Rosja stawia na krowy modyfikowane genetycznie

Rosyjska Akademia Nauk wykorzystuje CRISPR/Cas9 do stworzenia nowej rasy krów mlecznych o lepszej produktywności i ochronie przed białaczką. Mimo to istnieją powszechne obawy dotyczące technologii edycji genów i utworzenia nowej rasy.

Autor: Mateusz Uciński na podstawie Dairy Global

Jak donosi Vladislav Vorotnikov, korespondent serwisu Dairy Global, dotychczas rosyjscy naukowcy edytują 3 punkty w genomie krowy, wszystkie uważane za kluczowe dla współczesnych hodowców bydła mlecznego, o czym poinformowała w swojej publikacji Anna Krivonogova, główna autorka projektu z Uralskiego oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk.

Pierwszym z nich jest gen CD209, potencjalny receptor dla występowania białaczki. Poprzez zakłócanie jego sekwencji naukowcy spodziewają się zapobiec przedostawaniu się wirusa do komórek, a tym samym chronić krowy przed tą infekcją od momentu narodzin. Naukowcy szacują, że nawet 30% krów w Rosji jest dotkniętych białaczką w ciągu swojego życia, więc sama ta zmiana może przynieść ogromne oszczędności rosyjskim firmom hodowlanym.

Drugi gen do edycji reguluje produkcję beta-laktoglobuliny, która jest głównym alergenem mleka krowiego. Wyłączając ten gen, naukowcy upewnią się, że całe mleko jest bezpieczne dla osób podatnych na alergie na produkty mleczne.

Wreszcie naukowcy stwierdzili, że chcą edytować allel bezrożności – sekwencję, która zapobiega tworzeniu się rogów. Ta zmiana miałaby również ogromne znaczenie w zapobieganiu urazom wśród stada mlecznego.

Podsumowując, te zmiany mogą sprawić, że rosyjski przemysł mleczarski będzie znacznie bardziej efektywny, oszczędzając rolnikom miliardy niepotrzebnych kosztów.

– Obecnie selekcja jest głównym sposobem poprawy wydajności krów mlecznych. Osiągnięcie pożądanych rezultatów zajmuje dekady. Dzięki technologiom edycji genów mogliśmy wykonać zadanie w najkrótszym możliwym czasie – w ciągu jednego do dwóch lat – zapewnia Krivonogova, wyjaśniając jednocześnie, że ​​w ostatnim eksperymencie trzem krowom wszczepiono eksperymentalne zarodki. Oczekuje się, że pierwsze wyniki pojawią się pod koniec 2021 roku, kiedy urodzi się pierwsze cielę.

Rosyjscy naukowcy wyjaśnili, że muszą opanować technologie edycji genów, aby przyczynić się do wzmocnienia rosyjskiego bezpieczeństwa żywnościowego, zaznaczając, że dotychczas badania prowadzone są wyłącznie w celach naukowych i nikt nie będzie teraz zapełniał farm genetycznie zmodyfikowanymi cielętami, jednak kraj powinien opracować własne metody edycji genomu zwierząt i opracować technologie inżynierii genetycznej.

– Wyobraźmy sobie, że używanie genetycznie zmodyfikowanych zwierząt gospodarskich i roślin jest wszędzie dozwolone, a granice są otwarte. – opowiada Anna Krivonogova  – Jest bardzo prawdopodobne, że nasz krajowy producent po prostu nie poradzi sobie z falą importowanych, tanich i niesprawdzonych towarów GMO, które napłyną do Rosji, która musi mieć te technologie gotowe do komercyjnego wykorzystania, aby oprzeć się zagranicznym inwazjom na rodzimy rynek spożywczy.

W przypadku powodzenia eksperyment teoretycznie może utorować drogę do szybkiej komercjalizacji nowej technologii. Jednak naukowcy musieliby najpierw obejść prawo zakazujące hodowli genetycznie zmodyfikowanych zwierząt w Rosji, a nawet to nie daje gwarancji, że nowa technologia będzie popularna wśród hodowców bydła i producentów mleka.

Ostatni sondaż przeprowadzony przez Rosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej pokazał, że aż 66% Rosjan jest przekonanych, że wszystkie produkty modyfikowane genetycznie stanowią zagrożenie dla zdrowia konsumentów. Większość rosyjskich klientów wydaje się wierzyć, że wielcy międzynarodowi giganci żywności, promujący produkty GMO, ukrywają informacje o ich negatywnym wpływie na konsumentów. Z kolei tylko 20% respondentów stwierdziło, że ich zdaniem wszystkie produkty GMO są nieszkodliwe.

Zbliżające się wydarzenia