraz wygaszać produkcję” – podał resort rolnictwa. Dodając, że minister „będzie walczył o urealnienie cen interwencyjnych w Brukseli”.

Co istotne podkreślono, że „klimat tak, ale z rozsądkiem”.

Minister poinformował, że sprzeciwia się zalewaniu gruntów rolnych pod cele środowiskowe tam, gdzie powstaje pasza dla zwierząt. „Polska nie może stać się jednym wielkim rezerwatem – tu musimy normalnie żyć i pracować” – oświadczył.

Stefan Krajewski odwiedził gospodarstwo mleczne Katarzyny i Jarosława Dylewskich, którzy od 20 lat rozwijają hodowlę i chów bydła. Przez ponad dwie dekady powiększyli stado krów z 20 do 400 szt. Wybudowali w tym czasie nowoczesną oborę na 180 legowisk. Hodowcy są laureatami konkursu Kryształowej Krowy organizowanego przez SM Mlekpol.

Strategia jest tworzona. Czy będzie prawo?

Spojrzenie ministra rolnictwa na branże mleczną i powyższa deklaracja zbiega się w czasie z tworzoną właśnie strategią rozwoju w produkcji zwierząt w UE. Komisja Europejska w ramach standardowej procedury zaprosiła rolników do zabrania głosu w powyższej kwestii. Hodowcy i producenci mleka mogą także zgłaszać swoje wnioski (każdy) na stronie internetowej dedykowanej tej inicjatywie.

Jakim problemom ma zaradzić ta inicjatywa, hodowcy dobrze to wiedzą, dlatego nie można zwlekać w tej kwestii, i należy wyrazić opinię.

Komisja Europejska zdefiniowała najważniejsze problemy. Należą do nich:

  • malejąca liczba stad i zamykające się gospodarstwa ze względu na obciążenia finansowe i szersze ograniczenia społeczno-gospodarcze;
  • brak rentowności produkcji;
  • pogarszający się dobrostan rolników, narasta stres w związku z nakładaniem kolejnych zobowiązań m.in. klimatycznych;
  • powtarzające się zagrożenia dla zdrowia zwierząt;
  • rosnące koszty produkcji i brak ich kompensacji rynkowej;
  • w wielu obszarach (m.in. górskich) istnieje ryzyko wyludnienia się i zaprzestania produkcji zwierzęcej.

Opinie do budowanej strategii, a także wskazania, jak ona ma wyglądać można przesyłać do 10 kwietnia br.

Komisja nie będzie przeprowadzała tzw. skutków oceny proponowanych rozwiązań. Ta inicjatywa ma na celu ogólne podejście polityczne i wysłuchanie głosów producentów rolnych. W tej chwili nie wiadomo, czy wskazane przez rolników rozwiązania przełożą się na konkretne działania ustawodawcze.